-->
.
no
no

Dieta pudełkowa dla alergików – czy warto?

Brak komentarzy
Dieta pudełkowa dla alergików – czy warto?

Jesteś uczulony na gluten, a może masz nietolerancję laktozy? Zatem doskonale wiesz, jak trudno jest czasem skomponować wartościowy, a do tego bezpieczny posiłek, który nie będzie skutkował bólem brzucha, niestrawnością czy znacznie niebezpieczniejszymi dolegliwościami. Ze względu na swój stan zdrowia niektórzy decydują się na dietę pudełkową dla alergików. Czy faktycznie warto skorzystać z oferty cateringu dietetycznego, jeśli masz alergię? Sprawdźmy to.


Dlaczego odpowiednia dieta jest istotna dla alergików?

Alergie czy też nietolerancje pokarmowe mogą powodować wiele nieprzyjemnych, a nawet niebezpiecznych objawów np. ból brzucha, biegunka, reakcje skórne lub problemy z oddychaniem. Jeśli będziesz lekceważyć alergię, to może dojść do przewlekłego stanu zapalnego i znacznego osłabienia układu odpornościowego. Dlatego tak ważne jest stosowanie diety pozbawionej szkodliwych składników. Taka dieta będzie znacznie zdrowszym rozwiązaniem.


Jakie zalety ma dieta pudełkowa dla alergików?

Dieta pudełkowa jest chętnie wybierana, bo zapewnia wygodę, ale w przypadku alergików powinieneś zwrócić uwagę także na inne korzyści. Kluczowe znaczenie ma to, abyś wybrał dietę, która jest dopasowana do potrzeb Twojego organizmu – dietę przy nietolerancji laktozy lub alergii na gluten znajdziesz np. na stronie http://www.zdrowycatering.pl/tani-catering-dietetyczny/warszawa/. Jakie dokładnie zalety zapewnia dieta pudełkowa dla alergików? Przedstawiamy najważniejsze z nich.


Bezpieczne posiłki

Dieta pudełkowa, z której został wyeliminowany gluten czy też laktoza, to przede wszystkim znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa. Każdy posiłek jest przemyślany i przygotowany w taki sposób, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko spożycia szkodliwych składników. Dzięki temu nie musisz obawiać się reakcji alergicznej.


Skład dopasowany do Twoich potrzeb

Cateringi dietetyczne, które oferują dietę dla alergików lub osób z nietolerancją pokarmową, działają według rygorystycznych zasad podczas przygotowywania posiłków. Wykorzystują jedynie produkty sprawdzone pod kątem zawartości alergenów. Zwracają też uwagę na maksymalne ograniczenie ryzyka zanieczyszczeń krzyżowych. Dlatego posiłki są przyrządzane w przygotowanych do tego pomieszczeniach, aby w żadnym daniu nie znalazły się nawet śladowe ilości produktów zawierających gluten lub laktozę.


Prawidłowo zbilansowana dieta eliminacyjna

Największą trudnością w diecie eliminacyjnej, jest prawidłowe zbilansowanie posiłków. Dlatego zaletą diety pudełkowej dla alergików jest właśnie to, że jest ona zarówno bezpieczna, jak i odpowiednio skomponowana pod względem składników odżywczych. Znajdziesz tam zarówno odpowiednią ilość witamin oraz minerałów, jak i pełnowartościowe zamienniki wyeliminowanych produktów.


Wygoda i oszczędność czasu

Samodzielne przygotowywanie posiłków pozbawionych laktozy lub glutenu jest wymagające i czasochłonne. Dlatego gotowa dieta pudełkowa to spore ułatwienie – nie musisz też zwracać uwagę na ryzyko zanieczyszczenia posiłków alergenami i sprawdzać skład każdego produktu. Szczególnie jest to wygodne rozwiązanie, jeśli przygotowujesz też posiłki dla osób, które nie mają alergii.


#współpraca reklamowa 



"Może zawierać orzechy" - co to znaczy?

3 komentarze
"Może zawierać orzechy" - co to znaczy?

Co zrobić w sytuacji, gdy na opakowaniu jest informacja “może zawierać orzechy” lub “może zawierać śladowe ilości orzechów”? Czy można zjeść taki produkt w przypadku alergii na orzechy?

Alergia to poważny temat nie tylko dla alergików, ale też producentów żywności. Szczególnie groźna jest, jeśli objawia się reakcją anafilaktyczną - w ciężkich przypadkach może powodować nawet śmierć pacjenta. Dlatego producenci żywności zobowiązani są do umieszczania informacji dla alergików - listy alergenów na etykietach żywności wyróżnionym drukiem (zwykle pogrubione, podkreślone lub wielkie litery). Jeśli alergeny np. orzechy czy mleko są składnikami produktu, to dla alergików sprawa jest prosta - jest to składnik, który na pewno występuje w danym produkcie i alergik po prostu nie kupuje tego produktu gdy ma uczulenie na ten alergen. Częściej jednak osoba z alergią spotyka się z zapisem "może zawierać orzechy" co jest informacją niezbyt konkretną. Co to właściwie znaczy?

informacja dla alergików

Dlaczego napis "może zawierać orzechy" jest umieszczany na etykiecie?

Taka informacja dla alergików w większości przypadków jest po prostu zabezpieczeniem się producenta, a w danym produkcie ryzyko zawartości orzechów może być minimalne. Ale w niektórych przypadkach to ryzyko może być bardzo dużo - wszystko zależy od procedur i środków zapobiegawczych stosowanych przez producenta żywności. Dlatego niestety, jeśli taka informacja jest na etykiecie nigdy nie można wykluczyć, że w danym kawałku czekolady czy innego produktu ilość pozostałości orzechów nie będzie wystarczająca do wywołania reakcji alergicznej.

Czy można jeść produkty z napisem "może zawierać orzechy?

Ani ja, ani Aleks nie mam poważnej alergii na orzechy, dlatego ja te napisy ignoruję i kupuję produkty, który mają taki zapis. Ale nie odważyłabym się kupić i zjeść taki produkt, gdybym miała silną reakcję na orzechy.
Kilka lat temu była opisywana w mediach bardzo głośna sprawa śmierci dziewczynki w Polsce, która zjadła czekoladki z deklaracją że "mogą zawierać orzechy" - dziewczynka była na nie uczulona i niestety nie udało jej się uratować.Wcześniej jadała inne produkty z podobną deklaracją i nic się nie działo, to jednak tym razem w czekoladkach naprawdę znalazła się pewna ilość pozostałości orzechów. Sprawa wstrząsnęła całym środowiskiem rodziców dzieci z alergiami, i można z niej wysnuć jeden wniosek - w przypadku poważnej alergii nigdy nie należy ryzykować i nie spożywać tego typu produktów... 

Skąd się biorą orzechy w produktach, w których nie powinny się znaleźć?

Producenci zwykle wytwarzają różne rodzaje danego produktu na jednej linii produkcyjnej. Przykładowo jednego dnia produkowana jest czekolada orzechowa, a po oczyszczeniu taśmy kolejnego dnia produkowana jest czekolada z owocami. Niestety nawet jeśli taśma i inne maszyny są dokładnie czyszczone, to w większości przypadków nie można wykluczyć, że śladowe ilości alergenów się tam nie znajdują. Może też pojawić się błąd ludzki i ktoś może użyć tego samego mieszalnika lub innego sprzętu, z którym wcześniej miała kontakt masa orzechowa. Dlatego jeśli na terenie jednego zakładu produkowane są produkty z orzechami, to zdecydowana większość producentów bierze pod uwagę możliwość pojawienia się minimalnych ilości orzechów też w innych produktach wytwarzanych lub pakowanych na terenie tego samego zakładu. Kolejna sprawa, która sprzyja pojawieniu się śladowych ilości alergenów to minimalne ilości orzechów w formie pyłu, które mogą po prostu osiadać na produktach jako zanieczyszczenie - nieszkodliwe dla zdrowych osób, ale śmiertelnie niebezpieczne dla alergików. 

może zawierać śladowe ilości orzechów
Nasiona chia z oczywistych względów nie powinny zawierać orzechów...ale widocznie w danym zakładzie pakowane są także orzechy i nie da się wykluczyć obecności alergenów w innych produktach pakowanych w tym samym miejscu.

Czy te zapisy dotyczące śladowych ilości alergenów są obowiązkowe?

Ze względu na realne zagrożenie dla alergików deklarowanie obecności alergenów zostało ściśle uregulowane w rozporządzeniu unijnym dotyczącym etykietowania środków spożywczych (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011). Dotyczy to jednak tylko zamierzonych składników produkty. Natomiast kwestia deklarowania potencjalnych zanieczyszczeń nie jest regulowana i wynika z ostrożności producentów, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo swoich produktów. Są to zapisy dobrowolne, które niestety często są na wyrost i pojawiają się na opakowaniu, nawet jeśli nie ma realnego zagrożenia dostania się alergenu do danego produktu. Zgodnie z prawem tego typu zapisy powinny mieć uzasadnienie i wynikać z zagrożenia zanieczyszczeniem, które będzie wykryte w procedurach producenta. Nie ma dopuszczalnej bezpiecznej ilości żadnego alergenu, która by nie wywoływała alergii, dlatego nie ma też w prawie podanych dopuszczalnych/bezpiecznych limitów alergenów typu orzechy.

Na opakowaniach można spotkać dwa typy zapisów “może zawierać śladowe ilości orzechów” lub “może zawierać orzechy”. Tego typu zapis często poprzedzony jest wstępem "Informacja dla alergików". Z punktu widzenia alergika oba zapisy stanowią takie samo zagrożenie, bo tak naprawdę nie ma definicji, która podawałaby jaka ilość jest uznawana za “śladową”, a poza tym w praktyce, jeśli ktoś ma bardzo silną alergię, to nawet “śladowa” ilość alergenu może być bardzo groźna w skutkach.

Na jakich produktach najczęściej można przeczytać, że "może zawierać orzechy"?

Lista takich produktów jest niestety bardzo długa. Trzeba po prostu szukać i dokładnie czytać etykiety. Najczęściej można znaleźć te zapisu na różnego rodzaju czekoladach, czekoladkach, batonach czekoladowych, batonach typu musli, ale też płatkach śniadaniowych, gotowych daniach,  bakaliach, suszonych owocach, produktach zbożowych i wielu, wielu innych...

Praktycznie każda czekolada ma umieszczoną informację “może zawierać orzechy” lub “możliwa zawartość orzechów” (często stosowana jest także forma “może zawierać śladowe ilości orzechów”, ale nie jest zalecana przez Sanepid).

W jaki sposób wykrywana jest obecność alergenów w żywności?

Alergeny w produktach mogą być wykrywane różnymi metodami (m.in. test ELISA, PCR) - jednak nawet jeśli sprawdzi się wyrywkowo kilka tabliczek czekolady i wynik będzie ujemny, nie oznacza to, że w innych tabliczkach z tej serii nie mogłoby się znaleźć odrobina orzechów. Ważne jest za to sprawdzanie czystości linii produkcyjnych, mam nadzieję, że są one dokładnie sprawdzane i w przypadkach, gdzie nie ma informacji o możliwości zawartości alergenów ich tam rzeczywiście nie ma. Problem alergii na orzechy (w szczególności na orzeszki ziemne) jest bardzo powszechny w USA i myślę, że tamte firmy mają szczególne doświadczenie w badaniu swoich produktów pod kątem zawartości alergenów i deklarowaniu ich zawartości. 

możliwa zawartość orzechów
Mąka owsiana także nie powinna zawierać orzechów...na szczęście niektóre firmy posiadają w ofercie mąkę owsianą bez takiego zapisu.

Czy są produkty bezpieczne dla alergików?

Problem alergii jest coraz powszechniejszy, dlatego na szczęście pojawiają się firmy i produkty, które uwzględniają potrzeby alergików. Największe szanse na znalezienie produktów bez zapisu "może zawierać orzechy" są przy przeglądaniu ofert firm:
  • specjalizujących się w produkcji jednego typu produktów prostych np. makaronów, mąki, kaszy, przetwory owoców, warzyw itp, które w ogóle nie stosują orzechów w swoich fabrykach (ale nie jest to reguła)
  • z gotowych słodyczy warto zwrócić uwagę na galaretki, żelki, gumy, lizaki - część z nich ma “bezpieczny” skład dla osób z alergią na orzechy.
  • specjalizujących się w produkcji żywności dla niemowląt i małych dzieci - muszą spełniać bardziej surowe standardy i procedury, ich zapisy są konkretne i jednoznaczne
  • produkujących żywność dla osób z celiakią - posiadają bardzo restrykcyjne normy odnośnie zawartości glutenu, można spodziewać się, że dokładnie dbają o czystość swoich linii produkcyjnych i surowców
  • specjalizujących się w produkcji żywności dla alergików
  • amerykańskich, które mają doświadczenie zabezpieczeniu przed zanieczyszczeniem alergenami i bardzo dbające o bezpieczeństwo konsumentów (to są niestety przede wszystkim duże koncerny, a składy tych produktów pozostawiają wiele do życzenia, nawet jeśli nie zawierają żadnych silnych alergenów)
Znacie jakieś bezpieczne produkty, godne polecenia dla alergików? Dajcie znać w komentarzu!

Pamiętaj, zawsze czytaj etykietę, nawet jeśli kupujesz dany produkt regularnie

Warto też pamiętać, żeby czytać skład za każdym razem, ponieważ skład produktów może ulegać zmianie i informacja, ze produkt "może zawierać orzechy" może się pojawić w nowej partii produktu! Nie mam danych z Polski, ale np. w USA rocznie z powodu alergii na orzeszki ziemne umiera kilkadziesiąt osób...nie jest to dużo w porównaniu z innymi chorobami, ale jest to śmierć zupełnie niepotrzebna i możliwa do uniknięcia poprzez zachowanie wysokiej ostrożności…(nie mówię o sytuacjach z pomyłkami). Alergia na orzeszki ziemne to jedna z gorszych typów alergii - ryzyko wyrośnięcia jest znacznie mniejsze niż w przypadku innych typów alergii pokarmowej.

Placuszki dla alergika, ryżowo-cukiniowe, z produktem zbożowym Sinlac, bez mleka, jajek i glutenu.

2 komentarze
Placuszki dla alergika, ryżowo-cukiniowe, z produktem zbożowym Sinlac, bez mleka, jajek i glutenu.
Delikatne placki bez mleka, jajek i glutenu - idealne dla małych alergików, a po odpowiednim przyprawieniu świetnie się sprawdzą też dla starszych i osób na diecie lekkostrawnej. Doskonale wiecie, że gotowanie dla alergika wymaga poświęcenia większej ilości czasu niż na przygotowanie tradycyjnych potraw. Szczególnie na początku - ciągle się coś nie udaje, ciągle coś przywiera, trzeba się uczyć nowych technik, używać zamienników. A większość przepisów dla alergików jakie znajdowałam była bardzo skomplikowana, z listą składników którą ciężko było kupić w przeciętnym sklepie. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami sposobem na super proste pieczone placki dla alergika, których przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę, a efekt jest bardzo smakowity.

Placuszki ryżowo-cukiniowe z produktem zbożowym Sinlac

placki z cukinią bez mleka, jajek i glutenu

Najprostsze placuszki dla alergika


Składniki:
  • szklanka ugotowanego ryżu
  • szklanka Sinlac bez cukru
  • szklanka drobno startej cukinii
  • 1 łyżka oliwy
  • ewentualnie ulubione przyprawy do smaku
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzać do 180 C. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, konsystencja powinna być taka, żeby dało się z niej formować zwarte “kotleciki”. W razie potrzeby można dodać więcej produktu zbożowego Sinlac. Z masy formować niewielkie placki o grubości ok. 1 cm i ułożyć na papierze do pieczenia. Piec ok. 15 minut w 180 C. Można też usmażyć na patelni, chociaż ja wolę pieczone.


Ten przepis można dowolnie modyfikować, np. zamiast cukinii można dodać starte jabłko lub dynię. Zamiast ugotowanego ryżu można użyć, np. ugotowaną kaszę jaglaną.
Ciekawych przepisów z kaszkami Sinlac możecie szukać też tutaj: https://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/przepisy-dla-dzieci-z-nestle-sinlac  

Nowy Sinlac i Sinlac bez cukru - recenzja.

1 komentarz
Nowy Sinlac i Sinlac bez cukru - recenzja.

Są takie momenty w życiu matki alergika, gdy potrzebuje przygotować dziecku coś szybkiego i jednocześnie pełnowartościowego. Niestety większość dostępnych na rynku kaszek bezmlecznych nie jest pełnowartościowa, tzn. wymaga dodania do kaszki mleka (modyfikowanego lub zwykłego), żeby zapewnić odpowiednią podaż białka, węglowodanów i minerałów. Dlatego ktoś, kto wymyślił pełnowartościowy produkt zbożowy, do którego wystarczy dodać wodę (bez mleka, soi i glutenu) powinien dostać Nobla - i jedną z takich kaszek dla alergików jest właśnie Sinlac. 

Swoją “pełnowartościowość” Sinlac zawdzięcza dodatkowi chleba świętojańskiego, jest to bardzo rzadko uczulający składnik, który stanowi idealne źródło białka dla alergików. Chleb świętojański to roślina strączkowa naturalnie wolna od glutenu, będąca źródłem białka i niezbędnych składników mineralnych. Otrzymywana z niego pożywna mączka jest bogatym źródłem wysokiej jakości białka oraz składników mineralnych, m.in. wapnia i żelaza. Oprócz tego produkt zbożowy został wzbogacony o szereg witamin i minerałów m.in. witaminę D, A, witaminy z grupy B, żelazo, wapń, jod, cynk. Podoba mi się też dodatek bakterii probiotycznych Bifidobacterium lactis BL - dobrych bakterii jest zdecydowanie za mało w standardowej diecie małych alergików. Bazą Sinlaca jest ryż, który ma tę zaletę, że jest naturalnie lekkostrawny, bezglutenowy i rzadko uczula (chociaż jak wiadomo, każdy składnik pokarmowy może wywołać uczulenie, dlatego zawsze należy obserwować dziecko przy wprowadzaniu nowych pokarmów).


Nowy Sinlac


Problemy przy diecie eliminacyjnej

Komponowanie diety małego alergika na diecie eliminacyjnej jest dość trudne, bo zwykle wykluczone są takie wartościowe składniki jadłospisu jak jaja, mleko, nabiał, a często też wiele innych produktów jak orzechy, ryby, niektóre zboża, owoce czy warzywa. Dlatego rodzice małych alergików mogą borykać się z takimi problemami jak niedobory witamin i składników mineralnych, zaburzenia wzrostu i przyrostu masy ciała dziecka, czy monotonna dieta. Żeby zadbać o pełnowartościową dietę dziecka, rodzice muszą nie tylko pamiętać o eliminowaniu uczulających składników, ale też, co bardzo ważne, o zastępowaniu ich wartościowymi zamiennikami. Przykładowo zamiast kaszki na mleku nie wystarczy podać zwykłej kaszki bez mleka - nie zapewnia ona bowiem odpowiedniej podaży białka czy wapnia. Wtedy te składniki trzeba podać dziecku w innej postaci, np. białko z mięsa, ryb, a wapń ze źródeł roślinnych (dużo wapnia zawierają, np. suszone morele, figi, mak).


dieta alergika

Sinlac uzupełnia dietę alergika o pełnowartościowy posiłek

Gdy Aleks był młodszy i uczulony “praktycznie na wszystko”, spędzałam masę czasu w kuchni gotując różnego rodzaju skomplikowane dania bez alergenów, tak żeby nie jadł w kółko tego samego. Wiadomo, że małe dziecko musi otrzymywać urozmaicone posiłki, przyzwyczajać się do różnych smaków i struktur - zupki warzywne, obiadki z kaszą, mięsem, warzywami, desery z kaszą i owocami, placuszki, kotleciki, makarony itp. Ale każdy potrzebuje trochę odpocząć i nie będziesz złą matką, jeśli na kolację lub śniadanie podasz gotową kaszkę zamiast bardziej pracochłonnego dania. Sinlac jest prosty w przygotowaniu, wystarczy dodać przegotowaną wodę i gotowe - alergik najedzony pełnowartościowym posiłkiem, a czas zaoszczędzony na gotowaniu można poświęcić na zabawę z dzieckiem lub poczytanie książki.

Sinlac może być stosowany nie tylko u dzieci, ale także u osób dorosłych na diecie eliminacyjnej, np. mam karmiących piersią dziecko z nietolerancją pokarmową (to jest naprawdę ważny temat, bo wiele mam karmiących na diecie eliminacyjnej ma problemy ze skomponowaniem dla siebie wartościowych posiłków).

Nowy skład Sinlac


Wiem, że Sinlac jest chętnie stosowany przez wiele mam alergików ze względu na to, że jest pełnowartościowy i szybki w przygotowaniu. Dlatego bardzo cieszę się, że producent ostatnio ulepszył skład produktu. Na pewno spodoba Wam się fakt, że nowy Sinlac nie zawiera:
  • oleju palmowego/oleiny palmowej
  • maltodekstryny
  • ma mniejszą zawartość cukru
Poniżej pełny skład produktu - jak widać, jest znacznie lepszy niż wcześniej. Bardzo mnie cieszy, że firma zdecydowała się poprawić skład i dzięki temu na pewno zyska jeszcze więcej zwolenników :-)

Składniki: mąka ryżowa (68%), mączka chleba świętojańskiego (16%), sacharoza, oleje roślinne (olej rzepakowy, olej słonecznikowy), węglan wapnia, stabilizator (fosforan sodu), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), witaminy (C, niacyna, E, B1, kwas pantotenowy, A, B6, B2, biotyna, kwas foliowy, D, B12), fumaran żelaza (II), siarczan cynku, kultury bakterii Bifidobacterium lactis, jodek potasu.

Ja stosowałam Sinlac głównie w sytuacjach, gdy zależało mi, żeby Aleks zjadł coś, co dostarczy mu wszystkich potrzebnych składników i jednocześnie nie zaszkodzi małemu alergikowi. Szczególnie dobrze wspominam Sinlac w okresie wszelkich chorób - dziecko nie miało apetytu i zależało mi, żeby zjadł cokolwiek lekkostrawnego, co dostarczy mu energii i go wzmocni, a nie będą to słodycze. Wtedy taki produkt zbożowy był chętnie zjadany nawet w czasie choroby, a ja nie martwiłam się, że synek mi “umrze z głodu”. Oprócz alergików Sinlac z powodzeniem można stosować też u osób dorosłych i starszych, np. w czasie osłabienia czy na diecie lekkostrawnej - zamiast małowartościowego kleiku lepiej podać lekkostrawny i pełnowartościowy Sinlac.

Nowy Sinlac bez cukru

Na pewno ucieszy Was wiadomość, że na rynku pojawiła się dodatkowa wersja Sinlac – zawiera naturalnie występujące cukry. Ten produkt szczególnie mi się spodobał i stanowi idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą podawać dzieciom kaszek z dodatkiem cukru. Myślę, że to może być prawdziwy hit w kuchniach alergików :-) Neutralny smak tego produktu otwiera szereg możliwości na zastosowanie tego produktu w przepisach “wytrawnych” dla małych alergików. Słodki Sinlac świetnie się sprawdza w przepisach na różnego typu desery, ale nie mogłam go używać do innych dań, bo dawał im słodki posmak. Za to Sinlac bez dodatku cukru jest doskonałym “spoiwem” dla wszelkiego rodzaju kotlecików, wytrawnych placków, zagęstnikiem do zup czy sosów. Zazwyczaj stosuje się w tym celu skrobię, ale nie ma ona praktycznie żadnych wartości odżywczych, jest po prostu neutralnym wypełniaczem. Dlatego dodatek Sinlac bez dodatku cukru do takich dań to nie tylko wypełniacz, ale też wartościowy dodatek odżywczy. Myślę, że to jest rewelacyjne ułatwienie dla rodziców alergików.

Poniżej pełny skład produktu Sinlac bez cukru

Składniki: mąka ryżowa 78%, mączka chleba świętojańskiego 19%, oleje roślinne (olej rzepakowy, olej słonecznikowy), węglan wapnia, stabilizator (fosforan sodu), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), witaminy (C, niacyna, E, B1, kwas pantotenowy, A, B6, B2, biotyna, kwas foliowy, D, B12), fumaran żelaza (II), siarczan cynku, jodek potasu

Pamiętajcie też, że alergia pokarmowa i konieczność stosowania diety eliminacyjnej to zazwyczaj problem przejściowy. Większość dzieci nie wymaga kontynuowania diety eliminacyjnej przez całe życie – zwykle po kilku latach „wyrastają” one z nietolerancji lub alergii i po konsultacji z lekarzem możliwe jest włączenie wcześniej wyeliminowanych produktów. U nas na szczęście tak było i obecnie Aleks je w zasadzie wszystko - tak więc trzymam kciuki za Wasze dzieci, oby jak najszybciej wyrosły z alergii pokarmowej!

A poniżej jeden z przykładowych przepisów z użyciem Sinlac - najprostsze gofry bez mleka i jajek :)

Gofry bez mleka i jajek

Składniki:
  • 1 szklanka mąki pszennej lub orkiszowej
  • 1 szklanka ostudzonej kaszki Sinlac przygotowanej z wodą zgodnie z instrukcją na opakowaniu
  • kilka łyżek ekspandowanego amarantusa
  • łyżeczka oleju kokosowego (do posmarowania gofrownicy)
Mąkę dokładnie wymieszać z kaszką Sinlac, dodać amarantus. Odstawić na godzinę. Rozgrzać gofrownicę, posmarować lekko tłuszczem, smażyć gofry. Można podawać z ulubionym dżemem, syropem klonowym lub innymi dodatkami.



Zadbaj o swój mikrobiom

Brak komentarzy
Zadbaj o swój mikrobiom
Probiotyki są bardzo korzystne dla zdrowia każdego z nas, niestety w wielu przypadkach alergii pokarmowej (np. przy alergii na białka mleka krowiego) trzeba zrezygnować z typowych, naturalnych źródeł probiotyków czyli przetworów mlecznych jak jogurty czy kefiry, które stanowią źródło “dobrych bakterii”. Kolejne naturalne źródło probiotyków to kiszonki, jednak zdarzają się osoby, które nie tolerują kiszonek (ich spożycie trzeba ograniczać np. przy nietolerancji histaminy). Kolejny problem to sytuacje, gdy ilość probiotyków spożywanych w pokarmie jest niewystarczająca (np. podczas antybiotykoterapii porcja/zawartość probiotyków powinna być znacznie wyższa niż w jogurcie). Dlatego wiele osób sięga po gotowe probiotyki - obecnie wybór jest bardzo szeroki, zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, trzeba jednak zwracać uwagę na skład, bo niestety nie wszystkie szczepy probiotyczne mają udowodnione działanie. Dotychczas jednym z najlepiej przebadanych, o udowodnionej skuteczności jest szczep Lactobacillus rhamnosus GG. Jest to nasz “ulubiony” szczep - stosujemy go zawsze gdy ktoś z nas musi wziąć antybiotyk (a niestety w tym roku ja musiałam wziąć z powodu poważnego zapalenie zatok, a Aleks też niestety brał antybiotyk - z powodu anginy). Jednak oprócz antybiotykoterapii dodatkowo bierzemy 2-3 razy w roku serię takiego probiotyku.


Pamiętaj - mikrobiom kształtuje się już od naszych narodzin

Warto pamiętać, że to co jemy i nasz tryb życia ma realny wpływ na skład naszego mikrobiomu. Możemy na niego wpływać i go wspomagać. Od składu i kondycji naszego mikrobiomu zależy sprawne funkcjonowanie układu odpornościowego zarówno w dzieciństwie, jak i w przyszłości. Mikroflora noworodka kształtuje się podczas porodu i podczas karmienia piersią. Dzięki temu jelita maleństwa są zasiedlane przez korzystne szczepy drobnoustrojów (głównie Lactobacillus oraz Bifidobacterium), które sprzyjają rozwojowi prawidłowej mikroflory jelitowej i umożliwiają tworzenie naturalnej bariery ochronnej. Dlatego jest to szczególnie istotne w przypadku matek, które są alergiczkami (alergia jest często dziedziczna). Podczas tworzenia mikrobiomu człowieka kluczowe są pierwsze 3 lata życia dziecka.

Korzystne jest, jeśli mama w czasie ciąży dba o swoją florę jelitową. 

Będzie to z korzyścią nie tylko dla jej odporności, ale też dla zdrowia jej poczętego dziecka. Przyszłe mamy mogą stosować właśnie wspomniany już szczep Lactobacillus rhamnosus GG, który jest jednym z najlepiej przebadanych szczepów bakterii probiotycznych o udowodnionym korzystnym wpływie na mikrobiom. W ciąży można stosować np. Estabiom Pregna, który oprócz wspomnianego szczepu LGG dodatkowo zawiera szczepy bakterii ginekologicznych.

Odżywanie ma duży wpływ na nasz mikrobiom

Niestety wiele czynników wpływa negatywnie na naszą mikroflorę - to nie tylko stosowanie antybiotyków czy konserwantów, ale także nieprawidłowa, źle zbilansowana dieta, spożywanie dużej ilości cukru czy przetworzonej żywności. Taka sytuacja sprawia, że skład flory bakteryjnej nie jest prawidłowy, co negatywnie wpływa na układ odpornościowy. Dlatego u małych dzieci (ale też oczywiście u starszych) korzystne jest stosowanie dobrze dobranych probiotyków. Tutaj także świetnie sprawdzi się szczep Lactobacillus rhamnosus GG, u małych dzieci najwygodniej podawać go w postaci kropli jak np. Estabiom Baby, a u starszych mogą to być kapsułki.

Pamiętajcie, mikrobiom to nasz sprzymierzeniec. Dbajcie o tych przyjaciół najlepiej jak potraficie - zdrowa dieta (m.in. bogata w świeże warzywa, ograniczenie ilości cukru w diecie itp.) i zdrowy tryb życia to podstawowe sprawy, od których zależy kondycja mikroflory jelit.


mikrobiom


Alergia na jaja kurze u dziecka

5 komentarzy
Alergia na jaja kurze u dziecka

Alergia na jajka u dziecka
Alergia na jaja obok alergii na mleko najczęstszym typem alergii pokarmowej u dzieci. Uczulenie na jajka jest bardzo powszechne u niemowląt i małych dzieci, dlatego jeśli po odstawieniu mleka z diety nadal pojawiają się reakcje alergiczne warto zwrócić uwagę, czy problemu nie stanowi jajko i jego alergeny. Aleks miał bardzo silną alergię na białka jaja, dlatego wiem jaki to może być problem.


Alergia na jajka - jakie alergeny występują w jaju kurzym


Jajko kurze zawiera aż 20 potencjalnych alergenów o różnym potencjale uczulającym. Alergeny jaja kurzego to przede wszystkim owoalbumina, owomukoid, owotransferyna, które występują w białku jaja, a nie w żółtku. Dlatego część osób uczulonych na jaja toleruje żółtko, ale nie może spożywać białka. Inne alergeny obecne w jajku to lizozym, owomucyna, owoinhibitor, awidyna, owomakroglobulina i owoflavoproteina, które łącznie stanowią kilka procent zawartości białek w białku jaja kurzego.

alergia na jajka


Główne alergeny białka jaja kurzego:


Owomukoid - Gal d 1 - bardzo silny alergen, stabilny - nie traci właściwości uczulających po obróbce termicznej ani pod wpływem enzymów trawiennych, 11% białek białka jaja. Uznawany za główny alergen białka jaja kurzego, może uczulać także kontaktowo, po zetknięciu jajka ze skórą lub błonami śluzowymi.

Owalbumina - Gal d 2 - średnio silny alergen, niestabilny - częściowo traci właściwości uczulające po obróbce termicznej i pod wpływem enzymów trawiennych, jeden z głównych alergenów. Owalbumina stanowi ok 50% białek białka jaja, niektóre badania wykazują że 100% pacjentów uczulonych na jaja reaguje na ten alergen

Owatransferyna, konalbumina - Gal d 3 - słaby alergen, niestabilny - częściowo traci właściwości uczulające po obróbce termicznej i pod wpływem enzymów trawiennych, stanowi 12% białek z białka jaja.

Główne alergeny żółtka jaja kurzego:


Alfa-liwetyna - Gal d 5, albumina surowicy. Jest to główny alergen, który odpowiada za zespół alergii ptaki-jajka lub zespół jajo-mięso ptaków. Osoby uczulone na żółtko mogą być uczulone także na mięso drobiu (alergia krzyżowa). U osób, które mają zawodowy kontakt z ptakami, piórami mogą też w przyszłości uczulić się na żółtko jaja, ale też uczulenie wziewne na ptaki. Przy alergii tego typu objawy mogą pojawiać się przy spożywaniu mięsa drobiowego, ale alergen ten zawarty jest też w piórach ptasich - trzeba wtedy uważać na pierze, puch i ogólnie kontakt z ptakami.

Alergeny żółtka o mniejszym znaczeniu:

Vitellenina (apovitelenina I)
Apoproteina B (apovitelenina VI)

Ciekawostka - Lecytyna jaja kurzego - często występuje w śladowych ilościach w produktów spożywczych, ale w takiej ilości jest mało prawdopodobne żeby wywołała alergię.

Czy gotowanie zmniejsza uczulające właściwości jajek?


Niektóre osoby uczulone na jajka mogą tolerować pieczone jajka w wysokiej temperaturze np. w ciastach. Podawanie jaj w takiej formie jest też jedną z metod prowokacji oraz prób wytworzenia tolerancji u osób uczulonych na jaja. Jednak osoby które reagują na jajka nawet poddane działaniu wysokiej temperatury w piekarniku, powinny unikać jajek w każdej postaci.

Uważa się, że u dzieci z alergią na jajka stopniowe wprowadzenie jajek przetworzonych w wysokiej temperaturze (np. jako składnik pieczonego ciasta) może powodować rozwój tolerancji także na mniej przetworzone formy jajka. To oczywiście jest możliwe tylko u dzieci, u których nie występuje silna reakcja alergiczna po spożywaniu pieczonych jaj i zawsze powinno być to uzgodnione z lekarzem.

Owoalbumina i owomukoid  co prawda nie tracą właściwości uczulających nawet po obróbce termicznej w wysokiej temperaturze. Jednak pewne alergeny jajka mogą ulegać wtedy denaturacji, dlatego ich ogólny potencjał uczulający spada i prawdopodobnie dlatego niektóre osoby uczulone na jajka tolerują pieczone ciasta zawierające jajka.

Uwaga - przy bardzo silnej alergii na jajko trzeba uważać nawet na takie sytuacje jak:

  • ubijanie białek jaja w pobliżu osoby uczulonej
  • robienie jajecznicy, roztrzepywanie jajek
  • jedzenie (!) jajecznicy lub innych mało przetworzonych jaj w pobliżu osoby uczulonej


uczulenie na jajka

Czy można jeść jajka przepiórki lub kaczki przy alergii na jaja kurze?


Niestety nie jest to takie proste. Notowano alergie krzyżowe między jajami kurzymi a jajami innych ptaków m.in. kaczki, gęsi i przepiórki.

Czy zatem można podawać jajka przepiórze przy alergii na jaja?


Jaja innych gatunków mogą uczulać tak samo jak kurze, ponieważ zawierają podobne alergeny. Trzeba się skonsultować z lekarzem. U Aleksa próbowałam jaja przepiórcze, ale uczulały tak samo jak kurze. Innych jaj nie próbowałam. Teraz są na różnych targach dostępne też jajka kacze i gęsie, ale podejrzewam, że reakcja byłaby u niego podobna jak po jajku kurzym i przepiórczym.

Po przeanalizowaniu wypowiedzi wielu mam na forach dla alergików można jednak zauważyć, że zdaniem tych mam, u niektórych dzieci mimo alergii na jaja kurze, jajka przepiórki były tolerowane. Gra jest warta świeczki, bo jajka są niezwykle wartościowym składnikiem diety u dzieci. Oczywiście wszelkie zmiany w diecie i wprowadzanie nowych produktów u alergików powinniście skonsultować wcześniej z lekarzem.

Zdarzają się także przypadki uczulenia na jajko przepiórki u osób nieuczulonych na jaja kurze, co może świadczyć o tym, że jaja przepiórki zawierają też inne alergeny. Opisano np. przypadek reakcji anafilaktycznej u dziewczynki po spożyciu niedogotowanego jajka przepiórki - co ciekawe, wcześniej jadła gotowane jajka przepiórki, tolerowała też kurze jaja bez żadnych objawów.

W jajku przepiórki znajduje się m.in. alergen typu owotransferyna, która nie reaguje krzyżowo z białkami jaj innych ptaków, a gotowanie może unieczynniać (degradować) to białko, stąd reakcja u dziewczynki po niedogotowanym jajku.


Jak dochodzi do rozwoju uczulenia na jajko?


Alergia na kurze jaja pojawia się zwykle w drugim półroczu życia, zazwyczaj po pierwszym wprowadzeniu jajka do diety. Szacuje się, że od 0,5 do 2,5% małych dzieci ma alergię na jaja.

Jednak wiele dzieci może byc uczulonych na jajka jeszcze zanim zostało ono wprowadzone do ich diety. Dzieje się tak ponieważ do uczulenia mogło dojść jeszcze podczas życia płodowego lub w związku z przedostawaniem się uczulających białek jaj wraz z mlekiem matki (tak, alergeny mogą przenikać do mleka kobiecego, podkreslam to, bo krążą różne mity na ten temat). Zdarza się także uczulenie przez kontakt ze skórą lub wdychanie alergenów jajek np. podczas ubijania piany z białek jaj.

Typy i objawy alergii na jajka

IgE- zależna - najczęstszy typ alergii na jaja. Zwykle w ciągu kilku minut lub godzin od spożycia pojawia się pokrzywka lub obrzęki, ale też mogą pojawić się objawy ze strony przewodu pokarmowego (wymioty, bóle brzucha), reakcja anafilaktyczna.

U dorosłych może pojawiać się także astma u osób które zawodowo mają kontakt z jajkiem w proszku lub innymi formami jajek.

Natomiast w zespole ptak-jajko dochodzi do alergii wziewnej na alergeny ptaków (pióra) a wtórnie także do krzyżowej reakcji na albuminę z żółtka jaja (Gal d 5).

Objawy alergii na jajka w zależności od typu alergii mogą pojawić się już chwilę po spożyciu lub nawet w ciągu kilku dni. U dzieci są to zwykle zmiany skórne - wysypki, atopowe zapalenie skóry, pokrzywka, ale też bóle brzuszka, stany zapalne jelit, nitki krwi w kale, katar.

W starszym wieku moga pojawiac się tez inne objawy jak przewkelłe stany zapalne jelit, astma, zapalenie spojówek...

Najpoważniejsze są nagłe objawy jak wymioty, skurcz oskrzeli a nawet wstrząs anafilaktyczny, które mogą stanowić zagrożenie życia. Przy takich objawach konieczne jest posiadanie przy sobie autostrzykawki z adrenaliną.

AZS
Alergia na jaja często może przejawiać się w formie atopowego zapalenia skóry. AZS bardzo często występuje u niemowląt i małych dzieci jako objaw alergii na jajka. Właśnie takie objawy dominowały u Aleksa. W takich przypadkach reakcja na jajka jest zwykle opóźniona, a objawy pojawiają się najczęściej w ciągu 48 godzin od spożycia. Takie opóźnione reakcje są trudniejsze w diagnostyce, dlatego trzeba dokładnie obserwować i zapisywać wszystko, co dziecko otrzymuje do jedzenia - bardzo dobrze sprawdza się dzienniczek alergika.

Objawy żołądkowo-jelitowe
Takie objawy występują u mniejszej liczby dzieci, np. w formie eozynofilowego zapalenia przełyku. Mogą pojawiać się też stany zapalne jelit, u niemowląt mogą pojawiać się np. nitki krwi w kale, które są dobrze widoczne w pieluszce. Po wyeliminowaniu alergenu z diety takie objawy zwykle zanikają w ciągu kilku dni, ale może to trwać dłużej - regeneracja jelit nie jest natychmiastowa. Dlatego nie zrażajcie się, jeśli po wprowadzeniu diety poprawa nie będzie natychmiastowa.

Alergia na jaja kurze a astma
Niestety dzieci uczulone na jajka mogą z większym prawdopodobieństwem mieć astmę w starszym wieku.

W drugiej części artykułu pojawią się praktyczne informacje - dotyczące diagnostyki, zamienników jaj i inne przydatne (mam nadzieję) informacje.

Wybrane piśmiennictwo:
1: Caubet JC, Wang J. Current understanding of egg allergy. Pediatr Clin North Am. 2011 Apr;58(2):427-43, xi. doi: 10.1016/j.pcl.2011.02.014. Review.
2: Ynagida N, Sato S, Takahashi K, Nagakura KI, Asaumi T, Ogura K, Ebisawa M. Increasing specific immunoglobulin E levels correlate with the risk of anaphylaxis during an oral food challenge. Pediatr Allergy Immunol. 2018 Mar 25.3: Munoz-Persy M, Lucendo AJ. Treatment of eosinophilic esophagitis in the pediatric patient: an evidence-based approach. Eur J Pediatr. 2018 May;177(5):649-663. .4: Fernandes RA, Regateiro F, Pereira C, Faria E, Pita J, Todo-Bom A, Carrapatoso I. Anaphylaxis in a food allergy outpatient department: one-year review. Eur Ann Allergy Clin Immunol. 2018 Mar;50(2):81-88.5: Isaacs D. Egg allergy prevention. J Paediatr Child Health. 2017 Dec;53(12):1240.6: Robinson ML, Lanser BJ. The Role of Baked Egg and Milk in the Diets of Allergic Children. Immunol Allergy Clin North Am. 2018 Feb;38(1):65-76.7: Micozzi S, Bartolomé B, Sanchís-Merino ME, Alfaya T, Aldunate T, Diaz M, Pastor-Vargas C. Hypersensitivity to Quail Egg Proteins: What About Hen Egg? J Investig Allergol Clin Immunol. 2016;26(5):316-318.

Jak jeść mniej pszenicy - prosty plan dla opornych - krok nr 1

3 komentarze
Jak jeść mniej pszenicy - prosty plan dla opornych - krok nr 1
Od kilku lat podejmuję mniej lub bardziej udane próby ograniczenia ilości pszenicy w mojej diecie. Zarówno takie bardzo radykalne, jak i stopniowe - wszystkie jednak bardzo szybko kończyły się niepowodzeniem. Postanowiłam dlatego podzielić się swoją kolejną próbą z Wami - liczę, że wtedy będzie łatwiej przestrzegać diety. Zachęcam też do dołączenia, jeśli macie takie zalecenia lekarskie lub po prostu chcecie jeść mniej pszenicy na co dzień - mój plan jest bardzo łatwy i stopniowy. Tym razem jest bardzo przemyślany i mam nadzieję, że zakończy się sukcesem. Trzymajcie kciuki! Nie będzie to na pewno typowa dieta bez pszenicy, ale chcę znacznie ograniczyć jej ilość w mojej diecie.

makaron bez pszenicy

Dlaczego chcę ograniczyć ilość pszenicy w diecie?

Na wstępie podkreślę - tu nie chodzi o modę - akurat podążanie za modą nie jest w moim stylu, a wiele osób rezygnuje całkowicie z pszenicy lub ogólnie glutenu pod wpływem mody na “gluten free”. Moje powody, dla których chcę ograniczyć ilość pszenicy w diecie są jednak bardziej racjonalne i myślę, że dość istotne:

  • lepsze samopoczucie - to chyba moja najważniejsza motywacja - gdy jem mało pszenicy po prostu lepiej się czuję, mam więcej energii, łatwiej mi jest rano wstać, nie czuję się wciąż zmęczona i ociężała.
  • problemy z cerą - w okresach, gdy ograniczałam pszenicę miałam zdecydowanie mniej problemów z cerą
  • urozmaicanie diety - jedzenie dużej ilości pszenicy nie jest zdrowe (podobnie jak innych produktów( - nasza dieta musi być urozmaicona, żeby mogła dostarczać nam wszelkich witamin i minerałów. Jeśli pszenica stanowi podstawę naszej diety, to brakuje wtedy miejsca na inne wartościowe zboża, a często sie zdarza, że sięgamy po produkty z pszenicą nawet 5 razy dziennie! Dodatkowo jedzenie w kółko tego samego może prowadzić do rozwoju alergii na dany składnik diety.
  • uzależnienie - mam czasem poczucie, że jestem uzależniona od pszenicy - chrupiące bułki czy słodkie wypieki najlepiej mi smakują, gdy są zrobione ze zwykłej pszenicy, uwielbiam kajzerki, bagietki...i denerwuje mnie, że nie potrafię z nich tak po prostu zrezygnować. To trochę jak nałóg, a nie chcę być uzależniona od czegokolwiek, więc chcę to zmienić. 
  • alergia - nie mam co prawda alergii na pszenicę, ale mam alergię an pyłki zbóż i traw, a one wszystkie reagują ze sobą krzyżowo. W okresie pylenia staram się ogólnie jeść trochę mnie zbóż, licząc, że okres pylenia przebiegnie wtedy u mnie łagodniej.
  • zdrowie - do tego oczywiście dokładam wszelkie zdrowotne korzyści z ograniczania pszenicy w diecie, o których powstały tysiące publikacji i książek, więc nie będę tutaj powtarzać tego co inni napisali ( m.in. wpływ na rozwój cukrzycy, problemów hormonalnych, chorób autoimmunologicznych, otyłości…)

Jak ograniczyć ilość pszenicy w diecie? Mój plan.


Mój plan zakłada bardzo stopniowe ograniczenie ilości pszenicy w diecie. Zakładam, że po kilku miesiącach po pszenicę będę sięgać już dość rzadko, docelowo chciałabym żeby to było nie częściej niż 1-2 razy w tygodniu. Planuję raz na miesiąc publikować kolejne kroki oraz dzielić się z Wami wynikami tej zmiany na lepsze :-)

Plan jest przemyślany dość dobrze, ponieważ tak jak pisałam, próby “rzucenia” pszenicy podejmowałam już wielokrotnie, ale bez sukcesu. Dlatego tym razem już wiem, co nie zadziała oraz dokładnie przeanalizowałam jakie były przyczyny wcześniejszych porażek. Wiem też dzięki temu, co ma szanse działać. Trzymajcie kciuki :)

Czas zatem na pierwszy krok - rezygnacja z pszennych makaronów

Zamierzam przez najbliższe 30 dni nie jeść pszenicznych makaronów i zastąpić je makaronami z innych zbóż.

Założenia:
  • aktualnie jem makaron 2-3 razy w tygodniu - dość często niestety pszenny (w zupach lub jako dodatek do obiadu, w sałatkach), czasem kukurydziany, orkiszowy i inne.
  • nie jestem smakoszem makaronu, tak więc nie ma dla mnie dużego znaczenia, jaki jem rodzaj makaronu
  • łatwo mogę zmienić makaron na inny, a dania pozostaną w zasadzie takie same, nie muszę modyfikować całego przepisu i tracić czasu na gotowanie skomplikowanych dań
  • makarony z innych zbóż są powszechnie dostępne i nie są drogie - bez problemu można kupić makarony kukurydziane, gryczane, ryżowe. Są też dostępne makarony orkiszowe, ale ze względu na to, że to właściwie też jest pszenica, to je także będę ograniczać
  • rezygnując z pszennego makaronu zjem ok. 200g pszenicy tygodniowo mniej.

dieta bez pszenicy

Makarony bez pszenicy:
-  makarony kukurydziane - dostępne w większości marketów i dyskontów, niedrogie, warto zwracać uwagę żeby były oznaczone jako "bez gmo"
- makaron orkiszowy z amarantusem - orkisz to pierwotna odmiana pszenicy, która ma znacznie lepszy "PR" niż pszenica
- makaron gryczany - mój typ, gryczane makarony są bardzo zdrowe, tylko mają dość intensywny smak
- makaron ryżowo-kukurydziany - łagodny w smaku, delikatny
- makaron z czerwonym ryżem - bardzo fajnie wygląda, jeszcze nie próbowałam, ale zamierzam spróbować :)

Kalprotektyna przy stanach zapalnych jelit, alergii i nietolerancji pokarmowej.

7 komentarzy
Kalprotektyna przy stanach zapalnych jelit, alergii i nietolerancji pokarmowej.
Alergicy borykają się z różnymi problemami, nie tylko katar, kaszel czy zmiany skórne, ale często też problemy jelitowe - szczególnie przy alergii pokarmowej. Czasem te objawy mogą oznaczać też poważniejsze choroby niż alergia - dlatego przy dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego warto upewnić się, czy bóle brzucha czy biegunki na pewno nie wynikają z poważniejszej choroby niż alergia pokarmowa.

Obecnie coraz więcej laboratoriów oferuje specjalistyczne testy ELISA, które określają stężenie kalprotektyny w kale. Pomagają one w bezinwazyjny sposób potwierdzić lub wykluczyć stan zapalny jelit. 


Co to jest kalprotektyna?

Jest to marker, którego stężenie wzrasta m.in. w zmianach zapalnych ale też nowotworowych. Należy ona do białek S100, składających się z dwóch podjednostek, które tworzą kompleks heterodimerów. Występuje ona przede wszystkim w neutrofilach. Podczas procesów zapalnych, pobudzone neutrofile wydzielają kalprotektynę, która jest czynnikiem antyproliferacyjnym oraz przeciwbakteryjnym.

Kalprotektyna hamuje metaloproteinazy bakteryjne, ogranicza także przyleganie pategennych bakaterii do śluzówki jelita, stąd jej stężenie wzrasta także przy infekcjach jelitowych. Co istotne powoduje ona także migrację neutrofili do miejsca w którym toczy się stan zapalny. Kalprotektyna zwiększa ponadto zdolność neutrofili do fagocytowania, czyli "zjadania" chorobotwórczych bakterii.

Badanie stężenia kalprotektyny w kale umożliwia odróżnienie poważniejszych schorzeń jelit od zespołu jelita drażliwego (IBS) i innych mniej poważnych schorzeń jak np. alergia pokarmowa, które jednak także powodują przykre dolegliwości jak biegunki czy bóle brzucha. Takie badanie może w pewnych sytuacjach ograniczyć konieczność wykonywania kolonoskopii, która nie jest zbyt przyjemnym badaniem ;-)


Co daje badanie kalprotektyny w kale?

W dużym skrócie - dzięki badaniu poziomu kalprotektyny można odróżnić IBS (czyli zespół jelita drażliwego) lub inne łagodniejsze stany zapalne od poważniejszych stanów zapalnych i chorób jelit np. nieswoistych zapaleń jelit (IBD).
Podczas stanu zapalnego jelit większa liczba leukocytów przedostaje się do światła jelita, przez co zwiększa się też stężenie kalprotektyny w kale. Przy łagodnych schorzeniach to stężenie jest niewielkie, natomiast przy poważnych nieswoistych zapalenie jelit (IBD) może dochodzić do znacznego wzrostu stężenia kalprotektyny. IBD czyli nieswoiste zapalenie jelit to grupa poważnych chorób, w której dochodzi do rozszczelnienia bariery jelitowej (rozluźnienie ścisłych połączeń między enterocytami). Wtedy do światła jelit przenika więcej leukocytów i stąd wzrasta stężenie kalprotektyny. To stężenie może wzrastać także przy nowotworach jelit i innych poważnych schorzeniach, dlatego nie powinno się bagatelizować nieprawidłowego wyniku i postępować zgodnie ze wskazaniami lekarza.


Kalprotektyna - normy

U zdrowych osób kalprotektyna wykrywana jest tylko w śladowych ilościach.
  • Wynik <50 μg/g - oznacza wynik prawidłowy, a dolegliwości mogą wynikać np. z zespołu jelita drażliwego
  • Wynik pomiędzy 50 a 150 μg/g - jest to wynik lekko dodatni, wskazana jest oczywiscie konsultacja z lekarze, warto powtórzyć badanie po kilku tygodniach i obserwować stan. W tym przedziale mogą też mieścić się wyniki osób cierpiących z powodu stanów zapalnych jelit o podłożu bakteryjnym, pasożytniczym ale też powodowanych przez nietolerancje pokarmowe (np. celiakię) i alergie pokarmowe (głównie u dzieci) - wykazano m.in. podwyższone stężenie kalprotektyny w kale u dzieci z alergią na białka mleka krowiego. 
  • Wynik powyżej 150 μg/g - dodatni - wskazuje na istniejący stan zapalny w obrębie jelit - może być spowodowany poważnymi schorzeniami, trzeba wykonać dodatkowe badania diagnostyczne, żeby ustalić konkretną przyczynę i wdrożyć leczenie. 
Uwaga - U dzieci normy mogą być nieco inne, szczególnie u niemowląt, u których śluzówka jelita nie jest w pełni dojrzała. Niektóre laboratoria nie wykonują badań u dzieci poniżej 4 lat, ponieważ wyniki mogą być niewiarygodne. Dlatego jeśli kalprotektyna jest badana u dziecka, a wynik będzie bardzo wysoki nie martwcie się na zapas - trzeba po prostu skonsultować się z dobrym lekarzem (najlepiej gastroenterologiem). U dzieci i niemowląt z alergią często występuje silne podrażnienie jelit (pojawia się śluz, czasem nawet nitki krwi) - wtedy zazwyczaj kalprotektyna będzie podwyższona, odzwierciedlając reakcję zapalną jelita, jednak nie musi oznaczać poważniejszych chorób. Jeśli po wprowadzeniu diety eliminacyjnej stan jelit się poprawi, wynik także powinien być lepszy po pewnym czasie.

Główne wskazania do testu

Najczęstsze wskazania do badania kalprotektyny w kale to objawy ze strony przewodu pokarmowego takie jak nawracające biegunki, krew lub śluz w kale, bóle brzucha lub spadek apetytu. Badanie może być przydatne przy diagnostyce takich schorzeń jak:

  • podejrzenie choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego
  • stany zapalne jelit
  • odróżnienie IBD (nieswoiste zapalenie jelit) od IBS (zespół jelita drażliwego)

Kalprotektyna przy alergii

Dotychczas nie przeprowadzono zbyt wielu badań, które by potwierdzałyby korzyści z badania poziomu kalprotektyny przy alergii pokarmowej. Znalazłam jednak ciekawe publikacje, które wskazują, że kalprotektyna jest podwyższona u dzieci z alergią na białka mleka krowiego, zarówno w przypadku alergii IgE-zależnej jak i IgE-niezależnej. Natomiast po zastosowaniu diety eliminacyjnej (bez białek mleka krowiego) poziom kalprotektyny u badanych dzieci znacznie spadał - co wskazuje że stan jelit ulegał poprawie w wyniku zastosowania diety eliminacyjnej. Co ciekawe, poziom kalprotektyny był znacznie wyższy u niemowląt z alergią IgE-niezależną i u nich też spadek stężenia kalprotektyny w kale był większy w wyniku zastosowania diety eliminacyjnej.

Kalprotektyna przy celakii

Dane dotyczące badania stężenia kalprotektyny przy celiakii (nietolerancji glutenu) są dość ograniczone. Ponieważ jednak nieleczona celiakia powoduje stan zapalny jelita, jej poziom może ulegać podwyższeniu. Nie jest to jednak podstawowe badanie w celiakii, jednak może być zlecane uzupełniająco do innych podstawowych badań wykrywających celiakię.


Czy badanie stężenia kalprotektyny w kale jest wiarygodne?

Badanie jest bezinwazyjne, potrzebna jest tylko próbka kału. W przypadku kalprotektyny zazwyczaj wystarczy jedno badanie, ponieważ jej poziom w kale nie ulega wahaniom w ciągu dnia, a dodatkowo utrzymuje się w próbce przez kilka dni. Zatem wystarczy jedna próbka, żeby potwierdzić że wynik jest miarodajny. Trzeba zapoznać się wytycznymi danego laboratorium dotyczącymi sposobu pobrania i dostarczenia próbki, tak żeby zachować wiarygodność wyniku.
Trzeba pamiętać, że badania u małych dzieci może być niewiarygodne, a wysoki wynik nie musi oznaczać u nich poważnego stanu zapalnego. Dlatego najlepiej konsultować zasadność wykonania badania u dzieci z lekarzem lub z danym laboratorium.

Gdzie można wykonać test na kalprotektynę?

Obecnie to badanie jest dostępne w większości laboratoriów, w niektórych także w formie wysyłkowej. Niestety zazwyczaj nie jest refundowane przez NFZ i koszt wynosi ok 150zł. Skierowanie na NFZ może dać gastroenterolog/gastrolog.
Badanie stężenia kalprotektyny jest rekomendowane przez NICE (brytyjski National Institute for Health and Excellence) u osób u których po raz pierwszy pojawiły się objawy ze strony przewodu pokarmowego. W niektórych przypadkach może ono być wystarczające i pozwala uniknąć kolonoskopii.
Badania i jego wynik należy oczywiście zawsze konsultować z lekarzem.

kalprotektyna przy alergii

Jak wybrać krem na AZS?

5 komentarzy
Jak wybrać krem na AZS?

Atopowe zapalenie skóry (nazywane także egzemą) to problem nie tylko u niemowląt i dzieci, ale także u dorosłych. 

Przebieg i objawy są zwykle dość charakterystyczne i zależne m.in. od wieku danej osoby i rodzaju alergii. U najmłodszych zmiany pojawiają się najczęściej na twarzy i skórze głowy, ale też na nogach, brzuszku i pleckach. U starszaków przebieg egzemy się zmienia i zaczerwienienia i świąd pojawiają się zwykle w zgięciach kolan, łokci i na nadgarstkach. U dorosłych mogą występować zmiany skórne umiejscowione podobnie jak u dzieci, ale często też na skórze dłoni, czasem też jako swędzące plamy w różnych miejscach ciała. Największym problemem w przebiegu AZS jest bardzo uporczywy świąd, któremu szczególnie u dzieci towarzyszy silne rozdrażnienie, dlatego rodzice atopików próbują wszystkich metod mogących ulżyć swojemu dziecku.

Metody leczenia AZS są obecnie coraz skuteczniejsze

Metody leczenia atopowego zapalenia skory (AZS) są zależne od przyczyny (zwykle unikanie kontaktu z alergenem), stosowanie leków przeciwalergicznych oraz maści/kremów na receptę zapisanych przez lekarza (zwykle są to preparaty na bazie glikokortykosteroidów lub inhibitorów kalcyneuryny), czasem dodatkowo inne formy terapii np. mokre opatrunki. Leczenie w większości przypadkach przynosi choremu dużą ulgę i likwiduje świąd, co jest ważne szczególnie u dzieci, dla których swędząca skóra, ciągłe drapanie i rozdrażnienie utrudnia swobodną zabawę i prawidłowy rozwój.

Niezależnie od stosowania leków konieczne jest właściwe dbanie o chorą skórę - specjalistyczna pielęgnacja odpowiednio nawilża i natłuszcza skórę atopików, przynosi ulgę i łagodzenie świądu. 

Czym smarować skórę przy AZS?

Sucha skóra alergików to prawdziwy problem, potrafi swędzieć nawet jeśli akurat choroba jest wyciszona. Dlatego producenci prześcigają się w pomysłach na tworzenie kremów przeznaczonych do pielęgnacji skóry atopowej, zarówno u niemowląt jak i u dorosłych. W każdej aptece znajdziecie przynajmniej jedną półkę (a częściej całą ściankę) z kremami przeznaczonymi dla alergików i atopików. Ponieważ problem AZS i skóry alergicznej jest coraz powszechniejszy, takich "specjalnych" kosmetyków na egzemę pojawia się coraz więcej, ale składy wielu z nich pozostawiają wiele do życzenia. Niestety wiele z tych kremów, mimo ze nawilża i natłuszcza skórę, zawiera szereg składników, które nie są korzystne dla wrażliwej skóry i zamiast pomagać, mogą pogarszać stan skóry. Dlatego nawet skład tego typu preparatów (nawet popularnych marek uznawanych za "hipoalergiczne") trzeba dokładnie czytać i starannie dobierać wszystkie kosmetyki, które mają być stosowane u dziecka lub dorosłego alergika.

Niestety na alergię nie ma złotego środka i nie ma też idealnego kremu, który świetnie sprawdzałby się u każdego alergika. To, ze jakiś krem pomógł Jasiowi, nie oznacza, że pomoże także Zosi. Trzeba każdy krem sprawdzać indywidualnie (przydatne są do tego próbki, ale niestety nie wszystkie firmy je oferują).

Szukając "tego jedynego" kremu dla siebie lub swojego dziecka alergika warto kierować się tymi wskazówkami:


  • wykluczyć kremy, które spowodowały podrażnienie, zaczerwienie lub pogorszenie stanu skóry
  • wykluczyć kremy, które zawierają składnik uczulający daną osobę (może to być np. jakiś naturalny olej, wyciąg z jakiejś rośliny lub sztuczny barwnik czy konserwant)
  • wykluczyć kremy zawierające dużo składników technologicznych, niepotrzebnych dla skóry a potencjalnie uczulających (parabeny, SLS, PEG itp) żeby unikać dodatku niepotrzebnych barwników, środków zapachowych czy niektórych konserwantów - nawet jeśli nie uczulają danej osoby, to nie są obojętne dla zdrowia skóry
  • wybierać kremy zawierające naturalne składniki natłuszczające (naturalne oleje)
  • wybierać kremy zawierające substancje dbające o utrzymanie warstwy lipidowej skóry (skóra atopików jest "wadliwa", szczególnie jeśli chodzi o utrzymanie prawidłowej warstwy lipidowej - dlatego dobre kremy dla atopików muszą uzupełniać te lipidy)


U nas większość typowych kremów z linii popularnych emolientów nie sprawdzała się zbyt dobrze, miałam nawet wrażenie, że pogarszały stan skóry Aleksa.

Musiałam dlatego zrezygnować z gotowych rozwiązań i szukać innych sposobów pielęgnacji. Dobrym pomysłem jest stosowanie naturalnych 100% olei, które nie zawierają żadnych dodatków, a dobrze chronią i natłuszczają skórę atopików. Oleje naturalne szczególnie dobrze nadają się do stosowania np. w kąpieli. Tworzą wówczas delikatną warstewkę natłuszczającą skórę.


oleje jako kosmetyk


Niestety niektóre oleje także mogą uczulać, dlatego każdy nowy kosmetyk (nawet w 100% naturalny) warto najpierw przetestować na niewielkim fragmencie skóry i sprawdzić, czy nie pojawi się w tym miejscu zaczerwienienie. U nas dobrze sprawdzały się olej kokosowy do smarowania (więcej o właściwościach oleju kokosowego pisałam już wcześniej ) - najlepiej smarować go na lekko wilgotną skórę. Rzadziej do smarowania stosowałam oliwę z oliwek i olej arganowy, ale też się dobrze sprawdzały i natłuszczały. Po wielu nieudanych próbach udało mi się też znaleźć kilka kremów, które się całkiem dobrze sprawdzały (niektóre stosujemy do tej pory), a co najważniejsze, nie uczulały Aleksa. Przykładowo warto się przyjrzeć temu ciekawemu kremowi na skórę z egzemą, AZS i skłonnością do atopii , skład jest przyjazny dla skóry, fajnie nawilża i natłuszcza, a co ważne, pomaga też zmniejszać świąd.

Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć dobre preparaty do pielęgnacji dla Waszych dzieci. Złagodzenie świądu to największe marzenie każdego rodzica - jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na pielęgnację skóry atopików to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu - możecie pomóc w ten sposób innym małym i dużym alergikom.

jaki krem alergia

"Księga małego alergika" R.Sears, W.Sears - niezbędna w biblioteczce alergika?

Brak komentarzy
"Księga małego alergika" R.Sears, W.Sears - niezbędna w biblioteczce alergika?
"Księga małego alergika" napisana jest przez dwóch amerykańskich lekarzy pediatrów (znanych na całym świecie!) - Roberta i Williama Searsów. Dotychczas kontakt z książkami autorstwa Searsów miałam przede wszystkim w związku z pogłębianiem koncepcji  rodzicielstwa bliskości (wychowywanie alergika w duchu rodzicielstwa bliskości to jest według mnie najlepsza opcja jaką można wybrać, dlatego jestem bardzo wdzięczna Searsom za popularyzację tej idei).
"Księga małego alergika" jest poradnikiem, nie przeczytacie więc jej jednym tchem. Są rozdziały, które będą wymagać większego skupienia, a niektóre fragmenty może ominiecie, bo nie będą dotyczyć konkretnie Waszego problemu. Przedstawię Wam, jakie informacje możecie znaleźć w tym poradniku, będzie to chyba najlepszy sposób na przybliżenie Wam tej książki.

1. "Fascynujący świat alergii i immunologii" 

Ten rozdział po prostu TRZEBA przeczytać. Dowiecie się jak działa układ odpornościowy (powtórka z biologii :)) i dlaczego przy alergii nie działa tak jak powinien. Ta wiedza pozwoli Wam zrozumieć dlaczego przy alergii trzeba działać kompleksowo, a nie ograniczać się do łykania tabletek "na alergię". Z tego rozdziału dowiecie się też, dlaczego liczba alergików na świecie wciąż rośnie oraz czy da się uchronić przed alergią jeśli w rodzinie istnieje ryzyko genetyczne.

2. "Testy alergiczne"

Autorzy w przystępny sposób opisują najpopularniejsze testy alergiczne, po przeczytaniu tego rozdziału będziecie mogli z większą świadomością rozmawiać z lekarzem prowadzącym na temat diagnostyki alergii u dziecka.

3. "Katar alergiczny i alergiczne zapalenie spojówek" 

Katar sienny to moja zmora z dzieciństwa, niestety trwa do dziś, ale przynajmniej spojówki odpuściły ;). Z tego rozdziału dowiecie się, co w zasadzie się dzieje w nosie alergika, jak rozpoznać katar alergiczny i najważniejsze - jakie są sposoby leczenia.

4. "Astma" 

Ten rozdział to rzetelna dawka wiedzy teoretycznej oraz praktycznych wskazówek na temat astmy, jej typów, stosowanych leków, dodatkowo kilka ciekawych informacji na temat możliwości stosowania medycyny alternatywnej przy astmie.

5. "Atopowe zapalenie skóry"

Na ten temat co prawda można by było napisać osobną książkę, Searsom udało się jednak najważniejsze informacje zawrzeć w jednym rozdziale. Dowiecie się oczywiście jakie są przyczyny AZS, dlaczego skóra "wariuje", jakie testy warto wykonać, jakie są aktualne metody leczenia, czy szczepienia mają wpływ na przebieg AZS, jak dbać o skórę atopików.

6. "Alergie i nietolerancje pokarmowe: objawy i testy" 

Bardzo ważny rozdział, autorzy opisują rodzaje alergii/nietolerancji pokarmowych, ich objawy oraz metody diagnostyczne. To także wstęp do bardziej szczegółowych rozdziałów dotyczących alergii na poszczególne pokarmy.

7. "Alergia i nadwrażliwość na mleko"

Oprócz dawki wiedzy na temat tego problemy dowiecie się jakie są alternatywne źródła wapnia, białka czy tłuszczu w diecie dziecka, a także w jaki sposób można wprowadzać produkty mleczne do diety w celu wywołania tolerancji.


8. "Alergia i nadwrażliwość na pszenicę i gluten"

Obszerny rozdział o testach, możliwym szkodliwym wpływie glutenu na organizm, o zamiennikach pszenicy.

9. "Inne alergeny pokarmowe"

Tutaj podano szczegółowe informacje na temat alergii na inne popularne alergeny jak jaja, orzechy czy soja. Autorzy nie zapomnieli też o opisaniu szkodliwego działania niektórych dodatków do żywności m.in. konserwantów, barwników i aromatów.

10."Inne zespoły alergii i nietolerancji pokarmowych" 

Omówione tu są takie problemy jak nietolerancja histaminy, refluks, kolki niemowlęce.

11. "Anafilaksja"

Zapoznanie się z tym rozdziałem jest bardzo ważne, nigdy nie wiadomo, czy łagodna alergia nie przeistoczy się kiedyś w groźne dla życia gwałtowne reakcje alergiczne. Wiedza jak zapobiegać takim reakcjom i jak postępować jest niezbędna rodzicom alergików.


12. "Uczulenie na jad owadów"

Problem spędzający sen z powiek wielu rodzicom, sytuacja, której bardzo trudno uniknąć, a kontakt z alergenem może nastąpić w miejscu oddalonym od pomocy medycznej. Autorzy opisują sposób postępowania przy tego typu alergii oraz jak ograniczyć ryzyko kontaktu z jadem owadów.


13. "Eliminacja alergenów wziewnych" 

Sporo miejsca poświęcono roztoczom i sposobom na pozbycie się ich z naszego domu, cenne wskazówki dotyczą też alergii na pyłki, zwierzęta domowe czy pleśnie.

14. "Nasza recepta na optymalne zdrowie układu odpornościowego"

Ponad 30 stron ciekawych informacji na temat profilaktyki i sposobów walki z alergią - dieta, rola witamin i probiotyków, elementy medycyny alternatywnej i wiele innych istotnych informacji.

Czy zatem "Księga małego alergika" jest niezbędna w biblioteczce alergika? Zdecydowanie TAK! Takie kompendium na temat alergii u dzieci powinien przeczytać każdy opiekun małego alergika. Znajdziecie tutaj aktualną, nowoczesną wiedzę na temat alergii, przestawioną przez lekarzy, jednak opisaną przystępnym językiem. Książka jest dostępna m.in. w sklepie wydawnictwa - Mamania.

Diagnostyka alergii u dzieci. Część II - Testy płatkowe pokarmowe (testy naskórkowe pokarmowe, testy patch)

24 komentarze
Diagnostyka alergii pokarmowej u niemowląt i dzieci to często trudne zadanie. Na szczęście medycyna wciąż się rozwija i powstają nowe metody wykrywania przyczyn alergii. Rodzaje dostępnych testów oraz testy alergiczne z krwi (wykrywanie specyficznych przeciwciał IgE) opisałam TUTAJ

Kolejnym typem testów, które chciałabym Wam przybliżyć to testy płatkowe pokarmowe.

Testy płatkowe "standardowe"

Testy płatkowe (testy kontaktowe) są znane przede wszystkim jako testy wykrywające alergię opóźnioną m.in. na substancje chemiczne, metale, leki, składniki kosmetyków itp. Takie testy są standardowe, dość łatwo dostępne i wykonywane w wielu poradniach alergologicznych. Testy płatkowe polegają na sprawdzeniu reakcji pacjenta, na dłuższy kontakt z alergenem (48 godzin), a odczyt wyników następuje po 48h i po 72h. Te testy umożliwiają zatem wykrycie alergii opóźnionej.

Testy płatkowe pokarmowe

Mechanizm działania testów płatkowych pokarmowych jest taki sam, ale jako alergen wykorzystuje się pokarmy. Testy płatkowe pokarmowe są niestety dość trudno dostępne, trudno znaleźć lekarzy i placówki, które je wykonują. Ponadto, nie wszyscy alergolodzy uznają je jako wiarygodne.
My nie wykonywaliśmy tych testów (w zasadzie nie było potrzeby, bo alergeny udało się wykryć inaczej), ale wiem, że u niektórych dzieci pozwoliły na odkrycie problematycznych produktów i po wykluczeniu ich z diety obserwowano znaczną poprawę stanu skóry i zdrowia.

Na czym polegają testy płatkowe?


Testy płatkowe wykrywają alergię opóźnioną, czyli reakcję organizmu, która następuje dopiero po jakimś czasie od kontaktu z alergenem. Dlatego testy te trwają kilka dni. Przez pierwsze 48 godzin dziecko musi nosić naklejone specjalne plastry z alergenami, zwykle na plecach. Lekarz ocena reakcję skóry w określonych odstępach czasu, pierwszy raz po zdjęciu plastrów czyli po 48 godzinach, a następnie po 72, czasem też dodatkowo po 96 godzinach. Lekarz oceniając wynik testu odnotowuje reakcję skóry w miejscu nałożenia alergenu - w zależności od stopnia alergii może to być rumień, grudki, pęcherzyki czy obrzęk, nasilenie reakcji określa się jako ujemna (-) lub dodatnia o różnym stopniu nasilenia (+, ++, +++, ++++).
Co ciekawe - płatkowe testy pokarmowe są bardziej przydatne u dzieci, niż u dorosłych.

Zalety testów płatkowych pokarmowych:

  • mogą wykryć alergeny, których nie wykryły inne typy testów
  • są w zasadzie bezbolesne
  • jako jedne z niewielu metod umożliwiają wykrycie alergii opóźnionej
  • mogą być wykonywane także u niemowląt i małych dzieci

Wady testów płatkowych pokarmowych

  • są trudno dostępne, nie są rutynowo stosowane
  • mogą wystąpić trudności z ich interpretacją
  • wymagają odstawienia leków przeciwhistaminowych przed testem (różny czas zależnie od typu leku)
  • u niemowląt i małych dzieci może być konieczne wykonanie ich w warunkach szpitalnych
  • dyskomfort - dwudniowe noszenie plastrów na plecach, szczególnie jeśli pojawi się świąd, może być trudne do zniesienia dla dziecka, odrywanie plastrów także może być nieprzyjemne
  • nie można myć pleców podczas testów
  • testy polegają na kontakcie z alergenem, czasem mogą więc wystąpić uogólnione reakcje alergiczne np. pokrzywka, nieżyt nosa, zaostrzenie zmian skórnych, astma, w ekstremalnych przypadkach wstrząs
  • jako powikłanie może wystąpić także długotrwałe utrzymywanie się zmian skórnych w miejscu wykonanych testów lub zaostrzenie zmian skórnych w innych miejscach ciała

Przygotowanie do testów płatkowych pokarmowych

Zgodnie z zaleceniem lekarza, ale zazwyczaj zaleca się odstawienie leków przeciwhistaminowych, odstawienie maści steroidowych i innych maści leczniczych.

Jak wygląda wykonanie testów?

Na podstawie wywiadu i sugestii rodziców lekarz wybiera pulę alergenów do testów. Niektóre alergeny są dostępne w formie gotowych preparatów, a niektóre trzeba przynieść samemu. Lekarz wytłumaczy, w jakiej formie należy przynieść poszczególne produkty. Następnie pielęgniarka umieszcza alergen w małych komorach specjalnych plastrów i nakleja plastry na skórę - zazwyczaj na plecki. Ilość alergenów jednorazowo sprawdzanych jest ograniczona ze względu na rozmiar plecków dziecka.

Przykładowe wyniki testów płatkowych pokarmowych (pokarmy dobiera się indywidualnie)
mąka pszenna: po 48h ++, po 72h +
jabłko, marchew: po 48h -, po 72h -
ziemniak, jajko: po 48h ++, po 72h +++

Uwaga - podobnie jak w przypadku innych testów alergicznych mogą zdarzać się wyniki fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne. Poza tym, brak reakcji w testach płatkowych, nie wyklucza alergii innego typu, np. IgE zależnej. Dlatego zawsze trzeba postępować zgodnie z zaleceniami lekarza.

Gdzie można wykonać testy płatkowe pokarmowe


- w niektórych szpitalach z oddziałami alergologii dziecięcej

- prywatnie - większość ośrodków nie ma w ofercie tego typu testów, wykonują tylko testy płatkowe chemiczne/kontaktowe.

Jeśli znacie placówki, w których można wykonać te testy dajcie znać w komentarzu lub mailowo, uzupełnię listę. Jeśli macie jakieś własne doświadczenia z tymi testami podzielcie się nimi w komentarzu, na pewno Wasza historia pomoże wielu rodzicom.

Alergicy muszą pić...ale co?

2 komentarze
Każdy człowiek musi wypijać dziennie odpowiednią ilość płynów. Szczególnie dużo powinno się pić w trakcie infekcji, kataru siennego, alergicznego zapalenia spojówek, kaszlu, ponieważ takie sytuacje zwiększają zapotrzebowanie na płyny. Dlatego alergicy często potrzebują więcej płynów.

Osoby dorosłe powinny wypijać dziennie około 1,5 - 2 litrów płynów. Dzieci oczywiście piją mniej, ale trzeba je zachęcać do picia bo w trakcie zabawy często "zapominają", że chce im się pić. Napoje trzeba dobierać tak samo starannie jak inne składniki diety alergika. Nie polecam oczywiście sztucznych ani słodzonych napojów. Trzeba dokładnie czytać etykiety, często nawet napoje oznakowane jako "dla dzieci" zawierają duży dodatek substancji słodzących, barwników i aromatów, a tego typu składniki na pewno nie są korzystne przy alergii.

picie dla alergika

Napoje polecane dla alergików to m.in. woda oraz niesłodzone, naturalne napoje:

- woda (najlepszy wybór :-) - mineralna lub kranowa (tam gdzie można pić bezpośrednio z kranu)
- herbatki owocowe - oczywiście z owoców, które nie uczulają danej osoby (najpopularniejsze to np. z czarnej porzeczki, malinowa, z czarnym bzem, jagodami, jabłkami)
- herbaty ziołowe - też trzeba być ostrożnym, bo lubią uczulać - stosunkowo często uczula np. popularny rumianek. Warto wybierać zioła, które przy okazji są pomocne przy alergii jak np. czystek czy pokrzywa.
- herbaty - dla dzieci raczej niewskazane, ale dorośli mogą pić np. zieloną herbatę, rzadziej czarną.
- rooibos - napar z czerwonokrzewu, niespokrewniony z herbatą, nie zawiera kofeiny. Ma przyjemny miodowy posmak i ładny kolor, lubiana przez dzieci.
- soki warzywne i owocowe - oczywiście najlepiej świeżo wyciskane z ekologicznych warzyw i owoców
- kompoty domowe (najlepiej bez dodatku substancji słodzących)
- mleka roślinne
- kawa zbożowa (uwaga przy alergii na gluten)

A jakie są Wasze ulubione zdrowe napoje?

"Moja alergia" - Historie alergików, cz. V

1 komentarz
Za oknami bardziej wiosna niż zima, a szkoda, bo zima i śnieg to idealne warunki dla większości alergików. W oczekiwaniu na bardziej zimową zimę zapraszam Was do lektury - kolejna konkursowa historia mamy alergika - synek czytelniczki miał bardzo silną alergię na mleko - przebiegającą ze wstrząsem anafilaktycznym. Na szczęście jego mama radzi sobie z chorobą i ograniczeniami dietetycznymi, zobaczcie też, jak ważne jest trafienie na dobrego lekarza alergologa.


Nasze zmagania z alergią dziecka zaczęły się, gdy synek miał 3 mce. Zaczęło się od wykwitów na policzkach, zdiagnozowano AZS, ja przeszłam na dietę bezmleczną, maści ze sterydami podawane od czasu do czasu, zmiany skórne pod kolanami, w zgięciach łokci, za uszami. Czułam się całkiem sama, nie miałam dobrego lekarza, który by wyjaśnił, poprowadził… Metodą prób i błędów powolnie rozszerzaliśmy dietę. Jeden jedyny raz podałam mu kaszkę mleczną – od razu wszystko zwrócił, zrobił się calutki czerwony… Po podaniu odrobiny smażonego jajka (bo przecież najwyższa pora) podobna sytuacja z tym, że zaczął lecieć przez ręce i zasypiać – dziś wiem, że cudem nie wpadł w szok anafilaktyczny – wtedy nie wiedziałam więc może i dobrze, wiele nerwów mnie minęło… Kiedyś przez przypadek dotknął rączką rozlanego mleka, a na skórze od razu wyskoczyły bąble jak po pokrzywie. Nigdy więcej mu nie podałam mleka, choć lekarze kazali robić prowokacje. Jak się potem okazało miałam rację.
Pierwsze testy zrobiliśmy w wieku 1,5 roku (bo wcześniej nie ma sensu, dziecko za małe, ale za to można mu przecież zrobić testy niekonwencjonalne, nieinwazyjne wg pediatry – nie zgodziliśmy się). Wyszło bardzo silne uczulenie na mleko, produkty mleczne, białko jaja, orzechy, soję. Skali zabrakło na te produkty… A na wszystko inne też uczulenie, ale w znacznie mniejszym stopniu. Lekarka nie wierzyła, że dziecko dostaje pokrzywki jak tylko dotknie mleka, po testach złapała się za głowę i chciała nas zapakować do szpitala na obserwację (bo to książkowy przykład tak silnej alergii). Nie zgodziłam się. Z łaską wypisywała recepty na Bebilon Pepti, kazała być na diecie eliminacyjnej. I tyle. Adrenaliny nie dostaliśmy…
Ja nauczyłam się gotować bez mleka, śmietany, wyrzuciłam z domu wszystkie kostki rosołowe, których od czasu do czasu używałam, żywność przetworzoną, gotowe sosy itp.. Jako, że mam mamę na wsi to mam dostęp do świeżej, ekologicznej żywności. Zakupiliśmy specjalnie dużą zamrażarkę bo zapasy nam się nie mieściły w dotychczasowej, zaczęłam robić swoje dżemy, sałatki na zimę.. Powoli ogarnialiśmy temat jedzenia, nie stanowiło już to dla nas wyzwania jak na początku. Poza tym zauważyłam, że z niektórych alergii synek wyrasta, np. jabłka – na początku biegunki, bóle brzucha, teraz nic się nie dzieje, maliny – kiedyś wymioty, teraz wcina i jest dobrze.
Nowe problemy zaczęły się gdy miał ok. 2,5 roku. Zauważyłam, ze wypadają mu włosy. Diagnoza – łysienie plackowate. W najostrzejszym stadium choroby miał ok. 8 łysych placków na głowie. Powód – silny stres… Ale jaki??? Z pomocą dermatologa doszliśmy do wniosku, że tym stresem było pojawienie się młodszego brata, a zmiany na głowie zaczęły się jak młodszy miał ok. 7-8 miesięcy, wtedy zaczął być bardziej ruchliwy, trzeba było go mocniej pilnować i zwracać na niego większą uwagę. A osłabiony przez alergię układ immunologiczny starszego zareagował na stres w taki sposób.. Zaczęło się leczenie, włosy powoli zaczęły odrastać. Ale doszły zmiany na paznokciach – grzybica wykluczona, podobno tak jest przy łysieniu plackowatym…
Niedawno zmieniliśmy lekarza alergologa. Pani od razu wypisała nam adrenalinę. Leki
wyciszające alergię, bo zaczęły wychodzić też roztocza.. Powiedziała, wytłumaczyła i widzę, że bardzo dobrze trafiliśmy. Znaleźliśmy przedszkole, w którym pani dietetyk gotuje dla niego oddzielnie – jeśli w jadłospisie jest produkt mleczny, on dostaje zamiennik. Póki co nie było sytuacji, że coś z przedszkola mu zaszkodziło i cieszę się z tego bardzo. Obecnie syn ma 4 lata i 3 mce. Z karmieniem radzimy sobie świetnie, z przedszkolem również, mamy super panią doktor . Jedyne co mnie boli i sprawia mi trudność to w dalszym ciągu zmiany na paznokciach i pękające opuszki palców. Mimo stosowania wielu specyfików paznokcie ma w bardzo złym stanie (szczególnie u stóp). Z resztą dajemy radę.Dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że młodsze dziecko ma uczulenia na roztocza. I to w takim stopniu jak starsze na mleko.. Astma, wziewy, sterydy.. Teraz uczę się ogarniać ten temat, ale nauczona poprzednim doświadczeniem od razu poszukałam kompetentnego lekarza. I chyba mi się udało.

Olej kokosowy - cudowny produkt dla alergika

12 komentarzy
Olej kokosowy - cudowny produkt dla alergika
Olej kokosowy jest obecnie bardzo popularny - znajduje szereg zastosowań zarówno w kuchni jak i do pielęgnacji skóry. Olej kokosowy jest często przydatny także w kuchni alergika - z powodzeniem zastępuje w przepisach masło, margarynę i inne tłuszcze stałe.

Właściwości oleju kokosowego

Olej ten przechowywany w lodówce lub temperaturze pokojowej (do ok 22C) ma postać stałą i jest barwy białej, w wyższych temperaturach zaczyna się topić i przybiera wtedy żółtawy kolor. Jeśli w Waszym mieszkaniu olej kokosowy się topi, to oznacza, że należy przykręcić kaloryfery, alergicy powinni przebywać w temperaturze zdecydowanie poniżej 20C.

Skład oleju kokosowego:


Olej zawiera przede wszystkim kwasy tłuszczowe nasycone (ok. 90%):

do 52% kwasu laurynowego,

do 19% kwasu mirystynowego,

do 11% kwasu palmitynowego,

do 9% kwasu kaprylowego,

do 10% kwasu kaprynowego,

do 8% kwasu oleinowego,

Niewielkie ilości kwasu linolowego, kapronowego i witamin z grupy B.

Dlaczego warto sięgnąć po olej kokosowy?


Internet obecnie jest pełen informacji o cudownych właściwościach tego oleju. Ale jeszcze kilka lat temu produkt ten znajdował się w marketingowym "dołku" i był uznawany za niezdrowy ze względu na wysoką zawartość tłuszczów nasyconych. W zamian za to zalecano stosowanie margaryny (łatwo się domyślić,że zła sława oleju kokosowego była wspierana przez producentów margaryn). Na szczęście dziś już wiadomo, że margaryny (zawierające sztucznie utwardzane oleje roślinne - tłuszcze "trans") to produkty, które lepiej żeby nie trafiły do naszej kuchni, za to olej kokosowy wraca do łask.

- lepszy od margaryny - olej kokosowy zawiera naturalne nasycone tłuszcze średniołańcuchowe, które wcale nie stanowią przyczyny miażdżycy, jak niegdyś sądzono, a nawet podwyższają poziom "dobrego" cholesterolu (oczywiście spożywany w rozsądnych ilościach).

- olej kokosowy nie powoduje otyłości, a nawet może pomóc zwalczać otyłość brzuszną.

- zawiera kwas laurynowy (który obecny jest także w mleku matki) - posiada właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe - zwalcza m.in gronkowca złocistego, a także drożdżaki Candida.

- ma wyjątkowy skład kwasów tłuszczowych - zawiera m.in. dużą ilość średniołańcuchowych trójglicerydów MCT, które są łatwo przyswajalne przez organizm, nie wymagają złożonego procesu trawienia, dlatego olej ten znajduje zastosowanie w żywieniu osób z upośledzeniem wchłaniania, stanach zapalnych jelit lub innych schorzeniach.

- MCT są też konieczne do produkcji ciał ketonowych - stanowią one alternatywne źródło energii dla komórek mózgu w przypadku zbyt małej ilości glukozy lub jej nieprawidłowemu wykorzystaniu przez komórki mózgowe. Dlatego zaleca się spożywanie tego oleju w wielu chorobach neurologicznych m.in. chorobie Alzheimera, Parkinsona, ale także przy cukrzycy.

- Kwasy tłuszczowe obecne w oleju kokosowym (lub po prostu olej kokosowy) są składnikiem wielu popularnych i drogich kremów dla alergików, ponieważ są one doskonałe do pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry, mają właściwości łagodzące i dobrze nawilżają (a także poprawiają ogólny stan skóry, odżywia ją, działa przeciwzmarszczkowo). Dla wielu alergików olej kokosowy zastępuje krem do twarzy, balsam do ciała i emolient do kąpieli :-)

Czy alergia na kokosa jest często spotykana?

Większość publikacji podaje, że alergia na orzech kokosowy spotykana jest rzadko, a objawy podobnie jak przy innych produktach mogą być różne, od wysypek, bólu brzucha aż po wstrząs anafilaktyczny. Czyli podobnie jak w przypadku innych alergenów pokarmowych.
Opisane alergeny kokosa:
Coc n - General
Coc n 2 (7S Vicilin)
Coc n 4 (11S Globulin, Glycinin)
Pamiętajcie jednak, ze mimo że rzadko, to jednak orzech kokosowy może uczulać i trzeba ostrożnie wprowadzać go do diety i obserwować reakcję. Jeśli wystąpią jakieś objawy uczulenia po spożycia to wtedy należy poinformować o tym lekarza i oczywiście lepiej wykluczyć pochodne kokosa z diety na jakiś czas.


Czy olej kokosowy może uczulać?

Olej kokosowy zawiera 99% tłuszczu, który nie stanowi alergenu, a tylko śladową ilość białek kokosa, które mogą stanowić czynnik uczulający (większość etykiet wskazuje zawartość białka jako 0g, można jednak się domyślić, że śladowe ilości białka tam jednak są - w praktyce zwykle do 0,5g/100g). Może więc się zdarzyć, że ktoś ma alergię na kokosa, ale olej kokosowy dobrze toleruje, a objawy alergii pojawią się dopiero, jeśli zje np. dużą ilość takiego oleju albo wiórki kokosowe.
Warto też zauważyć, ze olej kokosowy znajduje się też w składzie popularnych mieszanek/hydrolizatów dla niemowląt uczulonych na białka mleka krowiego np. Nutramigenu. więc jeśli dziecko dobrze toleruje Nutramigen, to najprawdopodobniej może jeść także sam olej kokosowy.

Czy przy alergii na inne orzechy można jeść kokosa?

Orzech kokosowy przez swoją nazwę często jest uznawany za "zwykły" orzech i w związku z tym istnieje obawa się o wywołanie alergii u osób uczulonych np. na orzeszki ziemne czy orzechy laskowe. Otóż orzech kokosowy nie jest spokrewniony z innymi silnie uczulającymi orzechami (laskowe, włoskie) ani z orzeszkami ziemnymi. Niektóre z jego białek są jednak podobne do alergenów występujących w innych orzechach  (7S i 11S) - opisano m.in. możliwość wystąpienia alergii krzyżowej z kokosem przy alergii na orzech laskowy czy włoski, jednak są to rzadkie przypadki. Np. w badaniu obejmującym 191 dzieci z alergią na orzechy i/lub orzeszki ziemne stwierdzono większe prawdopodobieństwo jednoczesnego wystąpienia uczulenia na sezam, ale brak jednoczesnego uczulenia na kokosa. W literaturze objawy alergii na kokosa opisywano jednak głównie u osób, które wcale nie miały alergii na inne orzechy.

alergia na kokosa


Olej kokosowy w kuchni alergika

Zastosowanie oleju kokosowego  kuchni alergików jest dość szerokie, ponieważ jest to jednak tłuszcz, nie należy przesadzać z jego ilością:

- do smarowania pieczywa zamiast masła
- do pieczenia - świetnie zastępuje w wypiekach masło lub margarynę
- do smażenia - praktycznie nie zawiera nienasyconych kwasów tłuszczowych, które ulegają szkodliwym przemianom podczas smażenia, poza tym ma dość wysoką temperaturę dymienia - dla oleju nierafinowego 177°C a dla oleju rafinowanego 205°C. Ta temperatura jest jednak na tyle niska, że nie nadaje się zbyt dobrze do potraw smażonych w głębokim tłuszczu, a raczej do delikatnego smażenia, podsmażania i duszenia
- do kremów do tortów

Olej kokosowy jako kosmetyk alergika:

- do smarowania bezpośrednio na skórę - natłuszcza i nawilża, wzmacnia barierę lipidową (delikatny zapach kokosa bardzo szybko się ulatnia) - wchłania się w ciągu kilku minut
- działa przeciwzmarszczkowo :-)
- dobrze się sprawdza jako "krem na mróz"
- do mycia zębów jako składnik pasty (hamuje rozwój bakterii wywołujących próchnicę, wybiela zęby)
- do kąpieli (niewielką ilość oleju kokosowego dodać do wanny z ciepłą wodą)
- częściowo chroni przed promieniowaniem słonecznym (SPF 4-6, inne źródła podają nieco wyższe SPF)
- jako maseczka do suchych, zniszczonych włosów
- łagodzi skórę po opalaniu

Inne zastosowania oleju kokosowego:

- wspomaga gojenie ran (dodatkowo działa antyseptycznie)
- posmarowanie pod nosem i wewnątrz nosa "wyłapuje" część alergenów
- do płukania jamy ustnej - pomaga usunąć toksyny, bakterie, odświeża oddech - łyżkę oleju kokosowego należy trzymać w ustach codziennie rano, dokładnie płucząc nim zęby, dziąsła, przez 15-20 minut. "Przeżuty" olej należy wypluć (nie połykać!) a następnie umyć zęby. Najlepiej zacząć od małej ilości oleju kokosowego. Zwolennicy tej metody twierdzą, ze pomaga to usunąć toksyny, bakterie i inne patogeny z jamy ustnej. Ja niestety nie robię tego codziennie, ale staram się przynajmniej raz na kilka dni wykonać taki zabieg. Ten zabieg można też wykonywać z innymi olejami, ale olej kokosowy ma na tyle przyjemny smak, że można to zrobić bez większych problemów.

Jaki olej kokosowy wybrać?

Zarówno do gotowania jak i do stosowania jako kosmetyk wybierajcie olej kokosowy ekologiczny, nierafinowany ("virgin", tłoczony na zimno). Olej rafinowany jest zwykle niemal połowę tańszy, niestety w trakcie produkcji w wysokich temperaturach lub z zastosowaniem środków chemicznych traci wiele swoich unikalnych właściwości, a także przyjemny kokosowy aromat. Olej kokosowy nierafinowany ma temperaturę dymienia ok 180-185C, nie powinno się więc go podgrzewać powyżej tej temperatury (np. podczas pieczenia). Wyższą temperaturę dymienia ma olej kokosowy rafinowany - ok 200C.

Oleje kokosowe spożywcze nierafinowane


Jeśli zużywacie go dużo to opłaca się kupić duże opakowanie. Do smarowania pieczywa zamiast masła lepiej sprawdzają się mniejsze słoiki.

Olej kokosowy bio 400ml (idealny przy "średnim" zużyciu)

Olej kokosowy bio 250ml (najpopularniejsza wielkość opakowania) można kupić np. TUTAJ

Olej kokosowy 200ml (małe opakowanie wygodne jeśli olej stosujemy do smarowania pieczywa) do kupienia np. TUTAJ

Olej kokosowy bio 1000ml (duże opakowanie, najbardziej opłacalne jeśli zużywamy dużo oleju) dostępny np. TUTAJ

Oleje kokosowe spożywcze rafinowane


Wyróżniają się niską ceną i są bezwonne. Mogą być przydatne, jeśli chcemy smażyć w wysokiej temperaturze (mają wyższą temperaturę dymienia - ok 200C) lub w głębokim tłuszczu.

Olej kokosowy rafinowany Bio 900ml - można kupić np. TUTAJ

Olej kokosowy rafinowany 500ml - można kupić np. TUTAJ

Oleje kokosowe kosmetyczne

Olej kokosowy spożywczy można stosować także jako kosmetyk, ale możecie kupić też olej kokosowy kosmetyczny.



alergia na kokosa
Jeśli nie macie alergii na olej kokosowy to wypróbujcie też inne produkty z kokosa, nie powinny Was uczulić. Postaram się wkrótce napisać więcej o takich produktach jak mąka kokosowa, chipsy kokosowe, mleko kokosowe i inne pyszności :)

Wybrane piśmiennictwo:

Michavila GA, Amat BM, Gonzalez Cortes MV, Segura NL, Moreno Palanques MA, Bartolome B. Coconut anaphylaxis: Case report and review. Allergol Immunopathol (Madr ) 2013
Nguyen SA, More DR, Whisman BA, Hagan LL. Cross-reactivity between coconut and hazelnut proteins in a patient with coconut anaphylaxis. Ann Allergy Asthma Immunol 2004
Stutius LM, Sheehan WJ, Rangsithienchai P, Bharmanee A, Scott JE, Young MC, Dioun AF, Schneider LC, Phipatanakul W. Characterizing the relationship between sesame, coconut, and nut allergy in children. Pediatr Allergy Immunol 2010
Wikipedia :-)
no
no