-->
.
no
no

Oczyszczacz Levoit Core 300S – recenzja alergika

Brak komentarzy
 Oczyszczacz Levoit Core 300S – recenzja alergika

Oczyszczacz Levoit Core 300S – recenzja alergika


Opinia na temat oczyszczacza Levoit Core 300S Smart HEPA H13. Sezon pylenia rozkręca się na dobre, a do tego w ostatnich testach alergicznych potwierdziła się alergia na kurz u Aleksa. W związku z tym skuteczny oczyczacz powietrza stał się obowiązkowym punktem wyposażenia naszego mieszkania. Ponieważ chętnie testujemy ciekawe produkty dla alergików, z chęcią zgodziłam się na testy oczyszcza powietrza Levoit Core 300S. Zobaczcie, jak się sprawdza ten oczyszczacz w domu alergików.


Oczyszczacz powietrza Levoit - opinia


Czy jest sens kupować oczyszczacz powietrza? Naszym problemem jest przede wszystkim alergia na roztocze kurzu domowego, która wymaga ścisłego przestrzegania profilaktyki antyroztoczowej. Do tego w sezonie pylenia dochodzi problem alergii na pyłki drzew i traw. Moim celem zawsze było zadbanie, żeby nasze mieszkanie (a w szczególności sypialnie) stanowiło swoisty azyl, w miarę możliwości wolny od alergenów. Jednak przy alergii na roztocza jest to bardzo, bardzo trudne. Dokładne sprzątanie, regularne odkurzanie i stosowanie preparatów likwidujących roztocza pomaga na pewien czas. Jednak nie da się zlikwidować ich w 100% i alergeny roztoczy wciąż znajdują się w powietrzu i wciąż trafiają do naszego układu oddechowego, podrażniając i wywołując objawy alergii. I tu z pomocą przychodzi właśnie oczyszcza powietrza, który ma za zadanie na bieżąco filtrować powietrze i zatrzymywać alergeny – szczególnie w sypialni, ponieważ tam spędzamy średnio 8 godzin dziennie wdychając potencjalne alergeny.

Dlatego tak – uważam, że posiadanie oczyszczacza powietrza ma sens, a moim zdaniem jest to po prostu obowiązkowe wyposażenie sypialni przy alergii na roztocza kurzu domowego.




Oczyszczacz Levoit Core 300S – najważniejsze informacje:


  1. Oczyszczacz powietrza posiada 3-stopniową filtrację, dzięki temu jest bardzo skuteczny – wychwytuje aż 99,97% alergenów. Zatrzymuje nie tylko wszelkie alergeny wziewne obecne w pomieszczeniu, a także oczyszcza powietrze z mikroskopijnych szkodliwych pyłów PM 2,5. Eliminuje smog, alergeny, kurz, pyłki, sierść, zapach i wszelkie zanieczyszczenia powietrza szkodliwe dla naszego zdrowia.

Moduł filtrujący Levoit zbudowany jest z 3 typów filtrów:

  • filtr wstępny, który zatrzymuje większe zanieczyszczenia jak sierść zwierząt, kłaczki itp.

  • bardzo wydajny i skuteczny filtr HEPA H13, który doskonale pochłania alergeny

  • filtr węglowy, z prawdziwym aktywnym węglem, który zatrzymuje i rozkłada najmniejsze cząsteczki, np. dym, zapachy, opary






  1. Oczyszczacz powietrza Levoit Core 300S posiada bardzo wysoką wydajność pracy na poziomie 240 m³/h wg wskaźnika CADR. Oznacza to, że urządzenie jest w stanie przefiltrować i zatrzymać zanieczyszczenia znajdujące się w 240 m³ powietrza w przeciągu zaledwie godziny. W zależności od potrzeby urządzenie może działać w 4 trybach prędkości wentylatora. Model Levoit 300 S, który my testujemy świetnie sprawdzi się w pomieszczeniach do 50m2.

  2. W oczyszczaczu została zastosowana opatentowana technologia VortexAir™, która powoduje maksymalną cyrkulację powietrza w przestrzeni - tworzy wir powietrza, który zwiększa moc i wydajność oczyszczacza, rozprowadzając więcej czystego powietrza w całym pomieszczeniu.

  3. Levoit Core 300S jest bardzo cichy - można przy nim spokojnie spać, a właśnie czyste powietrze w sypialni jest dla mnie kluczowe, żeby zahamować objawy alergii. W trybie nocnym urządzenie ma głośność tylko 22dB. Zostawiałam oczyszczacz włączony tuż przy łóżku i spałam bez żadnego problemu (a jestem dość wrażliwa na wszelkie hałasy). Urządzenie nie budziło też Aleksa, gdy zostawiałam włączone na noc w jego pokoju.

  4. Oczyszczacz posiada wbudowany czujnik zanieczyszczeń, a pomiar powietrza jest widoczny na wyświetlaczu. To przydatna funkcja, szczególnie w czasie zimy i sezonu ogrzewania czym popadnie w pobliskich domach.

  5. Energooszczędność - nie obawiajcie się zostawiać oczyszczacz powietrza Levoit Core 300S włączonego na dłuższy czas – na tym to właśnie polega, żeby oddychać wciąż czystym powietrzem bez alergenów. Levoit jest bardzo energooszczędny, zdobył wyróżnienia Energy Star.

  6. Nowoczesność - oczyszczacz Levoit może być sterowany przez aplikację z telefonu, nawet gdy jesteś poza domem. Umożliwia to łatwą zmianę parametrów pracy urządzenia.

  7. Kompaktowe rozmiary - nasza sypialnia jest bardzo mała, dlatego ucieszyły mnie małe rozmiary urządzenia - bez problemu mogłam go postawić nawet na wąskim parapecie. Oczyszczacz Levoit Core 300S ponadto jest elegancki i po prostu ładnie zaprojektowany - pasuje do każdego wnętrza, jest dyskretny, skromny i cichy – a jednocześnie bardzo skuteczny - prawdziwy bohater domu :)) 


Więcej informacji: https://levoit.pl/produkt/oczyszczacz-hepa-h13-skutecznosc-99-95/ 



Oczyszczacz powietrza Levoit – idealny dla alergików


Jeśli moja rekomendacja Was nie jeszcze nie przekonała, to warto wiedzieć, że oczyszczacz Levoit otrzymał nagrodę od Fundacji Europejskiego Centrum Badań Alergii, które potwierdza, że oczyszczacze powietrza Levoit pomagają łagodzić objawy alergii. Ponadto ten oczyszczacz powietrza jest produktem z USA, gdzie był najlepiej sprzedającą się marką oczyszczaczy w 2020 roku. Wcale się nie dziwię :-) 


 


Oczyszczacz Levoit – wymiana filtrów


Moduł filtrujący trzeba odkurzać co kilka tygodni, żeby usunąć większe zanieczyszczenia zatrzymywane przez filtr wstępny. Natomiast pełna wymiana modułu filtrującego konieczna jest co 6-8 miesięcy. Wymiana jest bardzo prosta, myślę że cała procedura może zająć ok 10 sekund :) Nie jest to duży koszt, a na pewno warto kupować oryginalny filtr, wtedy mamy pewność, że skuteczność urządzenia jest odpowiednia. Moduły filtrujące do oczyszczacza powietrza Levoit Core 300S dostępne są na stronie dystrybutora, ale także w innych sklepach. 





Skuteczność oryginalnego filtra w zatrzymywaniu alergenów wynosi niemal 100%! 


Oczyszcza powietrza Levoit – opinia


Moim zdaniem to jeden z lepszych oczyszczaczy powietrza jakie można wybrać. Łączy w sobie bardzo wysoką skuteczność filtrowania powietrza z cichością pracy i kompaktowymi rozmiarami. Ja czuję odczuwam zdecydowane zmniejszenie objawów alergii, rano zamiast zatkanego nosa i swędzących powiek budzę się “zdrowa”.

Skutkiem “ubocznym” stosowania oczyszczacza powietrza jest też zdecydowana redukcja ilości kurzu w domu – pył i kurz, który wciąż osiadał na meblach (a wraz z nim alergeny) po prostu przestał się pojawiać. 

Oprócz najpopularniejszego modelu Levoit 300S https://levoit.pl/produkt/oczyszczacz-hepa-h13-skutecznosc-99-95/ , który my testowaliśmy, w sprzedaży są także inne modele oczyszczaczy Levoit, przeznaczone do jeszcze większych pomieszczeń, a także ultra-kompaktowy oczyszczacz do małych pokoi. Na pewno każdy alergik wybierze coś dla siebie :-) 

Sklep Levoit - https://levoit.pl/ 




#współpraca reklamowa, ale moja recenzja jest w 100% niezależna!

Mogę tylko podkreślić, że oczyszczacz Levoit 300S – test przy alergii na roztocza kurzu domowego i pyłki drzew – zdał na szóstkę!

Listki piorące czy proszek do prania dla alergika?

Brak komentarzy
 Listki piorące czy proszek do prania dla alergika?

Listki piorące czy proszek do prania dla alergika?

Od wielu, wielu lat piorę nasze ubrania, pościel i ręczniki w proszku dla alergików. Próba zmiany proszku na inny (lub nawet spanie w pościeli upranej w zwykłym proszku np. na wyjazdach) często kończyło się u mnie wysypką i świądem skóry. Dlatego dawno zrezygnowałam z eksperymentów w tym zakresie. Ale świat idzie do przodu i pojawiły się niedawno bardzo ciekawe listki do prania Bluu, z niemieckim certyfikatem Dermatest. Zdecydowałam się je przetestować.


listki do prania

Listki do prania zamiast proszku?


O listkach do prania pierwszy raz usłyszałam kilka lat temu - koleżanka wzięła kilka sztuk na wyjazd, w razie gdyby była potrzebna jakaś mała przepierka. Wyglądały naprawdę fajnie, zajmowały tyle miejsca co kilka kart kredytowych, a były bardzo wydajne i rozpuszczały się w zimnej wodzie. Ja na ten sam wyjazd wzięłam trochę proszku do prania zapakowanego w torebkę i lekko się stresowałam, czy podejrzany biały proszek bez zapachu nie wzbudzi zainteresowania strażników na lotnisku ;-) W każdym razie, listki piorące zwróciły wtedy moją uwagę jako potencjalnie fajna alternatywa na wyjazd. Ale potem zapomniałam o nich. Aż do teraz.


Listki do prania dla alergika - czy uczulają?


Kilka lat później, inna koleżanka opowiedziała mi o swoim nowym biznesie. Stworzyła firmę, która zajmuje się dystrybucją listków piorących Bluu w Polsce. Zaczęłam wypytywać o produkt i tak, od słowa do słowa, przed wakacjami dostałam próbkę do testów. 


Używałam listków do prania przez całe wakacje i ani razu nie pojawiły się problemy skórne (a moja skóra naprawdę szybko reaguje na takie zmiany). Rewolucja w praniu - nie mogę tego nazwać inaczej :-) 


Listki piorące dla alergika

Zalety listków do prania

  • Po pierwsze wygoda i wydajność - w zależności od ilości prania wrzucam do bębna pół listka lub cały listek i włączam pralkę - nie muszę odmierzać proszku i pilnować, żeby się nie rozsypał (wiadomo jakie małe są te “szufladki” na proszek w pralkach). Ubrania bardzo dobrze się dopierają nawet w niskich temperaturach.

  • Po drugie oszczędność miejsca - mamy tradycyjnie umiejscowiona pralkę w łazience, gdzie pojemność szafek jest mocno ograniczona. Proszek do prania zajmuje nam jedną sporą półkę. Do tego musiałam kupować też specjalny płyn do wełny, bo nasz “alergiczny” proszek nie nadawał się do prania w 30 stopniach, na ubraniach zostawały niestety resztki proszku. A opakowanie listków Bluu zajmuje tyle miejsca co mała książka. Różnica naprawdę istotna, szczególnie jeśli ktoś ma ograniczoną przestrzeń do przechowywania.

  • Po trzecie - ekologia. Listki piorące są przyjazne dla środowiska, pozbawione mikroplastiku, a opakowanie kartonowe nadaje się do recyclingu. Bluu jest bardzo “skoncentrowany” - jest 20 razy lżejszy niż inne detergenty, dzięki temu też jest mniejsze zużycie CO2 podczas jego transportu.

  • Po czwarte - a może nawet najważniejsze - to prosty skład. Bluu nie zawiera szkodliwych składników, takich jak konserwanty, wybielacze, rozjaśniacze optyczne i inne toksyczne chemikalia.

  • Po piąte - listki piorące Bluu posiadają pozytywną opinię Dermatest (niezależny instytut dermatologiczny, w którym zespół specjalistów bada i ocenia produkty mające kontakt ze skórą). Podczas oceny u badanych osób stosuje się testy płatkowe z różnym stężeniem badanego produktu i następnie ocenia skórę pod kątem ewentualnych reakcji. Pieczęć Dermatest  potwierdza, że produkt jest przyjazny dla skóry i bezpieczny.

  • Po szóste - delikatny, świeży alpejski zapach. Przyznam Wam, że czasem miałam ochotę, żeby moje ubrania miały chociaż lekki zapach świeżego prania. Ale proszki dla alergików nie mają żadnego zapachu, co oczywiście jest ok, tylko po prostu czasem brakowało mi takiego większego uczucia “świeżości” świeżo upranych ubrań. Z listkami piorącymi Bluu w mojej szafie zagościł bardzo subtelny świeży zapach.

  • Po siódme - można prać nawet w zimnej wodzie. Listki Bluu rozpuszczają się nawet w zimnej wodzie, więc pranie delikatnych tkanin nie stanowi żadnego problemu, nie trzeba kupować dodatkowego płynu do prania – Bluu jest bezpieczny do prania wełny, jedwabiu i kaszmiru oraz prania ręcznego.


Koniecznie wypróbujcie. Może znajdziecie jeszcze jakieś inne zalety listków do prania Bluu, bo zapewne lista na tym się nie kończy :-). W każdym razie w mojej szafce listki zagoszczą na pewno na dłużej. I oczywiście  zamierzam brać je na wyjazdy - koniec z wożeniem proszku do prania w bagażu podręcznym ;-)


Jeśli chcesz wypróbować listki piorące Bluu to na stronie znajdziesz mniejsze i większe opakowania – listki piorące Bluu


Zobacz jakie to proste :-)


Olej z ryb dla alergika? Poznaj BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids.

Brak komentarzy
 Olej z ryb dla alergika? Poznaj BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids.

Bardzo interesują mnie naturalne sposoby walki z alergiami i AZS, dlatego zdecydowałam się zapoznać z produktem BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids. Jest to produkt na bazie 3 wysokogatunkowych, pełnowartościowych, certyfikowanych olejów rybich o naturalnym składzie. Dostarcza tłuszczów budulcowych, które są niezbędne do uruchomienia nadrzędnych procesów tłuszczozależnych, np. odpowiadających za naszą dobrą odporność. Jednak to, co mnie najbardziej zainteresowało, to fakt, że producent przeprowadził badania u pacjentów leczonych z powodu atopowego zapalenia skóry (AZS). Wyniki tych badań są naprawdę spektakularne. Sami zobaczcie!

Oleje rybie na AZS – poznajcie BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids

Na wstępie przedstawię Wam krótko produkt BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids, który miałam ostatnio okazję testować.


  • Kategoria produktu – żywność specjalnego przeznaczenia medycznego 

  • Zawiera aż 3 wysokogatunkowe, certyfikowane oleje z ryb:

  • olej z wątroby rekinów głębinowych,

  • olej z mięśni ryb śledziowatych, sardelowatych oraz tuńczyka,

  • tran z dorszy alaskańskich.


  • Dostarcza naturalnych tłuszczów złożonych: alkilogliceroli, skwalenu, witaminy A (retinol) i D3 (cholekalcyferol) oraz wielu niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych: DHA + DPA + EPA + ETE omega-3, NA (kwas nerwonowy) omega-9. 

  • W oleju wykluczono obecność białek, które mogą stanowić źródło alergenów rybich! To bardzo ważna wiadomość dla alergików!

  • Jest dokładnie przebadany pod kątem metali ciężkich i toksyn.

  • Ma smak borówkowy, który łagodzi charakterystyczny smak oleju rybiego.

  • Jest w szklanej, ciemnej butelce, dzięki czemu olej nie ulega żadnym szkodliwym przemianom.

  • Można go stosować przez dowolnie długi czas.

I najważniejsze dla nas – został przebadany u pacjentów z AZS! 

„ZASTOSOWANIE OLEJÓW RYBICH U PACJENTÓW Z AZS” to było pierwsze polskie badanie kliniczne o charakterze interwencji żywieniowej u Pacjentów z AZS, wyniki zaprezentowano na 18 Międzynarodowej Akademii Dermatologii i Alergologii organizowanej przez Polskie Towarzystwo Dermatologiczne w lutym 2022 r.

Olej rybi dla alergika – wyniki badań produktu BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids

Badaniem objęto 44 Pacjentów z AZS w wieku powyżej 12 lat. 

Oceniano:

  • nasilenie zmian skórnych (skala SCORAD);

  • nasilenie świądu (jak wiadomo to najgorszy objaw AZS, z którym trzeba się wciąż mierzyć);

  • zaburzenia snu (wielu atopików przez świąd i inne objawy skórne ma problemy ze snem).


Na czym polegało badanie oleju rybiego BioMarine®Immuno & Neuro Lipids u pacjentów z AZS?


  • Oprócz standardowej terapii leczniczej stosowanej w AZS włączono BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids

  • Kompozycję olejów rybich podawano w trzech dawkach podzielonych. Dobowa porcja oleju wynosiła 0,5 ml/kg masy ciała, którą stosowano przez okres 12 tygodni.

  • Lekarz oceniał skórę pacjentów przed rozpoczęciem badania a następnie po 2, 4, 8, 12 i 16 tygodniach.

Zobaczcie jakie uzyskano wyniki:

↓ o 45% SCORAD (ocena stanu skóry w AZS)

↓ o 41% Obszaru zajętego zmianami

↓ o 45% Nasilenia zmian AZS


Objawy subiektywne (czyli efekty zaobserwowane przez pacjentów):

↓ o 33% – Świąd

↓ o 49% – Zaburzenia snu

↓ o 33% – Rumień

↓ o 45% – Obrzęk/Grudki

↓ o 33% – Sączenie/Strupy

↓ o 88% – Nadżerki

↓ o 27% – Lichenifikacja

↓ o 45% – Suchość skóry niezmienionej


Ja byłam naprawdę zaskoczona tymi wynikami! Jak sobie przypominam moje najgorsze momenty w walce z AZS, to zrobiłabym wszystko, żeby zmniejszyć świąd chociaż o 10%! A tutaj zmniejszono świąd o ponad 30%, a ogólne nasilenie zmian AZS o 45%. Przyznacie, że to są spektakularne wyniki. Preparat był ponadto dobrze tolerowany przez wszystkich badanych Pacjentów.


olej z  ryb alergia - badania


Zachęcam do zapoznania się z pełnym opisem badań: https://marinex.com.pl/specjalisci/zywnosc-medyczna/azs/ 


Oleje rybie przy AZS – podsumowanie

W badaniu wykazano kliniczną poprawę stanu skóry u większości pacjentów z AZS! Dodatkowo, co ciekawe, po odstawieniu produktu efekt utrzymywał się przez kolejne 4 tygodnie. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że naturalny produkt jest w stanie uzyskać tak rewelacyjne wyniki badań. Zamierzam stosować przynajmniej raz w roku taką „kurację” produktem Bio®Marine Medical Immuno & Neuro Lipids. Oprócz uzyskania opisanych efektów przy AZS mam świadomość, że dostarczane z produktem tłuszcze budulcowe są niezastąpione dla mojej odporności, a co za tym idzie dla ogólnej kondycji mojego organizmu. Wynika to z faktu, że tłuszcze, których produkt dostarcza, są zgodne z genetyczną i fizjologiczną budową Organizmu człowieka. Czy wiecie, że np. szpik kostny w 70% zbudowany jest właśnie z tłuszczów budulcowych? Trzeba mu ich dostarczać, aby mógł działać prawidłowo. Podobnie wygląda sprawa z innymi kluczowymi organami naszego organizmu: wątroba, mózg, skóra czy serce w olbrzymiej mierze zbudowane są właśnie z tłuszczów.


Tłuszcze to bardzo niedoceniane składniki naszej codziennej diety, większość z nas je zbyt dużo niezdrowych tłuszczów, a zbyt mało tych zdrowych, genetycznie i fizjologicznie niezbędnych organizmowi. Tak zaburzone proporcje w strukturze przyjmowanych tłuszczów prowadzą do zaburzenia pracy całego organizmu: pojawiają się stany zapalne i problemy z odpornością. Warto przyjrzeć się swojej diecie i zawartości w niej tłuszczu. Olej rybi to jedno z cenniejszych źródeł tłuszczów budulcowych, jakie oferuje nam przyroda. Tak szerokiej kompozycji tłuszczów budulcowych, jaka jest w BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids, nie ma żaden inny produkt. 


BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids zawiera bowiem mnóstwo cennych składników, których naturalnym źródłem są oleje rybie:


Składniki BioMarine


BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids to produkt o wyjątkowym, w pełni fizjologicznym dla organizmu człowieka profilu lipidowym (tłuszczowym). Odpowiednia kompozycja pozwala organizmowi wytworzyć szereg wielokierunkowych efektów.


EPA i DHA omega-3:

  • są budulcem błon komórkowych,

  • są wykorzystywane do wytworzenia mediatorów przeciwzapalnych,

  • osłabiają alergiczne reakcje IgE-zależne.


Skwalen i alkiloglicerole:


  • organizm wykorzystuje je do uruchamiania procesów autoimmunoregulacji (bardzo korzystne przy alergiach i AZS i innych chorobach związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu odpornościowego),

  • z ich wykorzystaniem przyspiesza się gojenie ran,

  • włączane są w procesy regulacji aktywności limfocytów T pomocniczych (Th), uczestniczących w reakcjach alergicznych. Warto wiedzieć, że u alergików limfocyty Th2 stanowią przewagę, z kolei limfocytów Th1 jest zdecydowanie mniej, co sprzyja nasileniu objawów alergii. Dlatego przywrócenie właściwych proporcji między podgrupami Th1 i Th2 może mieć duży potencjał terapeutyczny. 


Witamina D3 i witamina A

  • są niezbędne dla zachowania zdrowia skóry.


Oprócz wspomnianego wcześniej badania BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids u pacjentów z AZS, efekty i skuteczność stosowania produktu w różnych problemach zdrowotnych wykazało aż 41 wieloośrodkowych i wielokierunkowych badań naukowych u Pacjentów, przeprowadzonych przez renomowane ośrodki naukowe i medyczne. W ich toku potwierdzono nie tylko skuteczność działania organizmu odżywianego tłuszczami, ale ustalono też odpowiednie dawkowanie. To niezmiernie ważne, bo musimy mieć świadomość, że tłuszcze są składnikiem diety. Jedna czy dwie kapsułki nie rozwiążą naszych problemów, bo tłuszczów budulcowych organizm potrzebuje w znacznie większych ilościach. Nie znalazłam innego produktu z tej kategorii z choćby porównywalnym poparciem w badaniach naukowych.


Te wszystkie informacje mnie przekonały – zarówno wyniki badań przeprowadzone przez producenta, jak i inne badania naukowe nad zasadnością stosowania olejów rybich u alergików, które znalazłam w bazie Pubmed. Jeśli chcecie w naturalny sposób wspomóc organizm w walce z AZS, interwencja żywieniowa BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids będzie doskonałym rozwiązaniem. 


A na koniec jeszcze taka ciekawostka – czy wiecie, że firma posiada ponad 5200 pisemnych opinii pacjentów, lekarzy, farmaceutów i dietetyków, dotyczących tego produktu? Trudno uwierzyć, prawda? Ale to są w 100% prawdziwe opinie! Firma Marinex potwierdza: „Każda z tych opinii jest autentyczna i oryginał każdej z nich jest przechowywany w archiwum naszej firmy”. Opinie dostępne są na stronie producenta.


Czy taki wysokogatunkowy olej z ryb można zastąpić, spożywając dużo ryb?

Szczerze mówiąc, jest to bardzo mało prawdopodobne. Trzeba byłoby zjeść naprawdę dużo ryb różnych gatunków, żeby przyjąć porównywalną porcję tłuszczów złożonych i wyższych kwasów tłuszczowych, jaką dostarcza dzienna porcja produktu. A ponadto, niestety ryby są obecnie często zanieczyszczone metalami ciężkimi i toksynami. Oczywiście są poddawane badaniom, ale przecież nikt nie bada każdej złowionej ryby. Natomiast w przypadku certyfikowanego, wysokogatunkowego oleju z ryb dokładnie testowana jest każda partia, dzięki temu mamy pewność, że gotowy produkt jest w pełni bezpieczny i może być spożywany przez dowolnie długi czas bez ryzyka spożycia metali ciężkich lub innych niebezpiecznych toksyn. Warto jeść ryby, to oczywiste, jednak szczególnie w diecie osób chorych nie mogą być jedynym źródłem tłuszczów budulcowych. Wtedy z pomocą przychodzi właśnie BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids.

Tutaj przykładowy fragment certyfikatu produktu BioMarine®Medical Immuno & Neuro Lipids. Zobaczcie jak dużo parametrów jest przebadanych. To prawdziwa gwarancja jakości!

certyfikat BioMarine olej


*artykuł powstał we współpracy z prawdziwym ekspertem od olejów rybich, firmą Marinex, która dotychczas przeprowadziła już niemal 50 badań naukowych u Pacjentów!*

olej z ryb BioMarine



Nowy Sinlac i Sinlac bez cukru - recenzja.

1 komentarz
Nowy Sinlac i Sinlac bez cukru - recenzja.

Są takie momenty w życiu matki alergika, gdy potrzebuje przygotować dziecku coś szybkiego i jednocześnie pełnowartościowego. Niestety większość dostępnych na rynku kaszek bezmlecznych nie jest pełnowartościowa, tzn. wymaga dodania do kaszki mleka (modyfikowanego lub zwykłego), żeby zapewnić odpowiednią podaż białka, węglowodanów i minerałów. Dlatego ktoś, kto wymyślił pełnowartościowy produkt zbożowy, do którego wystarczy dodać wodę (bez mleka, soi i glutenu) powinien dostać Nobla - i jedną z takich kaszek dla alergików jest właśnie Sinlac. 

Swoją “pełnowartościowość” Sinlac zawdzięcza dodatkowi chleba świętojańskiego, jest to bardzo rzadko uczulający składnik, który stanowi idealne źródło białka dla alergików. Chleb świętojański to roślina strączkowa naturalnie wolna od glutenu, będąca źródłem białka i niezbędnych składników mineralnych. Otrzymywana z niego pożywna mączka jest bogatym źródłem wysokiej jakości białka oraz składników mineralnych, m.in. wapnia i żelaza. Oprócz tego produkt zbożowy został wzbogacony o szereg witamin i minerałów m.in. witaminę D, A, witaminy z grupy B, żelazo, wapń, jod, cynk. Podoba mi się też dodatek bakterii probiotycznych Bifidobacterium lactis BL - dobrych bakterii jest zdecydowanie za mało w standardowej diecie małych alergików. Bazą Sinlaca jest ryż, który ma tę zaletę, że jest naturalnie lekkostrawny, bezglutenowy i rzadko uczula (chociaż jak wiadomo, każdy składnik pokarmowy może wywołać uczulenie, dlatego zawsze należy obserwować dziecko przy wprowadzaniu nowych pokarmów).


Nowy Sinlac


Problemy przy diecie eliminacyjnej

Komponowanie diety małego alergika na diecie eliminacyjnej jest dość trudne, bo zwykle wykluczone są takie wartościowe składniki jadłospisu jak jaja, mleko, nabiał, a często też wiele innych produktów jak orzechy, ryby, niektóre zboża, owoce czy warzywa. Dlatego rodzice małych alergików mogą borykać się z takimi problemami jak niedobory witamin i składników mineralnych, zaburzenia wzrostu i przyrostu masy ciała dziecka, czy monotonna dieta. Żeby zadbać o pełnowartościową dietę dziecka, rodzice muszą nie tylko pamiętać o eliminowaniu uczulających składników, ale też, co bardzo ważne, o zastępowaniu ich wartościowymi zamiennikami. Przykładowo zamiast kaszki na mleku nie wystarczy podać zwykłej kaszki bez mleka - nie zapewnia ona bowiem odpowiedniej podaży białka czy wapnia. Wtedy te składniki trzeba podać dziecku w innej postaci, np. białko z mięsa, ryb, a wapń ze źródeł roślinnych (dużo wapnia zawierają, np. suszone morele, figi, mak).


dieta alergika

Sinlac uzupełnia dietę alergika o pełnowartościowy posiłek

Gdy Aleks był młodszy i uczulony “praktycznie na wszystko”, spędzałam masę czasu w kuchni gotując różnego rodzaju skomplikowane dania bez alergenów, tak żeby nie jadł w kółko tego samego. Wiadomo, że małe dziecko musi otrzymywać urozmaicone posiłki, przyzwyczajać się do różnych smaków i struktur - zupki warzywne, obiadki z kaszą, mięsem, warzywami, desery z kaszą i owocami, placuszki, kotleciki, makarony itp. Ale każdy potrzebuje trochę odpocząć i nie będziesz złą matką, jeśli na kolację lub śniadanie podasz gotową kaszkę zamiast bardziej pracochłonnego dania. Sinlac jest prosty w przygotowaniu, wystarczy dodać przegotowaną wodę i gotowe - alergik najedzony pełnowartościowym posiłkiem, a czas zaoszczędzony na gotowaniu można poświęcić na zabawę z dzieckiem lub poczytanie książki.

Sinlac może być stosowany nie tylko u dzieci, ale także u osób dorosłych na diecie eliminacyjnej, np. mam karmiących piersią dziecko z nietolerancją pokarmową (to jest naprawdę ważny temat, bo wiele mam karmiących na diecie eliminacyjnej ma problemy ze skomponowaniem dla siebie wartościowych posiłków).

Nowy skład Sinlac


Wiem, że Sinlac jest chętnie stosowany przez wiele mam alergików ze względu na to, że jest pełnowartościowy i szybki w przygotowaniu. Dlatego bardzo cieszę się, że producent ostatnio ulepszył skład produktu. Na pewno spodoba Wam się fakt, że nowy Sinlac nie zawiera:
  • oleju palmowego/oleiny palmowej
  • maltodekstryny
  • ma mniejszą zawartość cukru
Poniżej pełny skład produktu - jak widać, jest znacznie lepszy niż wcześniej. Bardzo mnie cieszy, że firma zdecydowała się poprawić skład i dzięki temu na pewno zyska jeszcze więcej zwolenników :-)

Składniki: mąka ryżowa (68%), mączka chleba świętojańskiego (16%), sacharoza, oleje roślinne (olej rzepakowy, olej słonecznikowy), węglan wapnia, stabilizator (fosforan sodu), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), witaminy (C, niacyna, E, B1, kwas pantotenowy, A, B6, B2, biotyna, kwas foliowy, D, B12), fumaran żelaza (II), siarczan cynku, kultury bakterii Bifidobacterium lactis, jodek potasu.

Ja stosowałam Sinlac głównie w sytuacjach, gdy zależało mi, żeby Aleks zjadł coś, co dostarczy mu wszystkich potrzebnych składników i jednocześnie nie zaszkodzi małemu alergikowi. Szczególnie dobrze wspominam Sinlac w okresie wszelkich chorób - dziecko nie miało apetytu i zależało mi, żeby zjadł cokolwiek lekkostrawnego, co dostarczy mu energii i go wzmocni, a nie będą to słodycze. Wtedy taki produkt zbożowy był chętnie zjadany nawet w czasie choroby, a ja nie martwiłam się, że synek mi “umrze z głodu”. Oprócz alergików Sinlac z powodzeniem można stosować też u osób dorosłych i starszych, np. w czasie osłabienia czy na diecie lekkostrawnej - zamiast małowartościowego kleiku lepiej podać lekkostrawny i pełnowartościowy Sinlac.

Nowy Sinlac bez cukru

Na pewno ucieszy Was wiadomość, że na rynku pojawiła się dodatkowa wersja Sinlac – zawiera naturalnie występujące cukry. Ten produkt szczególnie mi się spodobał i stanowi idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą podawać dzieciom kaszek z dodatkiem cukru. Myślę, że to może być prawdziwy hit w kuchniach alergików :-) Neutralny smak tego produktu otwiera szereg możliwości na zastosowanie tego produktu w przepisach “wytrawnych” dla małych alergików. Słodki Sinlac świetnie się sprawdza w przepisach na różnego typu desery, ale nie mogłam go używać do innych dań, bo dawał im słodki posmak. Za to Sinlac bez dodatku cukru jest doskonałym “spoiwem” dla wszelkiego rodzaju kotlecików, wytrawnych placków, zagęstnikiem do zup czy sosów. Zazwyczaj stosuje się w tym celu skrobię, ale nie ma ona praktycznie żadnych wartości odżywczych, jest po prostu neutralnym wypełniaczem. Dlatego dodatek Sinlac bez dodatku cukru do takich dań to nie tylko wypełniacz, ale też wartościowy dodatek odżywczy. Myślę, że to jest rewelacyjne ułatwienie dla rodziców alergików.

Poniżej pełny skład produktu Sinlac bez cukru

Składniki: mąka ryżowa 78%, mączka chleba świętojańskiego 19%, oleje roślinne (olej rzepakowy, olej słonecznikowy), węglan wapnia, stabilizator (fosforan sodu), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), witaminy (C, niacyna, E, B1, kwas pantotenowy, A, B6, B2, biotyna, kwas foliowy, D, B12), fumaran żelaza (II), siarczan cynku, jodek potasu

Pamiętajcie też, że alergia pokarmowa i konieczność stosowania diety eliminacyjnej to zazwyczaj problem przejściowy. Większość dzieci nie wymaga kontynuowania diety eliminacyjnej przez całe życie – zwykle po kilku latach „wyrastają” one z nietolerancji lub alergii i po konsultacji z lekarzem możliwe jest włączenie wcześniej wyeliminowanych produktów. U nas na szczęście tak było i obecnie Aleks je w zasadzie wszystko - tak więc trzymam kciuki za Wasze dzieci, oby jak najszybciej wyrosły z alergii pokarmowej!

A poniżej jeden z przykładowych przepisów z użyciem Sinlac - najprostsze gofry bez mleka i jajek :)

Gofry bez mleka i jajek

Składniki:
  • 1 szklanka mąki pszennej lub orkiszowej
  • 1 szklanka ostudzonej kaszki Sinlac przygotowanej z wodą zgodnie z instrukcją na opakowaniu
  • kilka łyżek ekspandowanego amarantusa
  • łyżeczka oleju kokosowego (do posmarowania gofrownicy)
Mąkę dokładnie wymieszać z kaszką Sinlac, dodać amarantus. Odstawić na godzinę. Rozgrzać gofrownicę, posmarować lekko tłuszczem, smażyć gofry. Można podawać z ulubionym dżemem, syropem klonowym lub innymi dodatkami.



no
no