.
no
no

Kalendarz adwentowy dla alergika

Brak komentarzy
Kalendarz adwentowy dla alergika

Zbliżający się grudzień to czas stopniowych przygotowań do świąt, zarówno w domu jak i w szkole czy przedszkolu. Nieśmiało będą pojawiać się świąteczne dekoracje, a dzieci coraz intensywniej będą myśleć o św Mikołaju. Żeby umilić im ten czas oczekiwań bardzo przyjemną grudniową tradycją jest odliczanie dni do Gwiazdki z kalendarzem adwentowym. Dla małych alergików warto wybrać mniej typowy kalendarz adwentowy. Przedstawiam Wam kilka ciekawych propozycji :)



Kalendarz adwentowy DIY - według mnie najlepsza wersja.

Najlepiej zacząć już teraz - żeby dziecko miało niespodziankę kalendarz trzeba umieścić w widocznym miejscu w nocy 30 listopada. W internecie znajdziecie masę świetnych pomysłów (szczególnie na Pinterest).

W zależności od Waszych uzdolnień możecie wybrać opcje o różnych poziomach trudności. 

Jak zrobić kalendarz adwentowy?

Potrzebne będą: 24 małe nieprzezroczyste torebeczki (wersja zaawansowana - torebki własnoręcznie uszyte :), 24 naklejki z numerkami (lub własnoręcznie wykonane numerki) , sznurek, wstążki, małe ozdoby z akcentem świątecznym i jakaś “baza” do której przymocujecie te prezenciki np. ładna gałąź, duży kawałek kartonu, ładny drewniany wieszak, gruby sznur, szczypce itp.

Prezenciki pakujemy w torebeczki lub w ozdobny papier, znakujemy każdy prezencik numerkiem i przyczepiamy do naszej bazy, ozdabiamy wedle uznania :) Gotowe.




Koszt może wynosić w zasadzie od 0zł, jeśli wykorzystacie to co macie w domu, a do prezencików włożycie np. drobne zabaweczki wymienione ze znajomymi, a górnej granicy w zasadzie nie ma - jeśli do każdego prezenciku włożycie małą sztabkę złota to cena kalendarza na pewno pójdzie w górę ;-)

Co włożyć do kalendarza adwentowego?

Największą frajdą będzie oczywiście wybór 24 drobnych upominków dla dziecka - i uwaga - wcale nie muszą to być zabawki czy słodycze. Ja do kilku torebeczek włożyłam też ciekawe i przyjemne zadania o tematyce świątecznej, które możemy wykonać razem z dzieckiem np. zbuduj z klocków choinkę, zrób kartkę świąteczną dla kuzynki z innego kraju, pomóż upiec pierniczki itp. Oprócz zabaweczek i karteczek można włożyć też trochę “bezpiecznych” słodyczy bez alergenów - takie ogólnie dostępne, niezbyt zdrowe, ale niezawierające mleka, jajek czy orzechów to oczywiście żelki różnego rodzaju, gumy typu mamba, galaretki (są np. takie pakowane w osobne torebeczki, niestety nie pamiętam nazwy producenta). Oczywiście nawet w przypadku pozornie “bezpiecznych” produktów zawsze czytaj skład!

Kalendarze adwentowe ze sklepu - bez alergenów :)

Zamiast robić kalendarz, można oczywiście kupić gotowy dopasowany do zainteresowań dziecka. Producenci dbają, żeby wybór tego typu prezentów był bardzo duży. Niektóre z tych pomysłów są jednak całkiem fajne i mają walory edukacyjne.


Kalendarz adwentowy LEGO - książeczka


Codziennie otwiera się jedno okienko,  to jest okazją do wspólnego spędzenia czasu z dzieckiem - czytanie ciekawej historii a potem wspólne układanie układanki - zimowej scenki 3D. W zestawie jest też figurka św Mikołaja :)

Cena ok 35 zł Do kupienia TUTAJ.


kalendarz adwentowy ksiażeczka



Uroczy kalendarz adwentowy Meri Meri z leśnymi zwierzątkami

Mnie osobiście bardzo by ucieszył taki kalendarz :) Zawiera 24 urocze drewniane figurki leśnych zwierzątek…Prezent raczej dla starszych dzieci lub miłośników przyrody. Aleks jednak jeszcze jest na etapie bardziej klasycznych zabawek jak klocki, samochody i pociągi. Ale jest naprawdę cudny, dlatego zdecydowałam się go uwzględnić w moim zestawieniu.
Cena ok 110zł, do kupienia TUTAJ.




kalendarz adwentowy zwierzątka


Kalendarz adwentowy Psi Patrol


Bajka Psi Patrol jest wciąż bardzo popularna, szczególnie u młodszych dzieciaków. Zresztą ja sama lubię te urocze psiaki ;-) Fanów Psiego Patrolu na pewno by ucieszył taki kalendarz, gdzie codziennie znajdują upominek związany ze swoimi ulubieńcami. Zestaw oczywiście zawiera 24 małe prezenciki, a wśród nich figurki małych bohaterów.

Cena ok 120zł, Kalendarz Psi Patrol można zamówić TUTAJ.









Kalendarz adwentowy - książeczka

Niedrogi kalendarz, może być też uzupełnieniem innego kalendarza. W tej książeczce znajdziecie ciekawe i nieskompliwane projekty z instrukcjami jak wykonać fajne dekoracje świąteczne itp. Cena ok 20zł
Do zamówienia TUTAJ.


kalendarz adwentowy ksiażka



kalendarz adwentowy książeczka


Kalendarze adwentowe ze słodyczami

Niestety te powszechnie dostępne kalendarze z otwieranymi okienkami i czekoladkami nie są dobrym wyborem dla alergików. Nawet jeśli ktoś nie ma uczulenia na kakao, to jednak skład tych czekoladek jest zazwyczaj wątpliwej jakości, niemal zawsze też zawierają mleko i “mogą zawierać” różnego rodzaju orzechy, w większości przypadku alergików nie będą bezpiecznym pomysłem. Jest za to dostępny kalendarz Haribo, który zawiera różnego rodzaju żelki i gumy typu mamba. Nie jest to może najzdrowszy pomysł, ale przynajmniej nie zawiera większości alergenów (trzeba przeczytać skład, ja osobiście nie widziałam tego opakowania, tylko trafiłam na nie w internecie).

A Wasze dzieciaki jakie dostaną kalendarze adwentowe? :)


Przy okazji przypominam też o możliwości zamówienia spersonalizowanego video od św Mikołaja - niesamowita niespodzianka dla każdego dziecka :) Takie video można zamówić TUTAJ. Koszt 28,99zł.




Co uczula w listopadzie?

Brak komentarzy
Co uczula w listopadzie?

Późna jesień jeśli chodzi o objawy alergii to dla mnie całkiem dobry okres. Przynajmniej gdy jestem na zewnątrz, bo w pomieszczeniach niestety daje mi się we znaki alergia na kurz. Jednak wiele osób ma alergię także na listopadowe alergeny, które można spotkać poza domem.



co pyli w listopadzie


Alergia na grzyby w listopadzie


Podobnie jak w październiku, w powietrzu może występować duże stężenie zarodników grzybów mikroskopowych. Są one poważnym problemem, ponieważ są jeszcze mniejsze niż pyłki roślin, więc przy oddychaniu mogą atakować także niższe partie dróg oddechowych, powodując nie tylko katar sienny, ale też ataki duszności. Liście zalegające w parkach i lasach są świetną pożywką dla wszelkich grzybów, dlatego osoby uczulone na zarodniki grzybów powinny unikać spacerów w takich miejscach, gdzie znajdują się grupe wartswty opadniętych liści. Odczuwalne dla alergików stężenie tych alergenów zwykle utrzymuje się do końca listopada, chyba że zima przyjdzie wcześniej, wówczas alergicy będą mogli odpocząć już wcześniej. Głównym problemem są zarodniki grzybów pleśniowych Cladosporium - występują powszechnie w glebie, a stężenie ich zarodników w powietrzu wzrasta wraz z wysoką wilgotnością, która jest jesienią dość powszechna.

Zarodniki grzybów w domu


Późną jesienią, gdy jest ciemno, chłodno i deszczowo spędzamy więcej czasu wewnątrz pomieszczeń. Tutaj także alergicy mogą natknąć się na zarodniki grzybów - tzw. pleśni wewnątrzdomowych. Aspergillus i Penicillium występują praktycznie przez cały rok w pomieszczeniach - w szczególności tam, gdzie jest wysoka wilgotność, słaba wentylacja i niewielki lub brak dostępu do światła słonecznego - a więc zaniedbane budynki, piwnice, łazienki i inne podobne pomieszczenia. Warto pamiętać, że zarodniki tych grzybów stanowią także jeden z powszechnych składników kurzu domowego. Żeby pozbyć się tych alergenów trzeba zadbać o odpowiednią wentylację pomieszczeń, częste wietrzenie (szczególnie w okresie, gdy na zewnątrz jest sucho), usunąć przyczynę wilgoci, osuszyć pomieszczenia i zastosować profesjonalne odgrzybianie. Grzybnia może wnikać w ściany i nie jest możliwa do usunięcia domowymi sposobami - polecam zlecić ten problem specjalistom, ponieważ obecność grzybów w domu to nie tylko nasilenie alergii, ale też wiele innych negatywnych skutków zdrowotnych. Osoby uczulone na zarodniki grzybów powinny także zrezygnować z roślin domowych - w glebie tych roślin rozwijają że mikroskopijne grzyby. Pamiętaj też o higienie w łazience - wilgotne gąbki, zabawki czy nawet dywaniki łazienkowe mogą stać się siedliskiem szkodliwej pleśni.


Roztocza lubią listopad


Uczulające odchody roztoczy wywołują bardzo często objawy alergii. Walka z roztoczami trwa w zasadzie cały rok, ale jesienią staje się jeszcze bardziej zacięta. Roztocza kurzu domowego to mój odwieczny wróg. Alergia na roztocza bardzo daje mi się we znaki szczególnie jesienią i zimą - nie tylko dlatego, że wtedy więcej czasu spędzam w domu, ale też tworzą się warunki sprzyjające namnażaniu roztoczy (ogrzewanie, rzadsze wietrzenie, wyższa wilgotność powietrza). Dlatego zawsze jesienią robię gruntowne porządki, tak żeby usunąć wszelki kurz, dokładnie odkurzam materace, piorę kołdry i poduszki (oczywiście całe, nie tylko pościel), odkurzam ubrania i wszystkie zakamarki w szafie i stosuję preparaty likwidujące roztocza. Pamiętajcie, że właśnie nasze łóżko (materac, pościel) stanowi największe siedlisko roztoczy. Dobrze się one czują też w meblach tapicerowanych i dywanach (szczególnie rzadko odkurzanych i zaniedbanych). Dlatego przy alergii na roztocza jesienne porządki są niezbędne, żeby dało się przetrwać uciążliwy sezon grzewczy bez większych problemów. Potem oczywiście trzeba dbać o regularne odkurzanie, tak żeby ilość kurzu w domu była ograniczona do absolutnego minimum. W sypialni mam też oczyszczacz powietrza, nie wyobrażam sobie życia z alergią na roztocza bez tego urządzenia.

Tak więcej jak widzicie, listopad wcale nie jest idealną porą dla alergików - ale na pewno w powietrzu obecnych jest mniej alergenów niż wiosną czy latem. Ja w każdym razie czekam na mróz i śnieg. Chociaż listopad też ma swój urok :)

co uczula w listopadzie


no
no