-->
.
no
no

Dibea D960 opinia i recenzja z domu alergika

2 komentarze
Dibea D960 opinia i recenzja z domu alergika

Od ponad dwóch tygodni mam okazję testować robot odkurzający Dibea D960, dzięki temu powstała niniejsza recenzja. Na testy zdecydowałam się nieprzypadkowo - wciąż szukam skutecznych sposobów na walkę z roztoczami, które jednocześnie nie wymagałyby dużego nakładu pracy. 

Najskuteczniejsze jest oczywiście regularne odkurzanie. Przy alergii na roztocza najlepiej jest odkurzać nawet codziennie - odkurzaczem z filtrem wodnym lub HEPA. Jednak w praktyce takie codzienne odkurzanie jest dla mnie mało realne, szczególnie gdy spędzam 10 godzin poza domem i po powrocie z pracy odkurzanie to ostatnia czynność, na którą mam ochotę. Przez to zaniechanie niestety kurz daje mi się wciąż we znaki. Szukając rozwiązania od jakiegoś czasu rozglądałam się za robotem odkurzającym, który przejąłby przynajmniej część tych nieprzyjemnych obowiązków. Dlatego z dużym zainteresowaniem i nadzieją na zyskanie dodatkowego czasu wolnego rozpoczęłam testy odkurzacza marki Dibea D960 - posiada filtr HEPA, a jednocześnie jego cena mieści się w granicach rozsądku (do 999zł).

Dibea D960 recenzja

Dibea D960 - pudełko


Co prawda opakowanie nie jest najważniejszą sprawą, ale pudełko mi się bardzo podoba :) Jest eleganckie i myślę, że tak zapakowany odkurzacz może stanowić świetny pomysł na prezent. W zestawie oprócz odkurzacza i stacji dokującej znajdziecie pilota, zapasowe szczotki i filtr Hepa, pojemnik i ściereczkę do mopowania. Miłym zaskoczeniem była też nieskomplikowana instrukcja - jej przestudiowanie zajęło mi dosłownie kilka minut. Odkurzacz jest w zasadzie gotowy do pracy od momentu wyjęcia go z pudełka.

Dibea odkurzacz opinia

Dibea D960 - parametry techniczne

  • Dibea D960 posiada dwie funkcje czyszczące - odkurzanie i mopowanie. Początkowo sądziłam, że funkcja mopowania nie będzie dla mnie istotna, ale okazało się, że to jest świetna opcja.
  • Wysokość - Dibea ma tylko 7,5cm wysokości, dzięki czemu bez problemu wjedzie pod większość mebli.
  • Siła ssąca wynosi 1,2 KPa, dzięki czemu odkurzacz skutecznie wciąga kurz także z dywanów.
  • Filtr HEPA - ten filtr zdecydował, że zainteresował mnie właśnie ten model odkurzacza. Dzieki obecności tego filtra podczas odkurzania zatrzymywane są alergeny roztoczy i odkurzanie jest przyjazne alergikom. 
  • Za skuteczność odkurzania odpowiada też specjalna rolka czyszcząca wyposażona naprzemiennie we włosie oraz silikonowe listwy, dzięki czemu dobrze oczyszcza podłogę z kurzu, ale też z sierści zwierząt. 
  • Odkurzacz jest bardzo cichy - 55dB. Trochę się obawiałam hałasu, ponieważ nasz kot nie przepada za tradycyjnym dość głośnym odkurzaczem. Na szczęście w przypadku Dibea hałas go nie stresował, jest to w zasadzie jednostajny szum, który nie przeszkadza domownikom.

Dibea D960 koty
  • Istotna jest także dość duża objętość pojemnika - 350ml, to szczególnie istotne dla właścicieli zwierząt, ponieważ wtedy praktycznie codziennie odkurzacz musi zebrać sporą porcję sierści.
  • Odkurzacz ten ma specjalny układ jezdny, dzięki czemu bez problemu pokonuje progi do 2 cm wysokości. U nas progi są niższe, więc oczywiście odkurzacz pokonuje je bez problemu. Więcej informacji na temat parametrów technicznych odkurzacza znajdziecie na stronie marki www.dibea.com.pl


Filtr HEPA w odkurzaczu Dibea D960


Zastosowanie takiego filtra jest kluczowe dla zapewnienia czystego powietrza - odkurzacz wciąga kurz i zatrzymuje nawet najdrobniejsze zanieczyszczenia i alergeny. Mimo to najlepiej jeśli odkurzacz będzie pracował, gdy nie będzie w domu alergików. Jest to niewątpliwa zaleta tego typu odkurzaczy, że mogą one sprzątać gdy nas nie ma w domu, dzięki czemu nie jesteśmy narażeni na kurz wzbijający się podczas odkurzania. Zestaw zawiera 2 filtry, ale jeśli się zabrudzą można dokupić dodatkowe w sklepie dystrybutora (5 sztuk filtrów to koszt ok 50zł).

Dibea D960 filtr HEPA

Prosta obsługa


Odkurzacz jest niezwykle prosty w obsłudze - można go włączać przyciskiem na pokrywie lub za pomocą pilota. Można ustawić też godzinę włączenia sprzętu. Odkurzacz sam wraca do bazy, gdy spadnie poziom baterii i się ładuje, ale można też odesłać go do bazy w dowolnym momencie. Po odkurzaniu trzeba tylko opróżnić pojemnik na zanieczyszczenia. Odkurzacz jest bezworkowy, więc zebrany kurz trzeba wyrzucić z pojemnika - to zadanie lepiej zostawić komuś, kto nie ma alergii na kurz, bo trudno wtedy uniknąć niewielkiego narażenia na kurz.

Dibea D960 - praca na mokro - mopowanie


Ta funkcja okazała się dla nas strzałem w dziesiątkę, umożliwia pozbycie się resztek alergenów z podłogi oraz ogranicza roznoszenie kurzu po mieszkaniu. Ta funkcja sprawia, że odkurzacz jest zdecydowanie przyjazny alergikom. Wystarczy wymienić pojemnik na zbiornik z wodą ze specjalną ściereczką i spokojnie poczekać aż podłogi będą czyste. Po zakończeniu mopowania trzeba opróżnić pojemnik i gotowe. Minusem jest tylko dość niepraktyczne wylewanie wody ze zbiornika, trudno go dokładnie opróżnić. Podczas używania tej funkcji odkurzacz wciąga większe zanieczyszczenia tak jak w funkcji odkurzacza do niewielkiego zbiornika dodatkowego, ale zasadniczo mopowanie najlepiej zacząć po zakończeniu standardowego odkurzania, wtedy będzie najskuteczniejsze. Nie należy sie oczywiście spodziewać, że odkurzacz wyczyści zaschnięte plamy, ale generalnie z większością zabrudzeń radzi sobie bez problemu.



Czujniki i ochrona mebli


Odkurzacz ma czujniki dzięki czemu nie niszczy mebli - gdy trafi na przeszkodę delikatnie się od niej odsuwa. Problem mogą stanowić natomiast mniejsze przedmioty jak np. zabawki pozostawione na podłodze, odkurzacz może na nie wjeżdżać i je przesuwać, dlatego przed uruchomieniem odkurzacza trzeba usunąć mniejsze przedmioty z podłogi. Szczególnie trzeba na to zwrócić uwagę, gdy zostawiamy włączony odkurzacz sam w domu. Odkurzacz posiada też czujniki, które uniemożliwiają upadek odkurzacza ze schodów, ale ponieważ nie mamy dwóch poziomów w mieszkaniu to tej funkcji nie miałam okazji przetestować.

Elegancki design odkurzacza Dibea D960


Jeśli w mieszkaniu ma zamieszkać nowy lokator, to dobrze by było, żeby jego obecność wzbudzała pozytywne doznania estetyczne. Na szczęście wygląd odkurzacza Dibea jest bardzo przyjemny dla oka, a jednocześnie dość prosty i nie rzucający się w oczy. Elegancka czerń sprawia, że odkurzacz będzie pasował do większości wnętrz i dyskretnie będzie sprzątał nawet podczas naszej obecności. Minusem jest to, że odkurzacz łatwo pokrywa się kurzem, który na lśniącej czarnej powierzchni jest bardzo widoczny - trzeba go po prostu dość często przecierać.

Zaletą jest natomiast kształt odkurzacza - litera D - dzięki temu odkurzacz dokładniej sprząta w kątach niż okrągłe modele, chociaż tak jak w przypadku innych odkurzaczy automatycznych idealne odkurzenie samych kątów jest mało realne. Jeśli zależy wam na dokładnym odkurzeniu przy ścianach, to odkurzacz posiada funkcję sprzątania narożników - po włączeniu tego programu skuteczność odkurzania w narożnikach jest największa.


Dibea D960 - okiem alergika - recenzja


Muszę przyznać że jestem bardzo zadowolona z tego sprzętu. Dzięki niemu odkurzanie tradycyjnym odkurzaczem mogliśmy ograniczyć do 1-2 razy w tygodniu. Taki odkurzacz oczywiście nie zastąpi całkowicie ręcznego odkurzania, ponieważ tylko człowiek ma możliwość dokładnie odkurzyć niektóre zakamarki czy meble tapicerowane, ale naprawdę jest ogromna różnica w czystości mieszkania. Kurzu jest znacznie mniej niż zanim Dibea trafiła do naszego domu. Włączam ją prawie codziennie jak wychodzę z domu - gdy wracam odkurzacz jest już zaparkowany w swojej bazie, a podłoga jest...czysta. Nie ma na niej kociej sierści, kociego żwirku, nie ma fruwających kłębków kurzu ani paproszków. Dodatkowym plusem jest funkcja mopowania, dzięki czemu podłoga jest naprawdę czysta. Myślę że taki odkurzacz to idealne rozwiązanie do domu, w którym mieszkają alergicy.

Dibea D960 recenzja

Jak przygotować domek rekreacyjny na przyjazd alergika?

Brak komentarzy
Jak przygotować domek rekreacyjny na przyjazd alergika?

Wyjazd na wakacje na działkę z alergikiem stanowi spore wyzwanie, ale jeśli odpowiednio zadbamy o przygotowanie miejsca pobytu, na pewno będzie bardzo przyjemną formą wakacji. Każdy, kto ma działkę doskonale wie, jak wygląda pierwszy pobyt na działce na początku sezonu – na pewno ma niewiele wspólnego z wypoczynkiem. W zasadzie jest to po prostu ciężka praca – generalne porządki po zimie, usuwanie grubej warstwy kurzu z całego domku, szkód wywołanych przez obecność rozmaitych zwierzątek (zwykle myszy), uruchomienie urządzeń elektrycznych, sprawdzanie pompy i inne działkowe „atrakcje”.


Jeśli z działki ma korzystać osoba z alergią na kurz, to przygotowania do sezonu powinny być szczególnie dokładne. Po pierwsze taka osoba nie powinna brać udziału w porządkach – stężenie kurzu zgromadzonego po zimie jest zwykle gigantyczne, a spędzenie nawet jednej nocy w takim domku może być bardzo niekorzystne dla zdrowia alergika.

wakacje alergia

Domek odkurzamy bardzo dokładnie, zwracając uwagę na wszelkie zakamarki. Koniecznie trzeba też bardzo dokładnie odkurzyć materace w sypialni i inne meble tapicerowane. Po gruntownym odkurzeniu całego domku i mebli warto zetrzeć kurze na mokro oraz umyć podłogę – po tych zabiegach stężenie kurzu i roztoczy gwałtownie spadnie. Następnego dnia odkurzanie powinno się powtórzyć – usuniemy wtedy pozostały kurz i uczulające alergeny roztoczy, które mogły się rozprzestrzenić po domku w trakcie poprzedniego odkurzania. Oczywiście dodatkowo konieczne jest wietrzenie, żeby wpuścić świeże powietrze i pozbyć się nieprzyjemnych zapachów. Kołdry, poduszki i pościel nie powinny być magazynowane na działce, ponieważ mogą stać się siedliskiem kurzu i roztoczy (roztocze mogą się rozmnażać, a ilość ich uczulających odchodów będzie stale wzrastać) – dlatego najlepiej przywieźć czyste z domu na początku sezonu. Zabiegi typu wietrzenie czy trzepanie nie wystarczą żeby się pozbyć roztoczy i ich uczulających odchodów z wnętrza kołdry czy poduszki.

Po zakończeniu sezonu wakacyjnego trzeba domek także gruntowanie posprzątać, zabezpieczyć meble folią, schować pościel i inne przedmioty mogące gromadzić kurz. To pozwoli w kolejnym sezonie skrócić sprzątanie.

Opinia na temat preparatów Allergoff. Alergeny roztoczy kurzu domowego - jak się ich pozbyć?

21 komentarzy
Opinia na temat preparatów Allergoff. Alergeny roztoczy kurzu domowego - jak się ich pozbyć?

Alergia na roztocza jest bardzo powszechna, zarówno u dorosłych jak i u dzieci.

Ja niestety doskonale znam ten problem, ponieważ uczuliłam się na alergeny roztoczy ok 10 lat temu. Roztocza to maleńkie pajęczaki żyjące w naszych domach, żywią się martwym naskórkiem i zasadniczo nie są szkodliwe. Problem zaczyna się, gdy ktoś z domowników uczuli się na wytwarzane przez nie alergeny.

Alergeny roztoczy są to mikroskopijne, silnie uczulające białka, które znajdują się przede wszystkim w odchodach tych pajęczaków (znaczenie kliniczne mają przede wszystkim alergeny Der p 1 i Der f 2). Ze względu na swoje rozmiary cząsteczki te z łatwością roznoszą się po całym domu wraz z kurzem, wnikają w pościel, materac, meble tapicerowane, osiadają na zasłonach i dywanach. W celu poprawy samopoczucia alergika oraz ograniczenia ryzyka marszu alergicznego konieczne jest ciągłe ograniczanie populacji roztoczy w domu.

Z powodu tej alergii musiałam wprowadzić w mieszkaniu i sposobie sprzątania wiele zmian, tzw profilaktykę antyroztoczową - zmienić niektóre meble i sposób przechowywania rzeczy, zainwestować w nowy materac, specjalną pościel, odkurzacz. Mimo, że było to dość kosztowne i pracochłonne, to na pewno się opłaciło, bowiem objawy tej alergii u mnie zdecydowanie się zmniejszyły.

Moja walka z roztoczami trwa jednak non-stop, ponieważ nie jest możliwe całkowite pozbycie się roztoczy z domu. Niezbędna jest systematyczność oraz odpowiedni sprzęt wspomagający redukcję liczby roztoczy. Na rynku istnieje też wiele urządzeń i preparatów przeznaczonych do zwalczania roztoczy i ich alergenów. Trzeba jednak być ostrożnym w wyborze tych środków i wybierać tylko takie, które mają potwierdzoną skuteczność i bezpieczeństwo.

Pomoc w walce z alergenami roztoczy

Ostatnio miałam okazję testować jeden z popularniejszych środków neutralizujących alergeny roztoczy - Allergoff Spray, który jednocześnie działa też na inne alergeny wziewne (m.in. pyłki, pleśnie i alergeny zwierząt).

Jak działa Allergoff Spray?

Mechanizm działania preparatów dla alergików zawsze mnie bardzo interesuje, dlatego przed zastosowaniem wnikliwie przestudiowałam materiały dostarczone przez producenta. Dowiedziałam się, że jest to środek higieniczny zawierający polimerowe mikrokapsułki, w których znajdują się składniki neutralizujące alergeny. Mikrokapsułki mają technologię stopniowego uwalniania, dzięki temu ilość zastosowanych składników jest minimalna. Ponadto, na opryskanej powierzchni drobiny kurzu zostają jakby zlepione w większe fragmenty. Takie większe cząstki nie unoszą się tak łatwo, są mniej lotne, dzięki temu znacznie trudniej im trafić do naszych dróg oddechowych, a odkurzacz bez problemu wciągnie takie "zbrylone" cząsteczki kurzu wraz z alergenami. Producent zapewnia, że produkt jest skuteczny “Wartość skutecznego i długotrwałego działania preparatu Allergoff została udokumentowana w testach laboratoryjnych. Badania te wykazały zupełną inaktywację alergenów pochodzących z podłoża hodowlanego roztoczy Dermatophagoides pteronyssinus i D. farinae nawet przez 6 miesięcy po zastosowaniu preparatu”. Godne uwagi jest także, że Allergoff dzięki zastosowaniu mikrokapsułek neutralizuje nie tylko alergeny roztoczy, ale tez inne alergeny wziewne obecne w kurzu jak np. pyłki traw, drzew czy alergeny zwierząt.

Istotne jest, że preparat bez problemu wnika w meble tapicerowane czy materace, ponieważ tam jest zawsze najwięcej roztoczy.

alergia na roztocza

Czy Allergoff Spray naprawdę działa?


Moja alergia na roztocza jest bardzo silna. Wystarczy, że nie odkurzam dokładnie przez dwa dni i już zaczynam kichać. Postanowiłam zatem zrobić mały eksperyment. Odkurzyłam mieszkanie, meble i materac, a następnie zastosowałam Allergoff Spray na wszystkie istotne miejsca (materac, pościel, kanapę, dywan, ubrania w szufladach). Neutralizator nie działa natychmiast, ponieważ musi "obkleić" alergeny. Dlatego materac czy dywan powinno się odkurzyć dopiero po 3 dniach. Tak więc po 3 dniach odkurzyłam ponownie mieszkanie łącznie z meblami i materacem. Potem co 2-3 dni odkurzałam podłogę, ale pomijałam dywan, meble i materac. Normanie powinnam już kichać i faszerować się lekami. Ale tym razem było inaczej - muszę przyznać, że objawy się nie pojawiły, więc preparat rzeczywiście musiał zneutralizować te alergeny. Zatem - według mnie działa i to całkiem dobrze. Na pewno warto zainwestować, tym bardziej, ze cena nie jest wygórowana (ok 40zł za opakowanie 250ml, które wystarcza na 25m2 chronionej powierzchni - dywanów, materacy, mebli tapicerowanych itd).

Według mnie ten preparat warto używać nie tylko w domu, ale też dodatkowo:

  • spryskać tapicerkę w samochodzie
  • zabierać ze sobą na wakacje - może zdarzyć się, że pokój będzie miał meble lub wykładzinę dywanową pełną roztoczy, wtedy możemy liczyć na szybką neutralizację alergenów i spokojne wakacje bez pogorszenia objawów alergii
  • jeśli na alergię cierpi dziecko, to warto namówić przedszkole lub szkołę na zastosowanie sprayu na wykładzinę, dywany, pluszaki itp. - pamiętajcie, że dziecko spędza tam kilka godzin dziennie

Uzupełnieniem stosowania Allergoff w sprayu może być Allergoff płyn do namaczania tkanin. Neutralizuje on alergeny roztoczy, ale też świerzbowce i nużeńce obecne na ubraniach, pościeli, ręcznikach itp. Mnie zainteresował fakt, że umożliwia on likwidację alergenów roztoczy nawet w niskiej temperaturze (roztocza giną w praniu dopiero w temperaturze powyżej 60C, a przecież nie wszystkie tkaniny można prać w ten sposób). Jeśli więc chcecie usunąć alergeny roztoczy z np. z wełnianej narzuty, to warto wyprać ją z zastosowaniem tego płynu.

Cieszę się, że mogłam przetestować ten produkt i wpisuję Allergoff na moją listę środków przydatnych w walce z alergenami roztoczy.

Więcej informacji na temat preparatów znajdziecie na stronie www.allergoff.pl
Preparaty Allergoff dostępne są w aptekach i bezpośrednio w sklepie producenta www.sklep.icbpharma.pl 


Tutaj można też obejrzeć film jak stosować preparat:





Artykuł powstał we współpracy z producentem Allergoff'u.

Skład kurzu domowego - cała prawda - szczególnie ważna dla alergików.

6 komentarzy

Jaki jest skład kurzu domowego? 

Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co może się w nim znajdować. Widzimy go niemal codziennie, patrzymy na niego z niechęcią, mimo, że pozbywamy się go regularnie, to jednak wciąż powraca. Kurz domowy stanowi nieodłączny element każdego mieszkania, spotykamy go zarówno w starych domach jak i nowoczesnych apartamentach.
Skład kurzu w naszym domu jest unikalny, w dużej mierze zależy on od lokalizacji nieruchomości, typu okien, obecności kwiatów, zwierząt, dzieci, rodzaju mebli i podłóg i szeregu innych czynników.

Jaki jest zatem skład kurzu i dlaczego jego obecność jest bardzo niekorzystna dla zdrowia alergików?

Kurz złożony jest przede wszystkim z drobnych odpadów organicznych, nieorganicznych i a także z żywych mikroorganizmów. Znajdziemy w nim niestety bardzo dużo potencjalnych alergenów, z których największym problemem dla alergików są alergeny roztoczy kurzu domowego. Badaniem składu kurzu domowego interesują się liczne instytucje naukowe i dotychczas powstało wiele publikacji na ten temat. Kurz domowy ma bowiem zaskakująco skomplikowany skład, a poniższa lista raczej Wam się nie spodoba...Można w nim znaleźć m.in:

  • fragmenty złuszczonego naskórka i włosy domowników
  • fragmenty złuszczonego naskórka zwierząt, fragmenty ich sierści
  • ziarna piasku i ziemi wniesione na butach
  • drobinki bawełny i innych materiałów z naszych ubrań
  • fragmenty materiałów mebli tapicerowanych
  • bardzo liczne bakterie (m.in. Bacillus, Micrococcus czy Staphyloccus)
  • grzyby, pleśnie i ich zarodniki (Aspergillus, Penicillium, Cladosporium)
  • jaja i odchody owadów
  • fragmenty ciała martwych owadów
  • jaja pasożytów (przyniesione na butach)
  • pył dostający się z zewnątrz, przez szczeliny w oknach
  • resztki pokarmowe (szczególnie jeśli w domu są małe dzieci…;-)
  • drobinki karmy zwierząt
  • pyłki roślin
  • żywe roztocza (nawet 3000 roztoczy w 1 gramie kurzu!)
  • fragmenty martwych roztoczy
  • odchody roztoczy
  • pozostałości środków chemicznych, środków czystości, kosmetyków
  • metale ciężkie (m.in ołów i półmetal arsen)
  • pył budowlany
  • drobinki z opon i asfaltu (szczególnie w miastach i przy ulicach)

Wiele z tych składników nie jest groźnych dla zdrowia, a nawet może stymulować naturalną odporność (jak np. obecność niektórych bakterii). Jednak znajdziemy w nim też elementy szkodliwe m.in. dla układu oddechowego (szczególnie w miastach i rejonach o dużym zanieczyszczeniu powietrza) oraz wywołujące objawy alergii. 

alergia na kurz

Ciekawe jest także, że skład kurzu się różni w zależności od jego lokalizacji - i tak skład kurzu z materacy i mebli zawiera najwięcej roztoczy i ich odchodów, kurz z podłogi zawiera więcej większych fragmentów i zwykle tworzy skupiska tzw “koty”, a kurz osiadający na półkach i wyższych meblach zawiera cząsteczki o mniejszej masie i więcej pyłu. 

Dlaczego w domu alergików trzeba odkurzać?


Kurz w niezbyt dużym stężeniu zazwyczaj nie jest groźny dla zdrowia, ale dla alergików uczulonych na roztocza nawet jego niewielka obecność w mieszkaniu stanowi niestety poważny problem. Żywe roztocza nie są alergenem, uczulają nas przede wszystkim ich odchody oraz unoszące się fragmenty martwych roztoczy (białka w nich zawarte). Roztocza produkują niestety ogromną ilość odchodów, które dodatkowo pokryte są śluzem i przyklejają się do wszelkich powierzchni, a wraz z kurzem roznoszone są po całym domu i wywołują nieprzyjemne objawy alergii przez cały rok.
Nie jesteśmy jednak bezbronni - obecnie istnieje wiele sprytnych sposobów na zmniejszenie ilości kurzu i roztoczy w naszym domu. O tym jak sobie z tym poradzić już wkrótce przeczytacie w kolejnych artykułach.

Polecam inne artykuły na temat alergii na roztocza.
no
no