-->
.
no
no

"Ignacy idzie do przedszkola" - idealna książka dla każdego przedszkolaka

Brak komentarzy
"Ignacy idzie do przedszkola" - idealna książka dla każdego przedszkolaka
Aleks nigdy nie przepadał za zmianami, nie lubił rozłąki z rodzicami, a pójście do przedszkola to był dla niego duży stres. Mimo, że przedszkole było kameralne, “ciocie” troskliwe, a adaptacja trwała dość długo, to i tak codziennie się bardzo denerwował. I wiem, że nie jest wyjątkiem - bardzo dużo dzieci przeżywa pójście do przedszkola - na szczęście dobra książka może pomóc dziecku w tym trudnym okresie.

ignacy idzie do przedszkola recenzja

Znalezienie przedszkola dla alergika nie zawsze jest łatwe. 


Znalezienie przedszkola dla alergika nie zawsze jest łatwe. My szukaliśmy odpowiedniej placówki dość długo i bardzo istotna była dla nas (oprócz możliwości stosowania diety eliminacyjnej) zgoda na długą adaptację w obecności opiekunów. Tymczasem większość przedszkoli (a już w szególności publiczne) proponowała na adaptację dosłownie 2-3 dni albo nawet kilka godzin! Dlatego bardzo podoba mi się, gdy przygotowanie do przedszkola i adaptacja do nowej sytuacji traktowana jest w sposób poważny, zarówno ze strony rodziców, jak i ze strony placówki i cieszę się, że powstają na ten temat książki ułatwiające zapoznanie dziecka z czekającymi go zmianami. 

"Ignacy idzie do przedszkola" - idealna książka dla każdego przedszkolaka


Adaptacja przedszkolna opisana w książce “Ignacy idzie do przedszkola” autorstwa Ady Olbrycht jest naprawdę idealna. Nieśmiały chłopiec w swoim tempie poznaje nowe miejsce, spotyka się z życzliwymi wychowawczyniami, bawi się z dziećmi i wdraża się w przedszkolny rytm dnia. Jednocześnie w trudnych chwilach może wrócić do mamy, która początkowo przebywa z nim w sali, a w kolejnych dniach czyta książkę w szatni. Mały czytelnik wspólnie z Ignacym może przeżywać przyjemne momenty zabawy czy przygotowywania posiłków, ale też oswaja się z trudniejszymi sytuacjami, jakie mogą go spotkać (np. kłótnia dzieci). Ciekawe ilustracje i barwna opowieść na pewno zainteresują każdego początkującego przedszkolaka.

ignacy idzie do przedszkola recenzja

Ważnym uzupełnieniem książki są komentarze dla rodziców, dzięki którym mogą oni świadomie i bliskościowo przygotować dziecko do roli przedszkolaka.

Z czystym sumieniem polecam tę lekturę zarówno rodzicom, jak i przedszkolnym nauczycielom, którzy mogą skorzystać z wartościowych komentarzy i przykładów rozmów, jakie opiekunka prowadzi z Ignacym, tak żeby zachęcać go do uczestniczenia w przedszkolnych zajęciach i zabawach oraz wspierać w trudniejszych momentach.

Książka dostępna na stronie wydawnictwa Mamania, aktualnie jest dostępna w promocyjnej cenie. Oprócz niej znajdziecie tam masę ciekawych lektur, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych, są tam też książki dedykowane alergikom :). A dla maluszków polecam też super książeczki z niesamowitymi ilustracjami, pobudzające wyobraźnię.

Domki

“Jelita wiedzą lepiej” - recenzja

4 komentarze
“Jelita wiedzą lepiej” - recenzja
"Jelita wiedzą lepiej" jednak były przez wieki niedoceniane przez badaczy i naukowców, którzy skupiali się na bardziej “prestiżowych” strefach organizmu człowieka jak mózg czy serce. Jelita natomiast wydawały się im mało fascynująca - ot, zwykła rura, przez którą przechodzi treść pokarmowa. Tymczasem wraz ze zwiększeniem zainteresowania medycyny tematem funkcjonowania przewodu pokarmowego, okazało się, że jelita to niesamowicie złożony organ - to nie tylko przewód, w którym dochodzi do wchłaniania składników pokarmowych, ale też mają ogromny udział w funkcjonowaniu układu immunologicznego i nerwowego, wpływają na nasze zachowania i ogólną kondycję zdrowotną. Mnie temat jelit interesuje dość mocno, ze względu na ogromne znaczenie zdrowia jelit na przebieg alergii oraz znaczenie dla rozwoju alergii pokarmowej. Dodatkowo naukowców wciąż zaskakują nowe doniesienia na temat niezwykle bogatego życia wewnętrznego - mikroflory jelitowej.

Temat mikroflory jelit, kiedyś pomijany i uważany za mało pasjonujący, dziś stał się bardzo popularny i jest przedmiotem licznych badań. W ślad za tym pojawiają się kolejne publikacje dotyczące tego tematu - zarówno typowo naukowe, przeznaczone dla specjalistów, jak i bardziej przystępne opracowania, skierowane do masowego odbiorcy. I bardzo dobrze - im więcej wiemy o funkcjonowaniu naszego układu pokarmowego, tym większa szansa, że będziemy lepiej o siebie dbać - a przy okazji o naszą mikroflorę i nasze zdrowie. Warto zatem sprawdzić “Jak zrewolucjonizować sposób odżywiania i zmienić od wewnątrz swoje ciało”.

książka o jelitach

“Jelita wiedzą lepiej” Michael Mosley - recenzja


Swoją wiedzę w temacie alergii czerpię przede wszystkim z publikacji naukowych, ale chętnie też czytam literaturę popularnonaukową, szczególnie jeśli jest napisana w ciekawy sposób. Właśnie skończyłam czytać jedną z takich książek - “Jelita wiedzą lepiej” autorstwa Michael Mosley. Jest to jedna z takich książek, którą czyta się z takim zainteresowaniem jak ciekawą powieść, a przy okazji dowiadujemy się wielu cennych informacji i poszerzamy swoją wiedzę.

Autor badał wszystko “na własnych jelitach”


W książce “Jelita wiedzą lepiej” szczególnie ciekawe jest to, że autor sam przetestował wiele metod na sobie. Jest on prawdziwym pasjonatem mikrobiomu człowieka. Pisze o bakteriach jelitowych jak o prawdziwych przyjaciołach - którymi zresztą są. Autor brał udział w wielu ciekawych eksperymentach i badał wpływ różnego rodzaju diety i zachowania na swoją własną mikroflorę bakteryjną, ale opisywał także przypadki dotyczące zaprzyjaźnionych osób. Był m.in. na diecie zawierającej zwiększoną ilość przetworzonego mięsa, na diecie z dodatkiem różnego rodzaju prebiotyków, badał wpływ intensywnego sportu, gorszego snu i innych czynników.

jelita wiedza lepiej opinia

Skład gatunkowy flory bakteryjnej zależy od ciebie


Niezwykle ciekawe jest to, że nasze działania przekładają się bezpośrednio na skład naszej mikroflory - kluczowa jest oczywiście dieta, gdy żywimy się cukrem, znacznie zwiększa się ilość niekorzystnych szczepów bakterii, a te “dobre” stają się w mniejszości. Z kolei gdy jemy zdrowe produkty bogate w błonnik, szala przechyla się na drugą stronę. Wiadomo jak to wygląda w teorii, jednak przetestowanie tego na “własnych jelitach” na pewno bardzo zwiększa świadomość wpływu stylu życia na nasze zdrowie. Wy już nie musicie jednak tego sprawdzać - zrobił to za was już Michael Mosley.

“Wszystkie te badania przyniosły nam nie tylko niepokojące wnioski, ale też parę pocieszających myśli. Jeśli zachcianki rzeczywiście wywoływane są przez grupki sprytnych bakterii w jelitach, to w twojej mocy jest ich zagłodzenie”.

Nie dokarmiaj nieprzyjaznych bakterii

Na pewno takie stwierdzenia uświadamiają nam jak pojawiają się zachcianki na niezdrowe przekąski - to nie ja mam ochotę na słodki serek waniliowy, to te niekorzystne “słodkolubne” bakterie i drożdżaki, które wpływają na mój układ nerwowy i zmuszają mnie do zjedzenia takiego deseru, próbują sterować mną jak marionetką! Niewątpliwie znacznie łatwiej odmówić realnemu wrogowi, niż samemu sobie :) Nawet, jeśli ten obraz jest trochę przekoloryzowany, to najważniejsze że jest to skuteczne wyobrażenie. Stąd rozdział książki “Jak Twój mikrobiom wpływa na ciebie i jak ty możesz wpłynąć na niego” bardzo mnie zainteresował.


jelita wiedza lepiej książka

Kolejna ciekawostka, to podróż z kamerą przez wnętrze własnego przewodu pokarmowego, jaką autor zafundował swoim czytelnikom - połknął on mikrokamerę, która stopniowo przechodziła przez jego przewód pokarmowy, obrazując wnętrze żołądka i jelit. Dzięki temu też książka zyskała niewątpliwą “akcję”, którą trudno znaleźć w typowych pozycjach popularnonaukowych.

Duża dawka wiedzy

Oczywiście oprócz takich ciekawostek lektura dostarcza czytelnikom dużo rzetelnej wiedzy na temat mikroflory jelitowej oraz co najważniejsze, sposobów, jak o nią odpowiednio zadbać. Hasło przewodnie tej książki czyli “Jak zrewolucjonizować sposób odżywiania i zmienić od wewnątrz swoje ciało” rzeczywiście pasuje idealnie do tej lektury. Na końcu książki znajduje się także ciekawe przepisy - raczej dla osób dorosłych i niekoniecznie dla alergików, ale po niewielkiej modyfikacji składu można z nich przyrządzić także dania dla małych dzieci lub osób z alergią.


“Jelita wiedzą lepiej” - opinia końcowa


Według mnie książka jest warta przeczytania, szczególnie jeśli brakuje Wam motywacji, żeby coś zmienić w swoim stylu życia dla dobra jelit. Warto pamiętać, że zdrowe jelita to także zdecydowanie lepszy wpływ na przebieg alergii pokarmowej, a nadmierny rozwój niekorzystnych szczepów bakteryjnych i drożdżaków może być bardzo szkodliwy dla alergików.

Książkę można zamówić na stronie wydawnictwa Otwarte.

"Księga małego alergika" R.Sears, W.Sears - niezbędna w biblioteczce alergika?

Brak komentarzy
"Księga małego alergika" R.Sears, W.Sears - niezbędna w biblioteczce alergika?
"Księga małego alergika" napisana jest przez dwóch amerykańskich lekarzy pediatrów (znanych na całym świecie!) - Roberta i Williama Searsów. Dotychczas kontakt z książkami autorstwa Searsów miałam przede wszystkim w związku z pogłębianiem koncepcji  rodzicielstwa bliskości (wychowywanie alergika w duchu rodzicielstwa bliskości to jest według mnie najlepsza opcja jaką można wybrać, dlatego jestem bardzo wdzięczna Searsom za popularyzację tej idei).
"Księga małego alergika" jest poradnikiem, nie przeczytacie więc jej jednym tchem. Są rozdziały, które będą wymagać większego skupienia, a niektóre fragmenty może ominiecie, bo nie będą dotyczyć konkretnie Waszego problemu. Przedstawię Wam, jakie informacje możecie znaleźć w tym poradniku, będzie to chyba najlepszy sposób na przybliżenie Wam tej książki.

1. "Fascynujący świat alergii i immunologii" 

Ten rozdział po prostu TRZEBA przeczytać. Dowiecie się jak działa układ odpornościowy (powtórka z biologii :)) i dlaczego przy alergii nie działa tak jak powinien. Ta wiedza pozwoli Wam zrozumieć dlaczego przy alergii trzeba działać kompleksowo, a nie ograniczać się do łykania tabletek "na alergię". Z tego rozdziału dowiecie się też, dlaczego liczba alergików na świecie wciąż rośnie oraz czy da się uchronić przed alergią jeśli w rodzinie istnieje ryzyko genetyczne.

2. "Testy alergiczne"

Autorzy w przystępny sposób opisują najpopularniejsze testy alergiczne, po przeczytaniu tego rozdziału będziecie mogli z większą świadomością rozmawiać z lekarzem prowadzącym na temat diagnostyki alergii u dziecka.

3. "Katar alergiczny i alergiczne zapalenie spojówek" 

Katar sienny to moja zmora z dzieciństwa, niestety trwa do dziś, ale przynajmniej spojówki odpuściły ;). Z tego rozdziału dowiecie się, co w zasadzie się dzieje w nosie alergika, jak rozpoznać katar alergiczny i najważniejsze - jakie są sposoby leczenia.

4. "Astma" 

Ten rozdział to rzetelna dawka wiedzy teoretycznej oraz praktycznych wskazówek na temat astmy, jej typów, stosowanych leków, dodatkowo kilka ciekawych informacji na temat możliwości stosowania medycyny alternatywnej przy astmie.

5. "Atopowe zapalenie skóry"

Na ten temat co prawda można by było napisać osobną książkę, Searsom udało się jednak najważniejsze informacje zawrzeć w jednym rozdziale. Dowiecie się oczywiście jakie są przyczyny AZS, dlaczego skóra "wariuje", jakie testy warto wykonać, jakie są aktualne metody leczenia, czy szczepienia mają wpływ na przebieg AZS, jak dbać o skórę atopików.

6. "Alergie i nietolerancje pokarmowe: objawy i testy" 

Bardzo ważny rozdział, autorzy opisują rodzaje alergii/nietolerancji pokarmowych, ich objawy oraz metody diagnostyczne. To także wstęp do bardziej szczegółowych rozdziałów dotyczących alergii na poszczególne pokarmy.

7. "Alergia i nadwrażliwość na mleko"

Oprócz dawki wiedzy na temat tego problemy dowiecie się jakie są alternatywne źródła wapnia, białka czy tłuszczu w diecie dziecka, a także w jaki sposób można wprowadzać produkty mleczne do diety w celu wywołania tolerancji.


8. "Alergia i nadwrażliwość na pszenicę i gluten"

Obszerny rozdział o testach, możliwym szkodliwym wpływie glutenu na organizm, o zamiennikach pszenicy.

9. "Inne alergeny pokarmowe"

Tutaj podano szczegółowe informacje na temat alergii na inne popularne alergeny jak jaja, orzechy czy soja. Autorzy nie zapomnieli też o opisaniu szkodliwego działania niektórych dodatków do żywności m.in. konserwantów, barwników i aromatów.

10."Inne zespoły alergii i nietolerancji pokarmowych" 

Omówione tu są takie problemy jak nietolerancja histaminy, refluks, kolki niemowlęce.

11. "Anafilaksja"

Zapoznanie się z tym rozdziałem jest bardzo ważne, nigdy nie wiadomo, czy łagodna alergia nie przeistoczy się kiedyś w groźne dla życia gwałtowne reakcje alergiczne. Wiedza jak zapobiegać takim reakcjom i jak postępować jest niezbędna rodzicom alergików.


12. "Uczulenie na jad owadów"

Problem spędzający sen z powiek wielu rodzicom, sytuacja, której bardzo trudno uniknąć, a kontakt z alergenem może nastąpić w miejscu oddalonym od pomocy medycznej. Autorzy opisują sposób postępowania przy tego typu alergii oraz jak ograniczyć ryzyko kontaktu z jadem owadów.


13. "Eliminacja alergenów wziewnych" 

Sporo miejsca poświęcono roztoczom i sposobom na pozbycie się ich z naszego domu, cenne wskazówki dotyczą też alergii na pyłki, zwierzęta domowe czy pleśnie.

14. "Nasza recepta na optymalne zdrowie układu odpornościowego"

Ponad 30 stron ciekawych informacji na temat profilaktyki i sposobów walki z alergią - dieta, rola witamin i probiotyków, elementy medycyny alternatywnej i wiele innych istotnych informacji.

Czy zatem "Księga małego alergika" jest niezbędna w biblioteczce alergika? Zdecydowanie TAK! Takie kompendium na temat alergii u dzieci powinien przeczytać każdy opiekun małego alergika. Znajdziecie tutaj aktualną, nowoczesną wiedzę na temat alergii, przestawioną przez lekarzy, jednak opisaną przystępnym językiem. Książka jest dostępna m.in. w sklepie wydawnictwa - Mamania.

Mama alergika gotuje - pozycja obowiązkowa w biblioteczce alergika

Brak komentarzy
Mama alergika gotuje - pozycja obowiązkowa w biblioteczce alergika
Jestem fanką bloga Mama Alergika Gotuje już od dawna. Oddałam nawet na jej bloga głos w konkursie Share Week 2015. Dlatego bardzo ucieszyło mnie, że zdecydowała się wydać książki ze swoimi przepisami. Nie są to zwykłe książki kucharskie - wyróżnia je eliminacja najpopularniejszych alergenów - dzięki temu bez problemu przygotujecie dania dla siebie lub dzieci bez mleka, jajek, pszenicy, soi, orzechów, selera i wielu innych popularnych alergenów. Mimo, że wiele podobnych przepisów można znaleźć w Internecie, to jednak znacznie przyjemniej jest sięgnąć do książki i zrezygnować na chwilę z elektroniki. Aleks bardzo lubi oglądać zdjęcia potraw i sam wybiera co by chciał zjeść. Ja potem staram się dostosować dany przepis do jego ograniczeń dietetycznych i następnie "wspólnie" przygotowujemy wybraną potrawę. Aleks ma już ponad 3 lata więc coraz więcej chce próbować nowości i sposób podania potrawy ma dla niego coraz większe znaczenie. Z książkami MAG gotowanie dla małego i dużego alergika na pewno stanie się prostsze, a zdjęcia potraw są tak apetyczne, że każdy ma ochotę ich spróbować.

Jakie są zatem zalety książek MAG i dlaczego warto je kupić?


- ciekawy i wartościowy merytorycznie wstęp, uporządkowanie wiedzy, którą powinna posiadać każda mama alergika
- cudowne zdjęcia i ogólnie piękne wydanie książek
- ciekawe i przydatne komentarze dietetyka przy poszczególnych przepisach
- przepisy nie zawierają najczęstszych alergenów jak jaja, mleko, pszenica, soja, orzechy, seler, więc uwzględniają dietę większości osób z alergią pokarmową.
- wiele przepisów jest bezglutenowych
- przepisy dobrze oznaczone, co umożliwia szybkie wybranie przepisu bez poszczególnych alergenów
- potrawy ugotowane z przepisów są pyszne :-)

Mój ulubiony przepis?


Z pierwszej książki "Maga Alergika Gotuje - tradycyjnie" bardzo mi spodobały się gofry jaglane, nawet specjalnie kupiłam gofrownicę żeby móc je przygotowywać :-) Po niewielkiej modyfikacji przepisu na nasze potrzeby, wreszcie Aleks mógł zjeść smacznego i chrupiącego gofra, który smakował także nie-alergikom. Zabieram ten przepis i gofrownicę nad morze, gdzie w tym roku planujemy spędzić co najmniej 2 tygodnie. Dzięki temu Aleks będzie mógł zjeść bezpieczne gofry i nie będzie zazdrościł dzieciom pałaszującym tradycyjne gofry z budki. Polecam także liczne przepisy na pierogi i inne tradycyjne dania naszej kuchni. 
W drugiej książce "Mama Alergika Gotuje - na specjalne okazje" moją szczególną uwagę zwróciły przepisy na ciasta i torty. Są wyjątkowo apetyczne i mam nadzieję, że przynajmniej część z nich uda mi się przygotować. Przykładowo tort "zielona wyspa" wygląda zjawiskowo. Jest to skarbnica przepisów praktycznie na wszystkie ważne okazje w roku - znajdziemy tu podstawowe przepisy na Boże Narodzenie czy Wielkanoc, ale także kilka propozycji na przyjęcie urodzinowe. Mam nadzieję że najbliższe Boże Narodzenie Aleks będzie już jadł znacznie więcej produktów i wtedy na pewno przygotuję jakieś potrawy na podstawie tych przepisów.
Bardzo podoba mi się także rozdział z dodatkami - np. krem jaglany to jest kolejny produkt z kaszy jaglanej, który trafił do naszego menu (po niewielkiej modyfikacji składników). Poniżej efekt - gofry jaglane z kremem jaglanym i galaretką z mango. Pycha!

Oprócz przepisów książka zawiera ciekawy wstęp o produktach polecanych dla alergików. Wiele z nich znamy i stosujemy od dawna, o niektórych nawet już pisałam posty np. teff czy syrop klonowy (zresztą cykl moich postów z opisami ciekawych produktów dla alergików jest w ciągłym przygotowaniu - gdyby tylko doba była dłuższa...) a niektórych z nich jeszcze nie stosowaliśmy ze względu na obawę przed alergią - mimo że są na naszej baaardzo długiej liście produktów do wypróbowania np. polecany przez MAG pieprz syczuański. Wszelkie przyprawy są na razie na końcu naszej listy, bo bardziej zależy mi na przetestowaniu kolejnych owoców czy zbóż. Niestety wiele z nich nadal uczula Aleksa i odpada, pojawia się wysypka lub bóle brzuszka, i musimy czekać aż objawy znikną i dopiero wtedy próbować kolejny produkt. Niestety to żmudna procedura, ale mam nadzieję że dzięki niej Aleks będzie jadł tylko produkty, które nie wywołują reakcji uczuleniowej.
Jeszcze do niedawna nie mogłam korzystać ze zbyt wielu jej przepisów, ponieważ Aleks miał tak ograniczoną dietę, że większość jej przepisów pozostawała tylko w sferze marzeń. Głównym ograniczeniem była tu alergia na liczne zboża oraz rośliny strączkowe. Dlatego dotychczas musiałam sama kombinować, a efekty tych eksperymentów były różne. Niestety moje zdolności kulinarne nie są takie duże jak te Katarzyny Jankowskiej, która rzeczywiście czaruje w kuchni. Moje przepisy w większości są bardzo proste i ograniczają się do kilku produktów. Niektóre z moich wynalazków, które uważam za bardziej udane umieszczam także na swoim blogu, możecie je znaleźć tutaj.
Na szczęście w kwestii korzystania z przepisów MAG sporo się zmieniło odkąd do diety Aleksa zaczęły dochodzić produkty często stosowane w przepisach autorki, Przełomem stało się wprowadzenie do diety Aleksa kaszy jaglanej (wcześniej niestety reagował na nią zmianami skórnymi). Kasza ta stanowi bazę wielu przepisów Katarzyny Jankowskiej oraz ogólnie przepisów dla alergików i wegan, dlatego odkąd to zboże jest dozwolone, znacznie łatwiej mi gotować dla Aleksa. Dziękuje św Mikołajowi za pierwszą książkę "Mama alergika gotuje - tradycyjnie" a wydawnictwu Edipresse dziękuję za książkę "Mama alergika gotuje - na wyjątkowe okazje", którą otrzymałam do recenzji .
no
no