-->
.
no
no

Marsz alergiczny – czym jest, co o nim wiedzą Mamy i jak się objawia u dzieci - wyniki badania z komentarzem ekspertów.

1 komentarz
 Marsz alergiczny – czym jest,  co o nim wiedzą Mamy i jak się objawia u dzieci - wyniki badania z komentarzem ekspertów.

Alergia pojawiająca się w niemowlęctwie to najczęściej alergia na mleko, zwana jeszcze nadal skazą białkową. Traktowana jest często na zasadzie „przejdzie z wiekiem”, „szybko z tego wyrośnie”, natomiast nie jest łączona w powszechnym odbiorze z ryzykiem kolejnych alergii czy nawet pojawienia się astmy w przyszłości. To następowanie po sobie kolejnych alergii nazywamy marszem alergicznym. 

Firma Reckitt przeprowadziła badania z udziałem 1300 Mam by poznać jak wiele dzieci ma objawy, które mogą świadczyć o alergii oraz zbadać inne aspekty związane z diagnostyką, leczeniem i świadomością w tym obszarze. Znacząca ilość matek, których dzieci nie mają stwierdzonej/nie miały stwierdzonej alergii  na mleko także zgłaszają objawy, które mogą świadczyć o alergii. 

Dr Agnieszka Krauze, doświadczony alergolog, potwierdza, że część pacjentów trafia na leczenie, gdy już rozwinie pyłkowicę (alergię na pyłki), która wskazywać może na to, że dziecko miało alergię na mleko, która nie została zdiagnozowana. 

Jak prawidłowo diagnozować alergię na mleko?


Eksperci zwracają uwagę, że obecnie często stosowane zalecenie, lub działania podejmowane samodzielnie przez Mamy „odstawienia wszystkiego, co może uczulać” jest błędne ponieważ nie pozwala uchwycić, który z pokarmów uczula.. Sugerują by wykluczać z diety matki karmiącej piersią po jednym potencjalnym alergenie i obserwować objawy u dziecka. W okresie niemowlęctwa najczęściej uczulającymi pokarmami są: mleko i jajko. Ograniczanie diety matki karmiącej jedynie do kilku produktów „na wszelki wypadek” nie powinno mieć miejsca.  Diagnostykę alergii pokarmowej (badania) zdecydowanie należy prowadzić we współpracy z lekarzem specjalistą, by nie robić badań zupełnie niepotrzebnych.  

Z własnych doświadczeń Mamy potwierdziły, że najczęściej zalecano im dietę eliminacyjną lub zmianę mleka niemowlęcia, natomiast metodę eliminacji i prowokacji – uznaną za złoty standard w diagnostyce alergii pokarmowej, wykonywano/zlecano u nieco ponad 20% małych pacjentów. Metoda eliminacji i prowokacji polega na czasowym wykluczeniu z diety pokarmu mogącego uczulać i po ustąpieniu objawów ponowne jego wprowadzenie do diety, aby móc potwierdzić, że rzeczywiście dany pokarm uczula dziecko.

JAKIE OBJAWY MOGĄ ŚWIADCZYĆ O WYSTEPOWANIU ALERGII?

Objawy ze strony układu pokarmowego


Jak zaznacza Profesor Piotr Albrecht  ulewanie występuje u ok. 70 % wszystkich niemowląt do 4 miesiąca życia, dlatego istotne jest by rodzice zwracali uwagę na objawy bardziej specyficzne, takie jak np. pasemka krwi w stolcu, które wymagają konsultacji z lekarzem. Dodatkowo ważne jest, by obserwować i zgłaszać także inne objawy występujące u dziecka, np. zmiany na skórze.     

W objawach brzusznych u niemowląt zdrowych dominowały ulewanie (29%) i kolki (18%). 

Mamy, których dzieci mają alergię na mleko częściej niż pozostałe badane wskazywały na problemy z ulewaniem (ponad 60%), kolki trwające dłużej niż do 3 miesiąca życia (niemal 60%) oraz na brzydkie stolce zawierające śluz (prawie 40%) lub pasemka krwi (15%). 26% mam zgłosiło też biegunki.

Zaskakująco, podobna częstość występowania takich zaburzeń była obserwowana w przypadku, gdy u dziecka nie zdiagnozowano alergii na mleko, ale objawy przedłużały się, pomimo opinii lekarza, że są przejściowe.

        

Objawy ze strony skóry


Ze skórą ma problem wiele niemowląt. Natomiast u niemowląt z alergią objawy skórne są ponad 2 razy częstsze.

Wśród objawów skórnych u niemowląt najczęściej obserwowano wysypki, suchą skórę. Nawet u niemowląt bez alergii było to odpowiednio 40% i 23%.

U dzieci ze stwierdzoną alergią na mleko wysypki miewało niemal 90%, a suchą i łuszczącą skórę niemal 60%. Niewiele niższy odsetek tych zaburzeń obserwowały mamy dzieci, u których problemy oceniono jako przejściowe (70% i ok 50%).

Objawy nazywane natychmiastowymi – pokrzywka i obrzęk po jedzeniu (które mogą świadczyć o występowaniu alergii zależnej od IgE, dłużej trwającej i bardziej związanej z ryzykiem wystąpienia kolejnych chorób alergicznych) występowały u 45% i 30% niemowląt z alergią na mleko. 

Niepokojąco – objawy takie zgłosiły również matki dzieci, u których lekarz określił problemy jako przejściowe i nie miały one potwierdzonej alergii (pokrzywka nawet u 35% dzieci, a obrzęk po jedzeniu u prawie 20% dzieci, u których pomimo opinii lekarza, objawy nie ustąpiły przez dłuższy czas).


Dr Krauze zwraca uwagę, że problemy skórne są bardzo powszechne i częściowo usypia to diagnozowanie ich pod kątem alergii, szczególnie, że najczęściej zalecane jest leczenie objawowe, czyli stosowanie preparatów „na skórę”. Zwraca uwagę, że czasami zmiany o podłożu alergicznym (związane z alergią na białko mleka krowiego), mylone mogą być z łojotokowym zapaleniem skóry. Dlatego należy obserwować czy objawy ustępują po wprowadzeniu zaleceń lekarza. „Jeśli nie obserwujemy poprawy po 2, 3 tygodniach stosowania preparatów na skórę konieczne jest dalsze szukanie przyczyny tych zmian” – zwraca uwagę dr Agnieszka Krauze. Zaznacza także, że u dzieci z silniejszymi objawami skórnymi, alergia może mieć cięższą postać. 


Wiedza matek o marszu alergicznym i astmie


Ponad ¾ badanych Mam uważa, że częstotliwość występowania alergii wzrasta. Mamy dzieci z alergią są najbardziej wyczulone na inne dzieci z chorobą alergiczną w swoim otoczeniu. Połowa Mam z grupy badanej nie kojarzy astmy jako choroby mogącej mieć związek z alergią pokarmową w okresie niemowlęcym. Najbardziej oczywiste objawy innych chorób alergicznych dla Mam są: katar sienny i zmiany skórne. Matki też boją się wystąpienia astmy u dziecka, choć połowa z nich nie utożsamia jej ryzyka z alergią na mleko. Być może dzieje się tak dlatego, że jak wskazali eksperci obecnie część lekarzy obawia się czy też unika używania słowa „astma”, mimo stosowania u danego pacjenta np. sterydów wziewnych, więc część pacjentów de facto ma astmę, chociaż nie jest tego świadoma.  

marsz alergiczny u dziecka


Zaskakujące jest, że wiedza i świadomość Mam dzieci z alergią na mleko jest podobna jak pozostałych Mam w badaniu. Matki dzieci z alergią na mleko niestety nie mają większej świadomości o marszu alergicznym. Z marszem alergicznym kojarzone są najczęściej tylko takie objawy jak katar sienny czy pokrzywka.

Tylko połowa Mam, wybrała prawidłowo, że marsz alergiczny oznacza, iż dziecko które miało alergię może mieć później inne choroby alergiczne.


Jak ograniczać ryzyko wystąpienia marszu alergicznego?


Pomimo panującego przekonania, że alergia na mleko to błaha choroba, to odczucia mam wskazują, że jest to spory kłopot i wyzwanie. Wiele dzieci też ma długo dokuczliwe objawy. Odczucia Mam wskazują, że dla wielu z nich alergia na mleko była lub wciąż jest trudnym problemem. Połowa Mam, pomimo poradzenia sobie z alergią u dziecka, pamięta poważne zaburzenia i wyzwania w trakcie jej leczenia. Profesor Piotr Albrecht przytoczył wyniki badań z 2021 roku, które wskazują, że u dzieci niekarmionych piersią, zastosowanie hydrolizatu kazeiny z dodatkiem probiotyku LGG powoduje szybsze wyrastanie z alergii i ogranicza ryzyko rozwoju marszu alergicznego2 niż w przypadku zastosowania innych preparatów mlekozastępczych. 

Zmiany klimatu nie sprzyjają alergikom


Dr Agnieszka Krauze poinformowała, że aktualny rok jest bardzo trudny dla alergików cierpiących z powodu pyłków drzew i traw, pylenie trwa dłużej, obserwowane są cięższe objawy. Zmiany klimatu, które zachodzą będą negatywnie wpływały zarówno na ilość, jak i przebieg chorób alergicznych.  Zdaniem ekspertów częstość alergii będzie wzrastać, zarówno o podłożu pokarmowym, jak też kolejnych postaci marszu alergicznego. 

Ważna jest edukacja rodziców, ale także stała edukacja lekarzy, aby lepiej i szybciej rozpoznawać alergię. Ważne też, żeby dziecko z chorobą alergiczną było monitorowane pod kątem rozwoju kolejnych chorób i szybko, efektywnie leczone, w celu poprawy zdrowia, a także jakości życia dziecka i rodziny. Zatrzymanie marszu alergicznego powinno być ważnym aspektem ochrony zdrowia.


marsz alergiczny i wysypka u dziecka



Informacja prasowa

2. Nocerino R, Bedogni G, Carucci L, Cosenza L, Cozzolino T, Paparo L, Palazzo S, Riva L, Verduci E, Berni Canani R.

The impact of formula choice for the management of pediatric cow’s milk allergy on the occurrence of other

allergic manifestations: The Atopic March Cohort Study. J Pediatr. 2021 Jan 29:S0022-3476(21)00093-7. doi: 10.1016/j.jpeds.2021.01.059. Epub ahead of print. PMID: 33524387.


Rezonans u dziecka bez narkozy

10 komentarzy
Rezonans u dziecka bez narkozy
Postanowiłam napisać ten wpis po naszych doświadczeniach z rezonansem magnetycznym u dziecka. Aleks musiał mieć wykonane takie badanie, a mi zależało, żeby odbyło się on bez narkozy. Myślałam, że bez problemu znajdziemy taką placówkę, po wpisaniu hasła “rezonans u dziecka” w wyszukiwarce pojawia się mnóstwo wyników. Niestety, większość ośrodków do których dzwoniłam nie wykonywała w ogóle rezonansu u małych dzieci lub wykonywała takie badanie tylko w narkozie (znieczuleniu ogólnym). Okazuje się jednak, że można wykonać rezonans u dziecka bez narkozy, tylko trzeba być zdecydowanym i odpowiednio przygotować dziecko. Mam nadzieję, że jeśli będziecie w podobnej sytuacji to ten wpis się Wam przyda.

Dlaczego rezonans u dzieci wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym?


Rezonans magnetyczny to niemal idealna metoda obrazowania różnych części ciała - głowy, kości, stawów, serca, narządów jamy brzusznej, naczyń krwionośnych i innych. Nie wydziela szkodliwego promieniowania, może być stosowana nawet u kobiet w ciąży.

Niestety obrazowanie za pomocą rezonansu ma jedną wadę - ta metoda diagnostyczna jest bardzo wrażliwa na poruszanie się pacjenta. Gdy dziecko będzie się kręcić, zdjęcia wyjdą nieprawidłowe, pojawią się tzw. artefakty ruchowe które utrudniają lub nawet uniemożliwiają ocenę wyników. To badanie wymaga leżenia bez ruchu przez dość długi czas - większość badań trwa co najmniej 20 minut, a w niektórych przypadkach procedura może wydłużać się nawet do 60 minut.

Niektóre rodzaje badań można co prawda wykonać w rezonansie otwartym (np. rezonans kości czy stawów), który jest bardziej przyjazny dzieciom, ale niestety inne części ciała wymagają użycia rezonansu zamkniętego, czyli dziecko jest umieszczane w długiej, dość wąskiej tubie. Z tych powodów, gdy konieczne jest wykonanie rezonansu u małego dziecka, placówki zazwyczaj zalecają wykonanie badania w znieczuleniu ogólnym. Dzięki temu mają pewność, że dziecko się nie poruszy i wynik badania będzie miarodajny.


W jakim wieku można zrobić dziecku rezonans bez narkozy?


Tak naprawdę to wy najlepiej znacie swoje dziecko - jeśli uważacie, że dziecko nie będzie się bało i da radę leżeć bez ruchu przez wymagany czas to warto spróbować, ale według mnie u dziecka poniżej 4 lat to raczej szanse są niewielkie - chyba, że dziecko by usnęło. Taki spontaniczny sen jest to idealny sposób na bezproblemowe wykonanie badania, niestety ponieważ zapisy są zwykle na określoną godzinę, ciężko przewidzieć, czy dziecko akurat uśnie w odpowiednim momencie.

Na pewno łatwiej przeprowadzić badanie bez narkozy w rezonansie otwartym - rodzic jest obok dziecka, dziecko nie jest w tubie i można je łatwiej kontrolować i uspokajać. W pobliżu rezonansu nie można używać niestety urządzeń elektronicznych, więc puszczanie bajki na smartfonie odpada. Ale np. mała książeczka z obrazkami, które można pokazywać dziecku mogłaby by być pomocna.

Natomiast w przypadku rezonansu zamkniętego dziecko będzie w tubie, nie będzie was widzieć, bo musi leżeć płasko. Rodzic może ewentualnie trzymać dziecko za nóżkę, uspokajać głaskaniem czy mówić do niego (ale dziecko będzie miało słuchawki, więc może nie słyszeć za dobrze). Sądzę że Aleks najwcześniej w wieku 5 lat byłby w stanie na tyle zrozumieć sprawę i dać sobie wszystko wytłumaczyć, żeby tam wyleżeć. Teraz rezonans miał w wieku ponad 6 lat i bardzo dobrze współpracował. Ważne było jednak przygotowanie psychiczne.


Jak przygotować dziecko do rezonansu bez znieczulenia?


Dorosłemu łatwiej wytłumaczyć konieczność pozostawania w bezruchu (jednak niektórzy dorośli na własne życzenie proszą o badanie w znieczuleniu ogólnym - szczególnie jeśli mają klaustrofobię, tuba od rezonansu jest bowiem niezbyt przyjazna dla takich osób).

Rozmowy o rezonansie z Aleksem zaczęliśmy kilka dni przed badaniem. Najpierw opowiedziałam mu o tym jak ja miałam rezonans i że było bardzo fajnie, że jest podobnie jak w rakiecie kosmicznej. Potem oglądaliśmy dużo filmów na YT, które powstały właśnie w celu pokazania dziecku czego się może spodziewać - są zarówno filmiki animowane jak i pokazujące prawdziwe badanie. Myślę że lepiej zacząć od animowanych, a potem obejrzeć o prawdziwych dzieciach, które idą na badanie. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce “MRI child” i znajdziecie wiele fajny filmów. Tutaj przykładowy film:

Kolejną ważną sprawą jest przyzwyczajenie dziecka do dźwięków jakie wydaje rezonans. Tutaj podobnie przydają się filmy na YT. Warto przesłuchać dłuższą ścieżkę dźwiękową, ponieważ dźwięki są bardzo różne, wtedy będzie można przygotować go do większości różnych dźwięków i się nie przestraszy. Dobrym pomysłem jest też wspólne rysowanie rezonansu, dziecka które leży itp.

Zabawa w rezonans - to chyba najfajniejszy element przygotowań. wystarczy w domu zrobić wspólnie tubę do rezonansu - mogą się przydać poduszki od kanapy albo krzesła, potrzebny będzie też koc lub narzuta. Robimy wspólnie z dzieckiem “tunel” a następnie dziecko bawi się w leżenie w rezonansie bez ruchu. Dodatkowo włączamy dźwięki rezonansu. Możemy zaoferować maluchowi drobne upominki czy smakołyki np. w nagrodę za kilka minut spokojnego leżenia.

Dla małego dziecka to poważne wyzwanie, żeby leżeć bez ruchu pół godziny w tubie rezonansu magnetycznego, potrzebuje dobrej motywacji żeby było w stanie to zrobić. Dlatego, mimo że raczej unikam “przekupstwa” dziecka, tym razem obiecałam Aleksowi prezent, przed badaniem ustaliliśmy że będą to klocki lego, określiliśmy mniej więcej wielkość zestawu i obiecaliśmy, że jak będzie grzecznie leżał to po badaniu jedziemy prosto do sklepu i sam wybierze sobie swój prezent.

Dlaczego chciałam uniknąć narkozy przy rezonansie?


Przede wszystkim ze względu na alergię Aleksa. Nie miał co prawda nigdy reakcji alergicznych na leki, ale nie wiadomo jakby zareagował tym razem. Ponadto leki stosowane przy znieczuleniu ogólnym są to substancje o silnym działaniu - są oczywiście dokładnie przebadane i bezpieczne, ale jak w przypadku wszystkich leków, mogą pojawić się działania niepożądane, które czasem mogą być dość poważne. Uznałam, że jeśli jest szansa wykonać badanie bez narkozy, to warto spróbować. A narkozę zostawić na poważniejsze sytuacje lub ewentualne zabiegi chirurgiczne, które mogą Aleksa spotkać w przyszłości.

rezonans dziecko

Czy rodzic może być z dzieckiem podczas rezonansu magnetycznego?


Tę kwestię warto ustalić wcześniej, już podczas umawiania terminu badania. W większości placówek otrzymałam informację, że nie ma takiej możliwości. Dopiero po wyjaśnieniu i dokładnym dopytaniu można było uzyskać pozytywną odpowiedź. Przykładowo w jednej placówce najpierw powiedzieli mi, że absolutnie nie ma takiej możliwości. A gdy zadzwoniłam ponownie odebrała inna osoba i okazało się, że jednak jest taka możliwość. Rezonans nie wydziela szkodliwego promieniowania jak RTG czy tomograf więc nie ma przeciwwskazań żeby rodzic był w pomieszczeniu z dzieckiem (są oczywiście przeciwwskazania takie jak w przypadku pacjenta, czyli nie można mieć rozrusznika serca, niektórych implantów, nie można mieć przy sobie metalowych przedmiotów, elektroniki czy kart kredytowych (mogą zostać uszkodzone). Silne pole magnetyczne działa w całym pomieszczeniu rezonansu. Podejrzewam, że gdyby Aleks był sam w takim pomieszczeniu mógłby się zdenerwować lub nawet wpaść w panikę pozostawiony w takiej tubie. Myślę, że ze względu na to, że niektóre placówki nie zgadzają się na obecność rodzica przy dziecku, to często konieczna jest narkoza - małe dziecko podczas takiego badania bez bliskiej osoby obok może się czuć przestraszone.

Dodatkowe środki jakie zastosowałam żeby uspokoić Aleksa


Zależało mi, żeby Aleks był spokojny, a najlepiej lekko śpiący - była wtedy szansa, że zaśnie w trakcie badania. Dziecko ma zakładane specjalne słuchawki, dzięki czemu dźwięki rezonansu które słyszy są bardzo stłumione. Ja wykorzystałam lekko “zamulające” działanie leku na alergię - zwykle dostawał ten lek na noc, ale w dniu rezonansu podałam mu lek rano zamiast wieczorem. Faktycznie, gdy jechał na badanie był lekko śpiący i nawet chciał zasnąć w samochodzie. Dodatkowo dostał do picia herbatkę z melisy. Są też różne suplementy dla dzieci o działaniu uspokajającym, też mogą być dobrym pomysłem, ale zanim je kupicie zapytajcie o zdanie lekarza. Pierwsze minuty w tubie widziałam że był lekko spięty, ale potem zaczął przymykać oczy i po dosłownie 5 minutach już spał. Myślę że to był idealny scenariusz. Spał przez większość badania, obudził się dopiero jak został wysunięty z tuby. Na wyniku nie było żadnych artefaktów ruchowych - pełen sukces :) a muszę Wam przyznać, że miałam sporo wątpliwości, bo zarówno lekarz jak i rodzina mnie zniechęcali i mówili, że nie da rady bez tej narkozy.

Wszystkie kwestie dotyczące przygotowania dziecka do badania skonsultujcie oczywiście z placówką wykonującą badanie - w zależności od badanej okolicy ciała i tego, czy będzie stosowany kontrast może być konieczne np. bycie na czczo przez kilka godzin, w przypadku gdy stosowany jest kontrast konieczne jest także określenie poziomu kreatyniny we krwi. Jeśli chodzi o kontrast stosowany przy rezonansie to jest on uznawany za bezpieczny, a działania niepożądane (np. reakcje alergiczne) pojawiają się bardzo rzadko, trzeba oczywiście być jednak czujnym i obserwować wszelkie niepokojące objawy u dziecka.

Czy Wasze dzieciaki miały kiedyś rezonans magnetyczny? Dajcie znać, ciekawa jestem czy tylko my mieliśmy trudności ze znalezieniem placówki, która wykona takie badanie bez narkozy i umożliwi na pozostanie rodzica przy dziecku. Fajnie byłoby też zrobić listę placówek, które umożliwiają wykonanie takiego badania bez narkozy.

Przewlekły kaszel trzeba diagnozować - astma to nie jedyna przyczyna

Brak komentarzy
Przewlekły kaszel trzeba diagnozować - astma to nie jedyna przyczyna
To normalne, że przy infekcjach dróg oddechowych pojawia się kaszel - jest to naturalny odruch organizmu, który sprzyja pozbywaniu się wydzieliny zapalnej i drobnoustrojów, dochodzi do niego w wyniku drażnienia receptorów. Kaszel podczas infekcji (lub np. gdy nawdychamy się zanieczyszczeń, pyłów itp powoduje oczyszczenie dróg oddechowych. W większości przypadków kaszel mija, gdy infekcja zostanie wyleczona lub gdy pozbędziemy się zanieczyszczeń z dróg oddechowych. Niestety zdarza się też, że kaszel utrzymuje się znacznie dłużej, często dotyczy to też alergików. Taki kilkutygodniowy kaszel oznacza już kaszel przewlekły czy też chroniczny. Zawsze w takim przypadku trzeba szukać przyczyn kaszlu, ponieważ zdarza się, że oznacza poważne problemy zdrowotne.

Najczęstsze przyczyny kaszlu

Kaszel krótkotrwały zazwyczaj związany jest z infekcjami lub chwilowym podrażnieniem dróg oddechowych.


  • podrażnienia mechaniczne - np. wdychanie kurzu, pyłu, wydzielina spływająca po tylnej ścianie gardła z zatok
  • podrażnienia chemiczne - drażniące zapachy i substancje chemiczne, nikotyna
  • patogeny wywołujące stan zapalny dróg oddechowych - infekcje wirusowe, bakteryjne, grzybicze lub pasożytnicze
  • alergeny - pyłki, alergeny roztoczy, zwierząt i inne (u osób uczulonych)
  • problemy w obrębie zatok, gardła, czasem też żołądka (refluks)

Najczęstsze przyczyny przewlekłego kaszlu

Przyczyny chronicznego kaszlu są bardzo zróżnicowane i nie ograniczają się jedynie do schorzeń układu oddechowego, utrudniając tym samym diagnostykę


  • astma (niestety...)
  • chroniczne zapalenie oskrzeli
  • nawracające zapalenia oskrzeli
  • przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) (kaszel często rano)
  • choroby zatok
  • palenie papierosów
  • praca lub częste przebywanie w zanieczyszczonym powietrzu, wśród zapylenia itp.
  • refluks żołądkowo-przełykowy(kaszel często pojawia się w nocy lub nad ranem)
  • nowotwory dróg oddechowych
  • zespół ściekania wydzieliny po tylnej stronie gardła (PNDS, Post Nasal Drip Syndrome)
  • choroby autoimmunologiczne
  • choroby serca - niewydolność, wady wrodzone (kaszel często pojawia się w nocy lub nad ranem)
  • stres (kaszel psychogenny, pojawia się w sytuacjach stresowych, u dzieci czasem może być związany z próbą zwrócenia na siebie uwagi)
  • niektóre infekcje - krztusiec, gruźlica, zakażenia bakteriami atypowymi


Diagnostyka przewlekłego kaszlu

Lekarz zaleci odpowiednią diagnostykę w celu wykrycia przyczyn przewlekłego kaszlu. Z takim problemem zwykle traficie do pulmonologa lub laryngologa. Podstawowe badania mogą obejmować:


  •  RTG klatki piersiowej
  •  spirometria
  •  testy alergiczne
  •  dokładne badanie laryngologiczne
  •  diagnostyka pod katem refluksu
  •  posiew plwociny
  •  badanie pod kątem krztuśca, zakażenia bakteriami atypowymi, gruźlicy


Bardziej specjalistyczne badania to tomografia klatki piersiowej, tomografia zatok.


Alergia i towarzyszący jej kaszel może stanowić przykrywkę dla innych, często poważnych chorób.

Dlatego jeśli Wy lub Wasze dzieci cierpią z powodu przewlekłego kaszlu to koniecznie trzeba znaleźć przyczynę. U alergików najczęściej będzie to astma lub problemy z zatokami, ale mogą występować też inne schorzenia. Szczególnie niepokojące są takie sytuacje jak pojawienie się krwi w wykrztuszanej wydzielinie, duszność lub bóle w klatce piersiowej. Ważne jest żeby nie maskować objawów np. przyjmując syropy przeciwkaszlowe, tylko skonsultować się z lekarzem w celu ustalenia przyczyny problemu.


kaszel diagnostyka

Co zrobić z choinką po świętach?

Brak komentarzy
Co zrobić z choinką po świętach?

Sztuczna choinka - czy wyrzucić ją na śmietnik?


Jeśli już masz sztuczną choinkę, to nie wyrzucaj jej - święta ze sztuczną choinką niczym się nie różnią od świąt z żywą choinką, najważniejsza jest w końcu miła rodzinna atmosfera. 

Jednak jeśli dopiero stoisz przed wyborem choinki, to zakup sztucznej choinki z punktu widzenia dbania o środowisko nie jest dobry. 

Produkcja sztucznych choinek powoduje emisję zanieczyszczeń nieprzyjaznych środowisku, zwykle prowadzona jest w Chinach, gdzie troska o środowisko jest na bardzo dalekim planie. Dodatkowo towar musi być transportowany przez tysiące kilometrów, wymagając zużycia paliwa. 
Oprócz produkcji fatalnie wygląda także utylizacja takich choinek - zrobione są zwykle z wielu różnych materiałów i są trudne do recyclingu, zwykle lądują więc w kontenerze jako odpady zmieszane, a następnie na wysypisku lub w spalarniach śmieci, przyczyniając się do pogorszenia jakości i tak już zanieczyszczonego powietrza. 

Sztuczna choinka - upcycling

Jeśli chcesz się pozbyć swojej sztucznej choinki, zamiast wyrzucać ją na śmietnik spróbuj ją przetworzyć - może uda Ci się wykonać z jej gałązek świąteczne stroiki lub wieniec na cmentarz? Można też pokusić się o wykonanie ze starej choinki zupełnie nowego drzewka o mniejszych rozmiarach i gęstych gałązkach. Drugie życie takiej choinki może być bardzo ciekawe. Pocięte “igliwie” sztucznej choinki może też przydać się do ciekawych prac plastycznych.


Żywa choinka - naturalny wybór


Żywa choinka sprawia, że święta zyskują naturalny zapach lasu. Jest to niewątpliwie zaleta żywego drzewka. Jednak na tym się nie kończy - żywa choinka jest po prostu bardziej ekologiczna. Obecnie choinki bardzo rzadko są kradzione z lasów - kupowanie żywej choinki nie wpłynie więc negatywnie na liczbę drzew w naturalnych lasach. Choinki dostępne na rynku zazwyczaj uprawiane są na plantacjach - niewiele różnią się wiec od uprawy innych roślin. W miejsce ściętych choinek sadzone są po prostu nowe. Choinki rosną na plantacjach latami - i w tym czasie przyczyniają się do oczyszczania powietrza tak jak drzewka iglaste naturalnie rosnące w lasach. Można całą rodziną wybrać się na taką plantację i wybrać swoją wymarzoną choinkę - wiadomo wtedy, ze taka świeżo ścięta postoi naprawdę długo. Plantacje choinek są to w zasadzie niewysokie młodniaki, które świetnie oczyszczają powietrze. Choinki dostępne w punktach sprzedaży w miastach są kupowane albo bezpośrednio z nadleśnictwa, albo od prywatnych plantatorów. Jeśli masz wątpliwości, czy sprzedawca posiada choinki z legalnego źródła po prostu zapytaj o źródło ich pochodzenia i dokumenty. Uczciwy sprzedawca na pewno bez problemu je pokaże.

gdzie wyrzucić choinkę
Nieważne czy żywa czy sztuczna - zawsze sprawia, że pojawia się magia Świąt.

Gdzie wyrzucić choinkę po świętach?

Utylizacja uschniętych choinek po świętach jest możliwa na wiele sposobów - w miastach często organizowane są zbiórki choinek, zbierane są one przez miasto i wykorzystywane np. do spalania w elektrociepłowniach, dostarczając energii podobnie jak węgiel, lub przetwarzane są na organiczny nawóz. Ważne jest wiec, żeby nie wyrzucać choinki do kosza, tylko poczekać na zbiórkę odpadów zielonych lub dowiedzieć się, gdzie w naszym mieście organizowana jest zbiórka.

Choinka w doniczce - nie trzeba jej wyrzucać po świętach


Można też kupić choinkę w sklepie ogrodniczym w doniczce. Pamiętaj tylko, że taka większa choinka w doniczce jest bardzo ciężka - donica musi być duża, żeby zmieścić system korzeniowy drzewka. Te w małych doniczkach mają zwykle pocięty system korzeniowy, więc po świętach i tak uschną. Zakup choinki w doniczce wydaje się jednak idealnym rozwiązaniem - po świętach możemy choinkę po prostu posadzić na działce lub podarować komuś kto ma ogród. Jeśli nie mamy działki, a drzewko nie jest zbyt duże może tez stanowić całoroczną ozdobę naszego balkonu. W Internecie prowadzone są też akcje, w których można choinkę w doniczce oddać komuś, kto ma możliwość ją zasadzić.

A jaka choinka jest lepsza dla alergików? O tym napiszę już wkrótce :)


Gdzie wyrzucić choinkę po świętach

Numer ICE w telefonie - konieczny nie tylko przy alergii

Brak komentarzy
Numer ICE w telefonie - konieczny nie tylko przy alergii

Alergicy są narażeni na potencjalne stany zagrożenia życia częściej niż zdrowe osoby. Najniebezpieczniejszy jest oczywiście wstrząs anafilaktyczny, który przy braku udzieleniu odpowiedniej pomocy medycznej może spowodować śmierć.



Większość alergików, u których może wystąpić wstrząs anafilaktyczny posiada przy sobie adrenalinę w automatycznej strzykawce, która w takich stanach może uratować życie. Co jednak jeśli wstrząs rozwinie się nagle i nie zdążymy sięgnąć do torby po strzykawkę lub po prostu nie będziemy jej mieć przy sobie? Osoby postronne oczywiście nie są w stanie stwierdzić, że dana osoba padła ofiarą anafilaksji, a żeby uratować życie liczy się każda sekunda. Jeśli ratownicy medyczni dojadą na miejsce, to także zanim postawią diagnozę i zdecydują o konieczności podania adrenaliny, przygotują leki mijają kolejne cenne sekundy.

ICE alergia

ICE - In Case of Emergency - numer telefonu do bliskiej osoby


Każdy z nas posiada jednak przy sobie telefon - i on może pomóc uratować życie. Jeśli po poinformowaniu pogotowia ratunkowego osoba znajdzie wśród kontaktów numer oznaczony jako ICE (skrót od "in case of emergency") to warto na niego zadzwonić i poinformować bliską osobę poszkodowanego o sytuacji - wtedy na pewno powie ona że pacjent ma alergię i może to być wstrząs anafilaktyczny. Taka informacja może bardzo pomóc ratownikom, gdy dojadą już na miejsce i skróci czas konieczny do podania leków.

Posiadanie numeru ICE w telefonie znacznie też ułatwia służbom medycznym czy policji kontakt z bliskimi poszkodowanego w razie potrzeby. Szybki kontakt z bliską osobą umożliwia uzyskanie dodatkowych na temat zdrowia, chorób przewlekłych i innych cennych danych.

ICE jest oznaczeniem ogólnoeuropejskim, więc może być przydatny także podczas pobytu za granicą

Koniecznie dodaj dane kontaktowe oznaczone "ICE" do swojego telefonu


Jeśli jeszcze nie wpisałeś do swojego telefonu kontaktu do bliskiej osoby jako ICE - zrób to teraz.


UWAGA - jeśli masz telefon chroniony przed blokadą wpisanie numeru ICE do kontaktów nic nie da, bo nikt postronny nie odblokuje twojego telefonu. Rozwiązaniem może być zapisanie tego numeru jako elementu tapety na telefonie. Niektóre modele telefonów umożilwiają też dodanie numeru ICE w taki sposób, że dostęp do niego jest możliwy bez odblokowania telefonu. Innym pomysłem jest zapisanie numeru na naklejce z tyłu telefonu, warto wtedy dopisać informację o alergii i anafilaksji.

Mam nadzieję, że nigdy nie będziecie musieli korzystać z tych opcji, ale lepiej być przygotowanym.

ICE alergia anafilaksja


Kalprotektyna przy stanach zapalnych jelit, alergii i nietolerancji pokarmowej.

7 komentarzy
Kalprotektyna przy stanach zapalnych jelit, alergii i nietolerancji pokarmowej.
Alergicy borykają się z różnymi problemami, nie tylko katar, kaszel czy zmiany skórne, ale często też problemy jelitowe - szczególnie przy alergii pokarmowej. Czasem te objawy mogą oznaczać też poważniejsze choroby niż alergia - dlatego przy dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego warto upewnić się, czy bóle brzucha czy biegunki na pewno nie wynikają z poważniejszej choroby niż alergia pokarmowa.

Obecnie coraz więcej laboratoriów oferuje specjalistyczne testy ELISA, które określają stężenie kalprotektyny w kale. Pomagają one w bezinwazyjny sposób potwierdzić lub wykluczyć stan zapalny jelit. 


Co to jest kalprotektyna?

Jest to marker, którego stężenie wzrasta m.in. w zmianach zapalnych ale też nowotworowych. Należy ona do białek S100, składających się z dwóch podjednostek, które tworzą kompleks heterodimerów. Występuje ona przede wszystkim w neutrofilach. Podczas procesów zapalnych, pobudzone neutrofile wydzielają kalprotektynę, która jest czynnikiem antyproliferacyjnym oraz przeciwbakteryjnym.

Kalprotektyna hamuje metaloproteinazy bakteryjne, ogranicza także przyleganie pategennych bakaterii do śluzówki jelita, stąd jej stężenie wzrasta także przy infekcjach jelitowych. Co istotne powoduje ona także migrację neutrofili do miejsca w którym toczy się stan zapalny. Kalprotektyna zwiększa ponadto zdolność neutrofili do fagocytowania, czyli "zjadania" chorobotwórczych bakterii.

Badanie stężenia kalprotektyny w kale umożliwia odróżnienie poważniejszych schorzeń jelit od zespołu jelita drażliwego (IBS) i innych mniej poważnych schorzeń jak np. alergia pokarmowa, które jednak także powodują przykre dolegliwości jak biegunki czy bóle brzucha. Takie badanie może w pewnych sytuacjach ograniczyć konieczność wykonywania kolonoskopii, która nie jest zbyt przyjemnym badaniem ;-)


Co daje badanie kalprotektyny w kale?

W dużym skrócie - dzięki badaniu poziomu kalprotektyny można odróżnić IBS (czyli zespół jelita drażliwego) lub inne łagodniejsze stany zapalne od poważniejszych stanów zapalnych i chorób jelit np. nieswoistych zapaleń jelit (IBD).
Podczas stanu zapalnego jelit większa liczba leukocytów przedostaje się do światła jelita, przez co zwiększa się też stężenie kalprotektyny w kale. Przy łagodnych schorzeniach to stężenie jest niewielkie, natomiast przy poważnych nieswoistych zapalenie jelit (IBD) może dochodzić do znacznego wzrostu stężenia kalprotektyny. IBD czyli nieswoiste zapalenie jelit to grupa poważnych chorób, w której dochodzi do rozszczelnienia bariery jelitowej (rozluźnienie ścisłych połączeń między enterocytami). Wtedy do światła jelit przenika więcej leukocytów i stąd wzrasta stężenie kalprotektyny. To stężenie może wzrastać także przy nowotworach jelit i innych poważnych schorzeniach, dlatego nie powinno się bagatelizować nieprawidłowego wyniku i postępować zgodnie ze wskazaniami lekarza.


Kalprotektyna - normy

U zdrowych osób kalprotektyna wykrywana jest tylko w śladowych ilościach.
  • Wynik <50 μg/g - oznacza wynik prawidłowy, a dolegliwości mogą wynikać np. z zespołu jelita drażliwego
  • Wynik pomiędzy 50 a 150 μg/g - jest to wynik lekko dodatni, wskazana jest oczywiscie konsultacja z lekarze, warto powtórzyć badanie po kilku tygodniach i obserwować stan. W tym przedziale mogą też mieścić się wyniki osób cierpiących z powodu stanów zapalnych jelit o podłożu bakteryjnym, pasożytniczym ale też powodowanych przez nietolerancje pokarmowe (np. celiakię) i alergie pokarmowe (głównie u dzieci) - wykazano m.in. podwyższone stężenie kalprotektyny w kale u dzieci z alergią na białka mleka krowiego. 
  • Wynik powyżej 150 μg/g - dodatni - wskazuje na istniejący stan zapalny w obrębie jelit - może być spowodowany poważnymi schorzeniami, trzeba wykonać dodatkowe badania diagnostyczne, żeby ustalić konkretną przyczynę i wdrożyć leczenie. 
Uwaga - U dzieci normy mogą być nieco inne, szczególnie u niemowląt, u których śluzówka jelita nie jest w pełni dojrzała. Niektóre laboratoria nie wykonują badań u dzieci poniżej 4 lat, ponieważ wyniki mogą być niewiarygodne. Dlatego jeśli kalprotektyna jest badana u dziecka, a wynik będzie bardzo wysoki nie martwcie się na zapas - trzeba po prostu skonsultować się z dobrym lekarzem (najlepiej gastroenterologiem). U dzieci i niemowląt z alergią często występuje silne podrażnienie jelit (pojawia się śluz, czasem nawet nitki krwi) - wtedy zazwyczaj kalprotektyna będzie podwyższona, odzwierciedlając reakcję zapalną jelita, jednak nie musi oznaczać poważniejszych chorób. Jeśli po wprowadzeniu diety eliminacyjnej stan jelit się poprawi, wynik także powinien być lepszy po pewnym czasie.

Główne wskazania do testu

Najczęstsze wskazania do badania kalprotektyny w kale to objawy ze strony przewodu pokarmowego takie jak nawracające biegunki, krew lub śluz w kale, bóle brzucha lub spadek apetytu. Badanie może być przydatne przy diagnostyce takich schorzeń jak:

  • podejrzenie choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego
  • stany zapalne jelit
  • odróżnienie IBD (nieswoiste zapalenie jelit) od IBS (zespół jelita drażliwego)

Kalprotektyna przy alergii

Dotychczas nie przeprowadzono zbyt wielu badań, które by potwierdzałyby korzyści z badania poziomu kalprotektyny przy alergii pokarmowej. Znalazłam jednak ciekawe publikacje, które wskazują, że kalprotektyna jest podwyższona u dzieci z alergią na białka mleka krowiego, zarówno w przypadku alergii IgE-zależnej jak i IgE-niezależnej. Natomiast po zastosowaniu diety eliminacyjnej (bez białek mleka krowiego) poziom kalprotektyny u badanych dzieci znacznie spadał - co wskazuje że stan jelit ulegał poprawie w wyniku zastosowania diety eliminacyjnej. Co ciekawe, poziom kalprotektyny był znacznie wyższy u niemowląt z alergią IgE-niezależną i u nich też spadek stężenia kalprotektyny w kale był większy w wyniku zastosowania diety eliminacyjnej.

Kalprotektyna przy celakii

Dane dotyczące badania stężenia kalprotektyny przy celiakii (nietolerancji glutenu) są dość ograniczone. Ponieważ jednak nieleczona celiakia powoduje stan zapalny jelita, jej poziom może ulegać podwyższeniu. Nie jest to jednak podstawowe badanie w celiakii, jednak może być zlecane uzupełniająco do innych podstawowych badań wykrywających celiakię.


Czy badanie stężenia kalprotektyny w kale jest wiarygodne?

Badanie jest bezinwazyjne, potrzebna jest tylko próbka kału. W przypadku kalprotektyny zazwyczaj wystarczy jedno badanie, ponieważ jej poziom w kale nie ulega wahaniom w ciągu dnia, a dodatkowo utrzymuje się w próbce przez kilka dni. Zatem wystarczy jedna próbka, żeby potwierdzić że wynik jest miarodajny. Trzeba zapoznać się wytycznymi danego laboratorium dotyczącymi sposobu pobrania i dostarczenia próbki, tak żeby zachować wiarygodność wyniku.
Trzeba pamiętać, że badania u małych dzieci może być niewiarygodne, a wysoki wynik nie musi oznaczać u nich poważnego stanu zapalnego. Dlatego najlepiej konsultować zasadność wykonania badania u dzieci z lekarzem lub z danym laboratorium.

Gdzie można wykonać test na kalprotektynę?

Obecnie to badanie jest dostępne w większości laboratoriów, w niektórych także w formie wysyłkowej. Niestety zazwyczaj nie jest refundowane przez NFZ i koszt wynosi ok 150zł. Skierowanie na NFZ może dać gastroenterolog/gastrolog.
Badanie stężenia kalprotektyny jest rekomendowane przez NICE (brytyjski National Institute for Health and Excellence) u osób u których po raz pierwszy pojawiły się objawy ze strony przewodu pokarmowego. W niektórych przypadkach może ono być wystarczające i pozwala uniknąć kolonoskopii.
Badania i jego wynik należy oczywiście zawsze konsultować z lekarzem.

kalprotektyna przy alergii

Co uczula w październiku?

2 komentarze
Co uczula w październiku?

Alergeny w październiku - co pyli w październiku? 

Jesień niestety nie jest wcale okresem bezpiecznym dla alergików, alergia w październiku to częsty problem. Alergeny pojawiają się w powietrzu bowiem także w październiku. Ja na szczęście jesienią odpoczywam od swojej alergii, ale dla wielu osób październik może wyglądać tak jak dla mnie miesiące wiosenne - czyli alergiczny nieżyt nosa i ataki duszności. Zobaczcie co pyli w październiku, co może uczulać w październiku i utrudniać życie alergikom.


Alergeny w październiku - co pyli w październiku?

Co prawda, gdy się rozejrzycie po lesie i na łąkach, to nie widać zbyt wielu pylących roślin. Ale nadal niektóre z uczulających pyłków znajdują się w powietrzu, dochodzą do nich także bardzo problematyczne alergeny grzybów mikroskopowych. Najczęstsze objawy alergii na te alergeny to alergiczny nieżyt nosa (katar sienny), alergiczne zapalenie spojówek, ataki astmy czy nasilenie atopowego zapalenia skóry.


alergia październik
Złota polska jesień to moja ulubiona pora roku, ale niestety dla wielu alergików kłopotliwa, ze względu na pleśnie rozwijające się w stertach zbutwiałych liści.


Alergia na ambrozję - alergeny w październiku

Roślina ta jest chwastem, mimo ładnej nazwy jej wygląd nie jest zbyt atrakcyjny. W Polsce występuje ambrozja bylicolistna, zachodnia i  trójdzielna. Alergia na ambrozję nie jest jednak dużym problemem w naszym kraju, ponieważ stężenia jej pyłku są stosunkowo niskie w porównaniu z innymi krajami Europy - znacznie większy problem z alergią na ambrozję mają mieszkańcy Węgier. czy Ukrainy. Duże stężenia ambrozji występują też w Stanach Zjednoczonych, gdyż stamdąd pochodzi ta roślina.
Ambrozja w Polsce pyli przede wszystkim sierpniu i wrześniu, ale niskie stężenia jej pyłków w wielu regionach Polski są stwierdzane jeszcze w pierwszej połowie października.

Alergia krzyżowa przy alergii na ambrozję

Ambrozja należy do rodziny astrowatych, stąd może reagować krzyżowo np. z niektórymi popularnymi w Polsce ziołami jak rumianek, arnika, ale też z często uczulającym pyłkiem bylicy.


Co uczula w październiku? Alergia na zarodniki grzybów i pleśni


Wraz z pojawieniem się opadów deszczu wzrasta wilgotność powietrza i lepiej rozwijają się pleśnie - a ich zarodniki są dla wielu alergików poważnym utrapieniem. Problemem są zarówno pleśnie w domu (których jednak można sie pozbyć - tu należą głównie pleśnie z rodzajów Aspergillus i Penicillium) jak i grzyby pleśniowe rozwijające się w glebie i zbutwiałych liściach, a ich zarodniki unoszą się w powietrzu - i na nie już nie mamy żadnego wpływu.


Najczęstszym problemem jest alergia na zarodniki grzybów z gatunku Cladosporium i Alternaria alternata (tzw. grzybów mikroskopowych). Zarodniki innych gatunków grzybów też oczywiście mogą uczulać, ale te są najpopularniejsze, poza tym sposób postępowania i leczenia przy uczuleniu na rożne gatunki grzybów i pleśni jest w zasadzie taki sam. Pleśnie doskonale się namnażają podczas wilgotnych, ale jeszcze dość ciepłych jesiennych dni - wilgotność powietrza powyżej 70% jest dla nich optymalna.


alergia październik
Miejsca gdzie jest duża wilgotność to idealnie miejsce rozwoju grzybów mikroskopowych, których zarodniki stanowią częstą przyczynę alergii.



Pyłki w październiku? Jak unikać alergenów pleśni?


Jeśli ktoś z Was ma uczulenie na zarodniki grzybów to niestety lepiej ograniczyć jesienne spacery - szczególnie w lesie, gdzie leżą grube warstwy opadających liści (siedlisko pleśni) oraz butwiejące drzewa. W miejskich parkach zwykle jest lepiej, bo suche liście są regularnie sprzątane, uważajcie jednak żeby nie trafić akurat na czas grabienia liści lub co gorsza sprzątanie z użyciem dmuchaw, wtedy zarodniki grzybów unoszą się w powietrzu w bardzo dużym stężeniu.

co uczula w październiku
Gdy w lesie pojawia się wysyp grzybów jadalnych, oznacza to, że pogoda jest idealna także do rozwoju grzybów pleśniowych.

Jesienią dodatkowo utrudnione może być odróżnienie alergii od przeziębienia - skoro wszyscy w okół nas mają infekcje wirusowe, to wydaje nam się, że nasz katar także jest wywołany atakiem wirusów i zwykle nie myślimy o konsultacji alergologa. Jeśli jednak katar lub inne dolegliwości utrzymują się dłużej niż standardowy tydzień to warto zasięgnąć porady specjalisty i upewnić się czy nasze objawy nie wynikają z alergii.

Inne alergeny w październiku?

Oprócz pyłków ambrozji i pleśni w październiku mogą w powietrzu oczywiście pojawiać się niewielkie ilości pyłków innych roślin m.in. nawłoci, bylicy, czy niektórych traw, ale nie mają one znaczenia klinicznego. Ja w każdym razie jesienią odpoczywam od alergii i na zewnątrz czuję się bardzo dobrze.

Pamiętajcie też, że jesienią gdy więcej czasu spędzamy w domu większego znaczenia nabierają alergeny wewnątrzdomowe (głównie roztocza) - więc bądźcie czujni! O alergii na roztocza możecie oczywiście także poczytać na moim blogu. A jeśli interesuje Was temat alergii na grzyby jadalne, to także już o tym pisałam - zapraszam do lektury.
Jeśli podobał Ci się ten tekst udostępnij go lub napisz komentarz - będzie mi bardzo miło!



co uczula w październiku


Mały niejadek – 4 pomysły na poprawę apetytu

2 komentarze
Mały niejadek – 4 pomysły na poprawę apetytu
Aleks ogólnie ma dobry apetyt, chociaż oczywiście zdarzają się okresy że je mniej chętnie, szczególnie jak się gorzej czuje. Ogólnie jednak nie narzekam na jego apetyt, muszę nawet przyznać, że jak na małego alergika je całkiem dużo i chętnie. 

Jednak wiele małych dzieci ma problemy z apetytem, jedzą wybiórczo, niezbyt chętnie i rodzice (głównie mamy) szukają różnych sposobów na zachęcenie ich do jedzenia.


Czasem te sposoby są bardzo kreatywne, ale zwykle obejmują teatrzyki (latające "samoloty"), prośby (zjedz, bardzo Cię proszę, zrób to dla mamusi), obiecanki (jak zjesz to dostaniesz nowy samochód, lego, lalkę, lizaka…), wpędzanie w poczucie winy (jak nie zjesz to mamusi/cioci/pieskowi będzie smutno/przykro), a nawet szantaże (jak nie zjesz to nie dostaniesz prezentu na urodziny). To czasem pomaga i dziecko zjada kilka kęsów pod taką presją, ale na dłuższą metę takie metody tylko pogłębiają problem i każdy posiłek dziecka zamiast przyjemnością staje się katorgą i stresem – zarówno dla niego jak i dla rodzica. Dodatkowo tego typu rozmowy negatywnie wpływają na relację rodziców z dzieckiem.


dziecko niejadek sposoby

Moje doświadczenia jako niejadka

Ja osobiście byłam niejadkiem w dzieciństwie i pamiętam, że każda próba namawiania mnie do zjedzenia czegoś kończyła się ściskiem żołądka, a czasem nawet wymiotami. Było to dla mnie na tyle stresujące, że pamiętam te sytuacje do dziś, nawet niektóre konkretne posiłki. Wiem wiec, że namawianie do jedzenia może stanowić dla dziecka poważny stres, skoro ja pamiętam to nawet kilkadziesiąt (!) lat później. Byłam naprawdę strasznym niejadkiem, nie lubiłam jeść i jedzenie było dla mnie czymś, co mogłoby w ogóle nie istnieć. Jadłam 3-4 potrawy, wszelkie inne wzbudzały we mnie zdecydowaną niechęć. Współczuję mojej mamie, która na różne sposoby starała się przekonać mnie do jedzenia, niestety wszelkie jej próby były nieskuteczne. Natomiast pamiętam, że zawsze chętnie jadłam praktycznie wszystko poza domem – na wakacjach u cioci, na koloniach, czy nawet w szkole. Z czego to wynikało? Nikt mnie wtedy nie namawiał do jedzenia, bo nikomu nie zależało na tym żebym coś zjadła, tak jak mojej mamie. Nie było presji. I to jest właśnie według mnie najlepszy sposób na niejadka – brak jakiejkolwiek presji. Posiłek powinien być przyjemnością i zaspokajać głód. Atmosfera powinna być przyjazna, rodzice powinni jeść razem z dzieckiem, z apetytem i umożliwiać mu naturalne naśladowanie. Nie używajcie do niejadka słów w stylu „musisz to zjeść” „trzeba zjeść mięsko” „dokończ surówkę” czy nawet „spróbuj koniecznie”– nawet jeśli ton jest przyjazny i kierujemy się dobrem dziecka, to jednak taka presja negatywnie wpływa na skojarzenia z jedzeniem – nawet jeśli tym razem dziecko zje, to przy kolejnym posiłku wcale nie będzie jadło chętniej i błędne koło się będzie zamykać. Mali alergicy niestety mają często ograniczoną i monotonną dietę, częściej przez to mogą stawać się niejadkami, bo posiłki są mało urozmaicone.

Nasze sposoby na niejadka


Poniżej przedstawiam kilka moich obserwacji i sposobów na zachęcenie dziecka do zainteresowania się posiłkami i ich jedzeniem.

1. Małe porcje i estetyczny wygląd dania


Mała porcja nie przytłacza dziecka. Ważne jest także ładnie podane danie, dodatek kolorów, zabawne ułożenie elementów posiłku - wszystko to sprzyja uzyskaniu dobrych skojarzeń z posiłkami i lepszemu apetytowi. A jeśli danie mu posmakuje, warto mieć zarezerwowaną dokładkę. Dużym niejadkom można nawet nałożyć początkowo mikroskopijną porcję, jak „dla krasnoludka”. Rozbawione dziecko na pewno chętnie opróżni talerz i może okazać się, że następnym razem samo będzie chciało większą porcję niż krasnoludki. Także żywe kolory na talerzu mogą pozytywne wpłynąć na apetyt (jeśli dziecko nie lubi warzyw to pomocne mogą być popularne zabawne kanapki z warzywnymi buźkami itp.). A jeśli dziecko „nienawidzi” wszelkich warzyw, to można też je przemycać w różnych daniach typu zupy krem, kotlety warzywne, farsz do pierogów czy naleśników. Nawet jeśli dziecko ma alergię na wiele składników diety, to można przygotować te same produkty na różne sposoby, tak żeby posiłki nie były monotonne. Przykładowo jak Aleks był mały to jadł dużo batatów – starałam się przygotowywać je na różne sposoby – czasem była to zupa krem, czasem pieczone, w formie frytek, czasem jako składnik kotletów. Także popularna w diecie alergików kasza jaglana może być podawana na setki sposobów – jako budyń jaglany, ciasto jaglane, element farszu i wiele, wiele innych.

2. Swoboda przy stole


Małe dzieci nie muszą jeść jak przy królewskim stole – oczywiście można je uczyć kulturalnego jedzenia, ale u niejadków lepiej odpuścić wszelką presją związaną z posiłkami, także z formą ich spożywania, ponieważ to też może negatywnie wpływać na ich apetyt. Ciężko z przyjemnością jeść posiłek, gdy wciąż słyszymy uwagi odnośnie trzymania widelca, garbienia się czy mlaskania. Lekcje dobrych manier można za to prowadzić w formie zabawy przy udawanych posiłkach, np. w formie teatrzyku lalek, „obiadkach” z ciastoliny i innych zabaw. Nie należy też dziecka pospieszać przy jedzeniu – najlepiej jak będzie jadło w swoim tempie, nie podajemy posiłku niejadkowi, jeśli wiemy, że się spieszymy, bo nasz pośpiech i podenerwowanie nie będzie sprzyjało dobrej atmosferze przy posiłku.

3. Wpływ dziecka na menu


Dziecko powinno móc decydować o wyborze posiłków przynajmniej raz na kilka dni – można ustalić zasadę ze np. każdy członek rodziny codziennie wybiera danie, jakie chciałby zjeść. Można zachęcać go do wybierania dać z książek kucharskich. Dziecko zapewne chętnie się zaangażuje i będzie świadomie uczestniczyć w wyborze menu, może zacznie też eksperymentować. Świetnym pomysłem jest także wspólne gotowanie z dzieckiem, które pomagając przy niektórych czynnościach ma okazję bliżej zapoznać się z gotowaniem i nabrać apetytu uczestnicząc w przygotowaniach i wdychając zapachy. Przez jakiś czas warto też ulegać preferencjom dziecka, nawet jeśli je tylko spaghetti, to można je przecież przygotowywać dodając do niego różne warzywa, różne rodzaje mięs czy makaronów.


dziecko niejadek

4. Stałe pory jedzenia


Niewątpliwie regularne pory posiłków pozytywnie wpływają na apetyt. Wynika to głównie z fizjologicznych reakcji organizmu, który przyzwyczajony do określonej pory obiadu zaczyna wytwarzać wówczas więcej soków trawiennych, sprawiają one, że dziecko staje się po prostu głodne. Stałe pory powinny dotyczyć także przekąsek – nawet niewinne ciasteczko 20 minut przed obiadem może skutecznie osłabić apetyt dziecka – jego mózg dostaje sygnał, ze poziom glukozy jest odpowiednio wysoki i nie ma potrzeby spożywać teraz posiłku. I apetyt na zdrową zupkę znika. Przekąski najlepiej ograniczyć do pory drugiego śniadania i podwieczorku. W tym czasie warto wybrać zdrowe przekąski jak pokrojone warzywa, owoce, bakalie i położyć je na stole, tak żeby dziecko samo mogło sobie nakładać. Aleks bardzo lubi takie mini „szwedzkie” stoły i zjada wtedy bardziej różnorodne produkty, niż gdybym nałożyła mu je po prostu na talerz.

W niektórych przypadkach może być konieczna konsultacja z pediatrą, pamiętajcie, że niektóre choroby mogą powodować spadek apetytu. Natomiast jeśli o mnie chodzi, to mi apetyt wrócił (aż za dobrze) w nastoletnim wieku, wtedy zaczęłam jeść dużo, nawet więcej niż powinnam, i tak mi już zostało do dziś…

A jakie są Wasze obserwacje? Macie w domu małych niejadków czy wręcz przeciwnie? Piszcie w komentarzach :-)

pomysły dla niejadka

Mamo alergika – poszerzaj swoją wiedzę o alergii u dzieci.

6 komentarzy
Mamo alergika – poszerzaj swoją wiedzę o alergii u dzieci.
Gdy urodził się Aleks jeszcze nie miałam zbyt dużej wiedzy na temat alergii pokarmowej u dzieci. Niestety okazało się, że muszę szybko nadrobić te zaległości. Aleks miewał bóle brzuszka, wysypki, często płakał, a ja nie potrafiłam mu pomóc. Chodziłam z nim oczywiście do lekarzy, ale informacje nie były jednoznaczne, kolki niemowlęce zdarzają się przecież dość często, wysypki u niemowląt także, a nie zawsze przyczyną jest alergia. Poza tym bardzo trudno stwierdzić alergię u niemowlęcia w wieku poniżej 3 miesięcy, którego skóra jest niezmiernie wrażliwa i może reagować zmianami skórnymi na różne czynniki, nie koniecznie związane z alergią.

Aleks miał około 2 miesiące, kiedy pojawiły się pierwsze objawy

Lekarze jego wysypki diagnozowali raczej jako trądzik niemowlęcy albo łojotokowe zapalenie skóry, sama też nie myślałam o alergii. Nie bardzo wiedziałam co mam robić, chciałam mu pomóc, a widziałam tylko, że Aleks się męczył. Bywały dni, że wysypka znikała, a innego dnia znów się pojawiała, miał kolki. Karmiłam go swoim mlekiem i zaczęłam przyglądać się swojej diecie, poszukując w moim menu jego problemów z kolką. Oprócz rozmowy z lekarzem, zaczęłam oczywiście szukać w Internecie – niestety informacje były bardzo chaotyczne, niespójne, często sprzeczne. Niewiele pomogły też poradniki dla mam, które temat alergii ograniczały głównie do informacji na temat doboru kosmetyków dla dziecka. Bardziej pomocne były artykuły ekspertów, sięgałam też do stron anglojęzycznych, czytałam publikacje naukowe. Moja wiedza stale się poszerzała, dzięki temu zrozumiałam co dzieje się z moim dzieckiem, jaki na to wpływ ma moja dieta i ostatecznie wspólnie z lekarzem udało nam się ustalić przyczyny objawów u Aleksa. A co najważniejsze – ulżyć mu w tych problemach.

Teraz wiem, że mimo, że alergię u niemowlęcia musi diagnozować i leczyć lekarz, to wiedza i świadomość rodzica na ten temat jest bardzo ważna. 
To rodzic jako pierwszy zauważa objawy, to on notuje co szkodzi dziecku, on zauważa zaostrzenia zmian skórnych czy nitki krwi w pieluszce. Rodzice powinni mieć świadomość, które objawy są niepokojące, jakie pokarmy są rzadziej uczulające, jak rozszerzać dietę niemowlęcia i czym jest dieta eliminacyjna mamy karmiącej alergika.

Nie jest łatwo znaleźć rzetelne informacje w gąszczu Internetu, ale na szczęście niektóre strony oferują rzetelne informacje, sprawdzone przez specjalistów. Jeśli borykasz się z problemem alergii u swojego maluszka, to jedną ze stron na którą polecam zajrzeć jest strona dla rodziców alergików prowadzona przez markę Nutramigen. Informacje są opracowane przez ekspertów i dotyczą wielu aspektów alergii na mleko, np. są wymienione istotne objawy alergii u niemowląt, które powinien znać każdy rodzic alergika.

Zdiagnozowanie alergii i jej przyczyn u Aleksa nie było ani łatwe, ani szybkie

Narodziny pierwszego dziecka to dla każdej mamy ogromne przeżycie, a ogrom nowości jest często wręcz przytłaczający – problemy z karmieniem, nauka pielęgnacji, nocne pobudki, płacz, a jeśli do tego dochodzą problemy zdrowotne i częste wizyty w poradni (Aleks miał niestety też inne problemy ze zdrowiem, nie tylko alergię), to pierwsze miesiące z maluszkiem stają się naprawdę męczące i stresujące. Na szczęście gdy miał ok 3 miesiące udało się w końcu ustalić przyczynę jego bólu brzuszka i wysypki – odstawiłam z mojej diety nabiał i inne produkty zawierające białka mleka, jajka i kilka innych alergenów (m.in. orzechy, na które okazało się, że bardzo silnie reagował). Po zastosowaniu u mnie takiej diety samopoczucie Aleksa zdecydowanie się poprawiło, wysypki i bóle brzuszka pojawiały się już znacznie rzadziej. Oprócz pilnowania diety u siebie, gdy zaczęłam rozszerzać dietę Aleksa także musiałam starannie dobierać produkty, nie obyło się oczywiście bez rozmaitych błędów, ale w końcu udało się ustalić listę bezpiecznych produktów, które nie wywoływały u niego alergii. Bardzo przydatne w ustalaniu diety alergika jest prowadzenie notatnika, w którym zapisujemy co dokładnie dziecko jadło i czy miało jakieś objawy, tutaj znajdziecie przykład takiego dziennika żywienia. 


przepisy bez mleka
Mama na diecie eliminacyjnej musi zmienić swoje nawyki żywieniowe, początkowo gotowanie jest dość trudne, szczególnie jeśli nabiał stanowił częsty składnik dotychczasowej diety (u mnie niestety właśnie tak było). Wtedy także przydał się Internet i dostępne przepisy na bezmleczne dania. Godne polecenia są np. przepisy w formie video, więc nawet najbardziej oporni będą potrafili je przyrządzić – takie przepisy, a także ciekawe porady dietetyka znajdziecie na kanale marki Nutramigen LGG. 



Alergia to nie przeziębienie – nie przejdzie po tygodniu, nie przejdzie nawet po miesiącu...


...u niemowlęcia to problem na co najmniej kilka miesięcy, często wiele lat…a czasem nawet na całe życie. Dlatego pamiętaj – jeśli podejrzewasz alergię u swojego dziecka – ucz się, dokształcaj się i poszerzaj swoją wiedzę na temat alergii, będzie Ci łatwiej rozmawiać z lekarzami, będziesz mogła lepiej pomóc swojemu dziecku. Szukając informacji na temat alergii uważaj jednak na strony typu „ten krem uleczy alergię” lub „najlepszy sposób na walkę z AZS” – zwykle są to są strony dotyczące „cudownych” suplementów lub kosmetyków, nie poparte żadnymi badaniami. Nie wierzcie w cuda – alergia pokarmowa wymaga odpowiedniej diety, specjalnej pielęgnacji skóry, dobrej współpracy z lekarzem i dużo zaangażowania ze strony rodziców – nie da się jej wyleczyć magicznym kremem z Internetu. Uważaj też na podejrzane porady na forach internetowych – samozwańczy dietetycy radzą mamom, żeby podawały niemowlętom mleko kozie, owcze lub sugerują radykalną zmianę żywienia niemowląt – bądź bardzo ostrożna, niektóre z takich praktyk mogą być szkodliwe dla zdrowia dziecka i prowadzić do poważnych niedoborów żywieniowych. Jeśli chcesz wprowadzić jakieś istotne zmiany w diecie dziecka zrób to pod okiem lekarza lub sprawdzonego dietetyka.

Mam nadzieję, że poszerzając wiedzę na temat alergii u swojego dziecka poczujesz się bardziej pewna siebie, łatwiej Ci będzie rozmawiać z lekarzami, a alergia Twojego dziecka będzie bardziej oswojona. Powodzenia!

Jaki materac dla alergika?

10 komentarzy
Jaki materac dla alergika?

Odpowiedni materac dla alergika to kluczowa sprawa przy alergii na roztocza. 

Jeśli ktoś w Waszej rodzinie ma alergię na roztocza to koniecznie trzeba zwrócić uwagę na materac. Alergik spędza na nim co najmniej kilka godzin na dobę - jeśli wewnątrz są alergeny roztoczy, to jest to bardzo niekorzystne dla zdrowia takiej osoby. Dlatego jeśli macie stary, kilkuletni materac i alergię na roztocza - pozbądźcie się go i kupcie nowy, w którym na pewno nie będzie alergenów. Zobaczycie, że poprawa nastąpi w bardzo krótkim czasie!


Dlaczego wymiana materaca jest taka ważna?

Mniej więcej dziesięć lat temu uczuliłam się na alergeny roztoczy, wcześniej ta alergia nie wychodziła w testach, a objawy alergii miałam głównie w okresie pylenia drzew i traw. Niestety z alergią nigdy nic nie wiadomo i stało się - do mojej kolekcji innych alergii doszły alergeny roztoczy. Jest to najbardziej uciążliwy typ alergii - bardzo trudno uchronić się przed alergenami roztoczy i żeby utrzymać niski poziom alergenów w mieszkaniu potrzebne są ciągłe działania antyroztoczowe. Ja wprowadziłam wiele zmian w mieszkaniu, ale dopiero wymiana materaca na nowy przyniosła wyraźne zmniejszenie objawów. Dlatego na podstawie tego doświadczenia radzę Wam rewolucję antyroztoczową rozpocząć od zmiany materaca. W używanym materacu ilość alergenów roztoczy stopniowo wzrasta i już po kilku miesiącach przekracza stężenie alergenów, które wywołuje objawy alergii.

Jaki zatem materac wybrać dla alergika?

Tak naprawdę sama zmiana starego materaca na jakikolwiek nowy przyniesie Wam dużą ulgę. Jednak niektóre materace posiadają dodatkowo szereg właściwości, dzięki którym lepiej nadają się dla alergików.
Ponieważ nowy materac to spory wydatek, warto się chwilę zastanowić, tym bardziej, że dobrze dobrany materac będzie Wam służył przez co najmniej kilka lat.
materac alergia na roztocza


Dla alergików najczęściej polecane są materace z pianki i lateksu. Nie piszę tu oczywiście o takiej piance starego typu, która nie oddychała, łatwo chłonęła wilgoć i pokrywała się pleśnią. Nowoczesne pianki mają specjalną strukturę, która zapewnia dobrą wentylację, odparowuje wilgoć i posiadają właściwości uniemożliwiające rozwój pleśni i bakterii. Obecność pleśni i roztoczy często idzie ze sobą niestety w parze.
Lateks także jest dobrym materiałem przy alergii na roztocza, posada naturalne właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Materacy z pianki lateksowej powinny unikać jednak osoby uczulone na lateks.
Materace kieszeniowe, o ile są pokryte warstwą pianki i/lub lateksu także są bezpieczne dla alergików.
Naturalne wypełnienia materacy jak wełna, łuska gryki czy morska trawa nie są wskazane, ponieważ roztocza i drobnoustroje mogą się w nich czuć znacznie lepiej niż w piankowych materacach. Natomiast kokosowe maty w materacach uznawane są za bezpieczne dla alergików, ja jednak nie mam do nich przekonania, co prawda mają pewne właściwości antybakteryjne i antygrzybicze, ale ich luźna struktura umożliwia zaleganie ewentualnego kurzu, gdyby się tam dostał.

Oprócz wyboru dobrego materaca niezbędny jest dobry pokrowiec antyroztoczowy - taki pokrowiec zabezpiecza materac przed wnikaniem roztoczy do środka, a jego istotną zaletą jest możliwość prania. Taki pokrowiec powinno się regularnie prać. Gdy nie jest stosowany pokrowiec, praktycznie każdy materac już po 12 miesiącach użytkowania będzie pokryty kurzem, roztoczami i ich odchodami.


Przykładowy materac, który moim zdaniem będzie dobry alergika to np:

- materac z pianki o standardzie medycznym, posiada właściwości antyalergiczne, a do tego jest bardzo wygodny, naprawdę godny polecenia, a do tego wyposażony jest w bardzo fajny pokrowiec likwidujący alergeny.
 - piankowy z lateksem, oznaczony jako antyalergiczny i zabezpieczony przed rozwojem pleśni, do materaca oczywiście można od razu wybrać odpowiedni pokrowiec.
- piankowy z lateksem z kilkoma warstwami pianki różnego typu - oczywiście też uznawany za bezpieczny dla alergików, także z pokrowcem.
- dla małych dzieci według mnie całkiem fajny jest materac lateksowy, który oprócz właściwości antyalergicznych dobrze dopasowuje się do ciała dziecka.
Ja mam materac właśnie piankowo-lateksowy i jestem z niego zadowolona. Dla małych dzieci na pewno świetnie się sprawdzi ten materac dziecięcy, dodatkowo posiada on w pokrowcu włókna o działaniu antyalergicznym.
Duży wybór materacy piankowych o różnych rozmiarach można znaleźć np. w tym sklepie z materacami.
Wybór materacy z tych materiałów jest bardzo duży, tak więc na pewno znajdziecie coś dla siebie.  Zanim zdecydujecie się na zakup warto dokładnie prześledzić opisy materacy. Spory wybór jest także w tym sklepie z materacami lub tutaj.

Moja rada jest taka - jeśli dowiedzieliście się o alergii na roztocza zacznijcie od materaca - jeśli ma już kilka lat naprawdę warto go wymienić na nowy, w starym materacu roztocza na pewno się już dobrze zadomowiły i nawet odkurzanie czy stosowanie specjalnych środków może być niewystarczające żeby się ich skutecznie pozbyć. A w kolejnych postach będę też pisać o innych metodach ograniczenia liczby roztoczy w domu, a szczególnie w sypialni.

Może Cię zainteresować też:


alergia na roztocza
alergia na roztocza
alergia na roztocza

Probiotyki przy alergii - Lactobacillus rhamnosus GG czyli LGG

4 komentarze
Probiotyki przy alergii - Lactobacillus rhamnosus GG czyli LGG
Flora bakteryjna przewodu pokarmowego człowieka stanowi przedmiot licznych badań naukowych, a świadomość tego, jak ważna jest flora bakteryjna przewodu pokarmowego dla utrzymania zdrowia całego organizmu sprawia, że probiotyki stały się coraz popularniejsze i stosujemy je już nie tylko po antybiotykoterapii, ale też w wielu innych sytuacjach do poprawy stanu naszego zdrowia.

Jelita człowieka zawierają ogromną ilość tzw “dobrych bakterii”, są one jednak wrażliwe na wiele czynników i równowaga pomiędzy ilością "dobrych" a "złych" drobnoustrojów ulega ciągłym wahaniom. Dla noworodków dla kształtowania się naturalnej flory bakteryjnej ogromne znaczenie ma kontakt z matką (szczególnie kontakt skóra do skóry) i karmienie piersią. Niestety w niektórych przypadkach naturalna kolonizacja jelit może być zaburzona, np. cesarskie cięcie, dzieci niekarmione piersią, wcześniaki itp.
W takich sytuacjach może być szczególnie przydatne podawanie probiotyków, żeby ułatwić kolonizację jelit dobrymi szczepami bakterii.

Aleks otrzymuje probiotyki od niemowlęcia, nie zawsze dostawał regularnie, czasem były jakieś przerwy, ale ogólnie staram się, żeby w jego diecie były probiotyki. Oczywiście synek spożywa też naturalne probiotyki jak np. kiszonki, ale podejrzewam że ilość surówki czy zakwasu z buraków jaką jestem w stanie mu “wcisnąć” jest niewystarczająca. Ja natomiast mogę jeść zarówno przetwory mleczne, jak i kiszonki, więc jestem w lepszej sytuacji. Naturalne przetwory mleczne stanowią dobre źródło probiotyków, ale niestety coraz więcej dzieci i dorosłych ma alergię na białka mleka krowiego, co wyklucza z ich diety stosowanie przetworów mlecznych, wtedy na pewno warto sięgnąć po dostępne na rynku preparaty z probiotykami.

Jaki szczep probiotyku wybrać dla alergika?

Wybór dostępnych w sprzedaży preparatów zawierających probiotyki jest ogromny (warto zajrzeć do mojego porównania składu probiotyków). Część z nich ma lepsze zastosowanie do ochrony przy antybiotykoterapii, inne są lepsze przy biegunkach wirusowych czy bakteryjnych, a jeszcze inne przy alergii różnego typu. Mnie szczególnie interesują oczywiście te ostatnie. Jeden z najlepiej przebadanych szczepów, którego korzyść przy alergiach różnego typu jest udowodniona licznymi badaniami jest Lactobacillus rhamnosus GG, w skrócie nazywany też po prostu LGG. Głównym celem stosowania probiotyków, jest przywrócenie równowagi pomiędzy “złymi” a “dobrymi” bakteriami, LGG jest bakterią probiotyczną i hamuje rozwój większości szkodliwych bakterii w jelitach. Oprócz korzystnego wpływu w alergii i infekcjach dróg oddechowych, szczep LGG ma wiele innych korzystnych właściwości - chroni przed biegunką związaną z antybiotykoterapią, pomocny jest w biegunkach zakaźnych (skraca czas trwania biegunki o le infekcyjnym np. rotawirusowym), przydatny jest także w wielu problemach jelitowych m.in. zespole jelita drażliwego (IBS).

Na co zwracać uwagę przy wyborze preparatu z probiotykiem?

Probiotyki zawarte w suplementach są to składniki naturalne, żywe bakterie, które pozostają “uśpione” w kapsułce lub płynie w formie liofilizatu, a w momencie dostania się do odpowiedniego środowiska, czyli naszych cieplutkich jelit, ulegają aktywacji i zasiedlają jelita wchodząc w skład mikroflory jelit. Gdy trafią na sprzyjające warunki kolonizują jelita, produkują korzystne metabolity, wspomagają trawienie i sprzyjają poprawie stanu zdrowia jelit.
Jednak żeby probiotyki mogły rzeczywiście nam pomóc, muszą dotrzeć do jelita żywe. Po drodze czeka na nie niestety wiele przeszkód - głównym wrogiem probiotyków jest kwas solny obecny w żołądku. Z jednej strony niszczy on szkodliwe bakterie, które dostają się do żołądka wraz z pożywieniem, ale z drugiej strony niszczy też większość “dobrych” bakterii.

Jak sok żołądkowy wpływa na przeżywalność bakterii probiotycznych?

Sok żołądkowy, oprócz funkcji trawiennych, ma za zadanie m.in. chronić nas przed patogennymi bakteriami, stąd ma właściwości bakteriobójcze - niestety także w stosunku do dobroczynnych bakterii. Przykładowo przeżywalność Lactobacillus plantarum po 30 minutach kontaktu z sokiem żołądkowym wynosi tylko ok 50%, a Bifidobacterium breve - poniżej 40%. Kolejne zmniejszenie liczby żywych bakterii następuje w jelitach cienkich po kontakcie z enzymami trawiennymi trzustki. W konsekwencji do miejsca docelowego dociera zaledwie 15-25% żywych komórek bakteryjnych.
Z tych powodów probiotyki zwykle sprzedawane są w kapsułkach, które częściowo chronią przed tymi stratami. Natomiast dla niemowląt i małych dzieci probiotyki sprzedawane są najczęściej w formie proszku lub kropli, nie są więc zwykle chronione przed zniszczeniem i do jelit może docierać ich mniejsza ilość. Dlatego bardzo ciekawą i skuteczną formą ochrony stosowaną w probiotykach dla dzieci jest zastosowanie technologii mikroenkapsulacji - probiotyki otaczane są specjalną osłonką i dzięki temu mają zwiększoną odporność na trawienie. Mikroskopijne kapsułki można zawiesić w oleju lub wsypać do saszetek, a pewność że odpowiednia ilość bakterii dotrze do jelita jest zdecydowanie większa. W przypadku stosowania mikroenkapsulacji uzyskuje się taką samą ilość bakterii kolonizujących jelita nawet przy zastosowaniu 5-krotnie niższej dawki probiotyku. Taką technologię zastosowano w preparacie Loggic krople, który otrzymaliśmy do testowania.

Loggic krople 


Preparat Loggic krople spodobał mi się przede wszystkim dlatego, że probiotyk chroniony jest przez proces mikroenkapsulacji. Technologia ta pozwala na przeżycie znacznie większej ilości bakterii, a to jest kluczowa sprawa, żeby uzyskać skuteczne działanie. Aleks ten probiotyk bierze już prawie 3 miesiące, 15 kropli dziennie, co daje ok 7,5 mld LGG oraz 600 IU witaminy D. Aleks wcześniej też oczywiście dostawał różne probiotyki, ale zdarzały się dłuższe przerwy lub stosowaliśmy je nieregularnie. Tym razem jednak produkt podawałam mu codziennie. Moje obserwacje:
  • Zauważyłam pewną poprawę stanu skóry na nadgarstkach. Ogólnie skóra synka jest w dobrej kondycji, o ile nie zje czegoś niedozwolonego. Ale niestety co jakiś czas zdarza mu się bardzo swędząca wysypka na nadgarstkach - prawdopodobnie od środków czystości stosowanych w przedszkolu, na które nie mamy niestety wpływu. Ale od pewnego czasu zmiany te są zdecydowanie mniej nasilone i pojawiają się rzadziej, więc może mieć to związek z podawaniem probiotyku.
  • Efekt którego jestem prawie pewna to to zasługa probiotyku - ustąpienie nawracających bóli brzuszka. Pobolewania brzuszka zdarzały się Aleksowi dość często, badania kału ani usg nic nie wykazywało, lekarze uznali więc, że pewnie to forma “drażliwości” jelit lub bóle na tle czynnościowym. Już w pierwszym miesiącu częstotliwość tych dolegliwości zdecydowanie się zmniejszyła, a teraz nie narzeka na te bóle w ogóle. 
  • Aleks nie złapał jelitówki, która krążyła wśród znajomych dzieci. Trudno powiedzieć, czy to zasługa probiotyku, czy szczęście, ale na pewno gdy wiemy o przedszkolnych “epidemiach” warto podać probiotyk profilaktycznie - na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże :-)
  • Probiotyk zawiera witaminę D. Odpowiedni poziom wit D jest bardzo ważny u alergików (jeśli nigdy nie badaliście poziomu u swoich dzieci to warto to sprawdzić - ja u Aleksa badałam jak był młodszy, i okazało się, że miał za niski poziom, mimo, że otrzymywał wtedy wit D w standardowej dawce). Dawkę witaminy D powinien ustalić lekarz, Aleks szybko rośnie, ma więc też wyższe zapotrzebowanie na tę witaminę.
  • Witamina E zawarta w Loggic+ ma korzystny wpływ na stan skóry, więc ten dodatek jest też bardzo przydatny.
  • Fajny kroplomierz - wygodny w stosowaniu, nie zatyka się, naprawdę dobre rozwiązanie.

Loggic kapsułki


Dostępne w wersji 30 (3mld / kaps) i 60 (6 miliardów/kaps). Kapsułki co prawda biorę sama, ale można podawać je też dzieciom - kapsułkę trzeba wtedy otworzyć, a proszek podać np. zmieszany z letnim płynem. Stwierdziłam że taka jesienno-zimowa akcja z probiotykami na pewno mi się przyda, tym bardziej, że Aleks wciąż przynosi z przedszkola różne zarazki, a jelitówki w przedszkolu są na porządku dziennym. Efekty oczywiście trudno ocenić, ale na pewno moja flora bakteryjna zyskała nowych sprzymierzeńców ;-). A jak wiadomo, odporność przewodu pokarmowego jest niezmiernie istotna. Jak byłam dzieckiem pamiętam jak przy antybiotykoterapii mama dawała mi probiotyk w szklanych ampułkach, to był chyba jedyny dostępny wówczas preparat z probiotykiem, strasznie się denerwowałam jak je otwierała,czy się nie skaleczy albo czy szkło nie wpadnie jej do oka - takie dziecięce lęki ;-). Na szczęście teraz wybór probiotyków jest bardzo duży i nie trzeba się stresować ich podawaniem.


probiotyki loggic

Skuteczność LGG w AZS i alergii

Szczep ten jest najlepiej przebadanym szczepem probiotycznym, potwierdza to ogromna baza publikacji i kilkaset dotychczas wykonanych badań naukowych. Mnie oczywiście szczególnie interesowały publikacje dotyczące wpływu na przebieg alergii i jej zapobieganie. Większość dostępnych publikacji wskazuje, że stosowanie LGG może mieć korzystny efekt na łagodzenie przebiegu AZS u dzieci, a nawet na zmniejszenie częstotliwości infekcji dróg oddechowych.

Poniżej znajdziecie zestawienie ciekawszych publikacji, dotyczących skuteczności LGG w AZS i alergiach.


Badanie
Probiotyk
Wynik
Kalliomäki et al.
2001
Lactobacillus rhamnosus GG  (1 × 1010 cfu dziennie)
Badaniem objęto 132 niemowląt   o wysokim ryzyku rozwoju atopii.
Probiotyk podawano od 2-4 tygodni przed porodem do 24 tygodniu po porodzie.
KORZYSTNY EFEKT

U badanych dzieci w wieku 2 lat częstotliwość AZS była o połowę mniejsza w porównaniu z grupą otrzymującą placebo (23% w grupie badanej w porównaniu do 46% w grupie placebo)

Kalliomäki et al.
2003
Lactobacillus rhamnosus GG
107 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
KORZYSTNY EFEKT
Kontynuacja poprzedniego badania – o cena w wieku 4 lat -  ochronne działanie przeciwko AZS nadal było stwierdzane w grupie otrzymującej probiotyk
Martin VJ et al.,
2016
Lactobacillus rhamnosus GG (LGG) zastosowano w leczeniu alergicznego zapalenia prostnicy i okrężnicy u niemowląt
KORZYSTNY EFEKT

Opisano 4 przypadki alergicznego zapalenia prostnicy i okrężnicy u niemowląt, gdzie w leczeniu zastosowano wyłącznie Lactobacillus rhamnosus GG (LGG)
U wszystkich 4 niemowląt objawy ustąpiły w ciągu 7-28 dni, nie stosowano ograniczeń dietetycznych ani innego leczenia.
Lundelin K et al., , 2016
Lactobacillus rhamnosus GG,
Bifidobacterium lactis Bb-12,
Lactobacillus paracasei ST11
Bifidobacterium longum BL999.
303 pary (matka i niemowlę) zostały włączone do obserwacji.

KORZYSTNY EFEKT
W grupie placebo alergia rozwinęła się u 56% dzieci. Z grupy, która otrzymywała LGG alergia rozwinęła się u 44% dzieci.
W badaniu wykazano, że stosowanie probiotyków było bezpieczne także w długofalowej obserwacji. LGG wykazywał zmniejszenie częstotliwości występowania alergii.
Cosenza L et al., 2015
Zaburzenia mikroflory jelit mogą sprzyjać wystąpieniu alergii pokarmowej. Najlepiej przebadanym szczepem mogącym mieć wpływ na mechanizmy powstawania alergii jest Lactobacillus rhamnosus GG (LGG).
KORZYSTNY EFEKT
Podawanie LGG we wczesnym dzieciństwie zdaje się mieć rolę w zapobieganiu alergii. Wstępne badania wykazują także, że LGG przyspiesza nabywanie tolerancji u niemowląt uczulonych na białka mleka krowiego.
Luoto et al.
2014
Badanie w grupie 94 wcześniaków.
Dzieci otrzymywały prebiotyk (galaktooligosacharyd i polidekstrozę), probiotyk Lactobacillus rhamnosus GG, ATCC 53103 lub placebo, pomiędzy 3 a 60 dniem życia.
KORZYSTNY EFEKT
W grupach otrzymujących prebiotyk lub probiotyk obserwowano rzadziej występowanie infekcji dróg oddechowych w porównaniu z grupą otrzymującą placebo, rzadziej stwierdzano też obecność rinowirusa. Autorzy wnioskują, że podawanie prebiotyków i probiotyków może zmniejszać ryzyko infekcji rinowirusem.
Rautava et al.
2012
Lactobacillus rhamnosus GG
(2 × 1010 cfu dziennie)
57 niemowląt o dużym ryzyku rozwoju atopii
Probiotyk podawano prenatalnie i 3 miesiące po porodzie u matek karmiących piersią
KORZYSTNY EFEKT
Stwierdzono zmniejszenie występowania AZS u niemowląt karmionych piersią przez matki z grupy otrzymującej probiotyk w porównaniu z grupą placebo.
Kukkonen et al.
Lactobacillus rhamnosus GG (5 × 109 cfu),
L. rhamnosus LC705  (5×109 cfu),
Bifidobacterium breve Bb99 (2x108cfu),
Propionibacterium freudenreichii ssp.Shermanii JS (2 × 109 cfu)
dwa razy dziennie
925 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
2-4 tygodnie prenatalnie i przez 6 miesięcy po porodzie
KORZYSTNY EFEKT
Probiotyki ograniczały występowanie AZS.
Dotterud et al.
Lactobacillus rhamnosus GG
(5 × 109 cfu),
L. acidophilus La-5
(5x109 cfu),
Bifidobacterium animalis subsp. lactis
(5 × 109cfu)
dziennie
292 niemowląt   bez ryzyka wystąpienia atopii
Matki nie poddane selekcji ze względu na atopię otrzymywały probiotyk od 36 tygodnia ciąży do 3 miesiąca po porodzie (wszystkie niemowlęta były karmione piersią)
KORZYSTNY EFEKT
Probiotyki ograniczały łączne występowanie AZS wśród dzieci w wieku 2 lat.

Huurre et al.
Lactobacillus rhamnosus GG
(1 × 1010 cfu)
Bifidobacterium lactis
(1 × 1010 cfu)
dziennie
140 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
KORZYSTNY EFEKT
Ryzyko uczuleniu w wieku 12 miesięcy u niemowląt matek z atopią było zredukowane poprzez stosowanie probiotyku w czasie ciąży i laktacji.
WU CT et al. 2016
W badaniu oceniano, czy doustne podawania LGG może wpływać na stan zapalny dróg oddechowych w przebiegu astmy na modelu astmy u myszy.

KORZYSTNY EFEKT
Wykazano, ze podawanie LGG wykazuje działanie przeciwzapalne i zmniejsza nadwrażliwość dróg oddechowych u myszy. Z tego względu może stanowić wspomagającą terapię w alergicznych chorobach dróg oddechowych.
Kuitunen et al.
Lactobacillus rhamnosus GG
(5 × 109 cfu),
L. rhamnosus LC705
(5 × 109 cfu),
Bifidobacterium breve Bb99
(2 × 108cfu),
Propionibacterium freudenreichii ssp. shermanii JS (2 × 109 cfu)
dwa razy dziennie
891 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
Podawano matkom od 36 tygodnia ciąży i u niemowląt przez pierwsze 6 miesięcy życia.
KORZYSTNY EFEKT U DZIECI URODZONYCH PRZEZ CESARSKIE CIĘCIE
W wieku 5 lat brak istotnych różnic w częstości występowania AZS oraz egzemy IgE zależnej pomiędzy grupą otrzymującą probiotyk a placebo.
Tylko w grupie dzieci z cesarskiego cięcia odnotowano znacznie mniejszą częstotliwość występowania AZS – 24% w porównaniu do 40%.
Joneja JM 2012
Przegląd publikacji
KORZYSTNY EFEKT
Wczesne wyniki badań wskazują, że niektóre szczepy bakterii tak jak LGG lub Lactobacillus F19 mogą zmniejszać wrażliwość alergiczną.
Foolad N et al.,
Przegląd publikacji
KORZYSTNY EFEKT (WNIOSKI NA PODSTAWIE ANALIZY PUBLIKACJI)
W publikacji oceniano czy suplementacja dzieci w wieku poniżej 3 lat probiotykiem, prebiotykiem lub kwasami tłuszczowymi zapobiega rozwojowi AZS, analizie poddano 21 publikacji. Z analizy wyników stwierdzono, że stosowanie LGG było skuteczne w długofalowym zapobieganiu rozwoju AZS
Betsi et al, 2008
Przegląd publikacji
KORZYSTNY EFEKT
Autorzy przeanalizowali 13 badań, w których oceniano probiotyki jako element leczenia lub zapobiegania AZS u dzieci. 4 badania wskazywały, że był statystycznie istotne zmniejszenie stopnia nasilenia AZS po podawaniu probiotyków u niemowląt lub dzieci z AZS przez 1-2 miesiące w porównaniu z placebo. W kolejnych 2 badaniach wykazano zmniejszenie nasilenia AZS u dzieci, ale tylko w przypadku AZS IgE zależnego. W dwóch badaniach wykazano, ze podawanie probiotyków w profilaktyce AZS u niemowląt o wysokim ryzyku atopii, obserwowano mniejszą częstotliwość występowania AZS w ciągu pierwszych 2 lat życia w grupie otrzymującej probiotyk LGG. Z przeglądu badań wynikało, ze probiotyki, a szczególnie LGG wydają się przydatne w zapobieganiu AZS a także ograniczaniu jego nasilenia w około połowie  badań analizowanych w publikacji.
Foolad N1, Armstrong AW1., 2014
Przegląd 13 publikacji dotyczących wpływu stosowania probiotyków i prebiotyków na AZS u niemowląt.
KORZYSTNY EFEKT
W wybranych badaniach łącznie brało udział ponad 3000 niemowląt, które otrzymywały suplementację lub placebo. 61,5% badań wykazało istotny efekt na zapobieganie aZS po suplementacji probiotykiem i/lub prebiotykiem. 38,5% badań wskazało na istotną redukcję stopnia ciężkości AZS po suplementacji.
W oparciu o przegląd publikacji autorzy uznają,że niektóre probiotyki (LGG) wydają się być skuteczne w zapobieganiu i redukcji nasilenia AZS.
Wickens et al.
L. rhamnosus
(6 × 109 cfu) o
lub
Bifidobacterium animalis subsp. lactis (9 × 109 cfu)
dziennie
Obserwacje prowadzono u 474 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
Probiotyk podawano u  matek od 35 tygodnia ciąży do 6 miesięcy po porodzie (w przypadku karmienia piersią) oraz u niemowląt od urodzenia do 2 roku życia
KORZYSTNY EFEKT
L. rhamnsosus zmniejszył występowanie egzemy  przed ukończeniem 2 roku życia.
B. animalis nie wykazał takiego działania.
Kopp et al.
Lactobacillus rhamnosus GG
(5 × 109 cfu)
dwa razy dziennie
94 niemowląt o dużym ryzyku rozwoju atopii
4–6 tygodni prenatalnie i przez 6 miesięcy po porodzie
BRAK EFEKTU
Brak zmniejszenia występowania AZS i brak wpływu na nasilenie zmian.
Soh et al.
Bifidobacterium longum
(1 × 107 cfu),
Lactobacillus rhamnosus
(2 × 107 cfu)
dziennie
253 niemowląt   o dużym ryzyku rozwoju atopii
Niemowlęta od urodzenia do 6 miesiąca życia.
BRAK EFEKTU
Brak wpływu na zapobieganie AZS w pierwszym roku życia.
Boyle et al.
Lactobacillus rhamnosus GG  (1.8 × 1010 cfu)  dziennie

250 kobiet ciężarnych - niemowlęta o dużym ryzyku wystąpienia atopii
Kobiety ciężarne od 36 tygodnia życia do porodu
BRAK EFEKTU
W wieku 1 roku brak redukcji w występowaniu AZS i egzemy IgE-zależnej u niemowląt matek z grupy otrzymującej probiotyk.


Jak widzicie, wyniki nie są co prawda w 100% zgodne, jednak zdecydowana większość publikacji potwierdza pozytywny efekt w zapobieganiu i/lub zmniejszeniu nasilenia zmian w przebiegu AZS. Nawet jeśli w przypadku Waszego dziecka akurat nie pomogą na alergię, to na pewno poprawią stan jego mikroflory jelit, której równowaga u alergików jest często zaburzona. Oczywiście stosowanie probiotyków jak i innych preparatów powinno się skonsultować z lekarzem pediatrą, szczególnie w przypadku niemowląt.

Alergeny mleka w probiotykach?


Na opakowaniach probiotyków z LGG często widnieje informacja o możliwej zawartości alergenów mleka. Tak też było w przypadku serii Loggic. Na początku zaniepokoiła mnie ta informacja o możliwej zawartości białek mleka w preparacie, dlatego przed rozpoczęciem testów zapytałam o to producenta. Otrzymałam informację, że białka mleka są stosowane w procesie produkcyjnym tylko jako pożywka dla bakterii Lactobacillus rhamnosus i w zasadzie wszystkie probiotyki z LGG mogą teoretycznie zawierać śladowe ilości białek mleka. Dowiedziałam się też, że badania laboratoryjne producenta nie wykazują obecności pochodnych białka w końcowym produkcie, ale dla formalności informują o możliwej obecności alergenów białek mleka. W każdym razie u Aleksa nie było żadnych objawów alergii.
Preparat Loggic krople dodatkowo zawiera witaminy D i E - dodatek witamin jest na pewno na plus, ale mnie najbardziej przekonuje zastosowanie mikroenkapsulacji - przynajmniej wiem, że jak kupię taki probiotyk, to dobre bakterie dotrą ŻYWE do jelit ;-)

Dziękuję producentowi za udostępnienie preparatów Loggic do testów :-) Więcej o produktach można przeczytać na stronie producenta Pharmabest oraz na ich Fanpage'u. 

probiotyki Loggic

Przeczytaj też:





Wybrane piśmiennictwo
Betsi GI1, Papadavid E, Falagas ME., Probiotics for the treatment or prevention of atopic dermatitis: a review of the evidence from randomized controlled trials., Am J Clin Dermatol. 2008;9(2):93-103.
Foolad N1,Effect of nutrient supplementation on atopic dermatitis in children: a systematic review of probiotics, prebiotics, formula, and fatty acids. JAMA Dermatol. 2013 Mar;149(3):350-5.
Meneghin F. i wsp., Probiotics and Atopic Dermatitis in Children, Pharmaceuticals (Basel). Jul 2012; 5(7): 727–744.
Mario Del Piano,et al.Is microencapsulation the future of probiotic preparations? The increased efficacy of gastro-protected probiotics, Gut Microbes 2:2, 120-123; March/April 2011;
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24463205
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27568925
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27401319
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18762327
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18284263
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27779809
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25851101
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25440975
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24131826
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23682371
Wickens K1 et al. A differential effect of 2 probiotics in the prevention of eczema and atopy: a double-blind, randomized, placebo-controlled trial. J Allergy Clin Immunol. 2008 Oct;122(4):788-94.
Wu CT1 et al, Effects of immunomodulatory supplementation with Lactobacillus rhamnosus on airway inflammation in a mouse asthma model.J Microbiol Immunol Infect. 2016 Oct;49(5):625-635.

Vandenplas Y1, Probiotics: an update.,J Pediatr (Rio J). 2015 Jan-Feb;91(1):6-21

no
no