-->
.
no
no

Alergia po angielsku - najważniejsza słówka dla alergików, słownik alergika.

1 komentarz
Alergia po angielsku - najważniejsza słówka dla alergików, słownik alergika.

Naucz się najważniejszych słówek po angielsku związanych z alergią - słowniczek alergika. 

Zapewne często szukasz informacji na temat alergii w Internecie. Mimo, że dużo jest polskich stron z ciekawymi i rzetelnymi informacjami dla alergików, to warto zajrzeć też na strony anglojęzyczne. Nawet jeśli dość dobrze znasz język angielski, to jednak słówka związane z alergią są dość specjalistyczne i możesz mieć trudności ze zrozumieniem tekstu. Istotne są także informacje o alergenach na etykietach - zdarzają się sytuacje, gdy zapisy są tylko w języku angielskim. Zobacz najważniejsze słówka po angielsku o alergii.


Alergia w języku angielskim - najważniejsze słówka

Znając poniższe słówka łatwiej zrozumiesz anglojęzyczne teksty na temat alergii. Słówka o alergii po angielsku mogą być przydatne także w podróży.

  • Allergy - alergia
  • Allergies - alergie (l.mnoga)
  • Pollinosis - pyłkowica
  • Dust allergy - alergia na kurz
  • Pollen allergy - alergia na pyłki
  • Food alergy - alergia pokarmowa
  • Inhalation allergy - alergia wziewna
  • Atopic dermatitis - atopowe zapalenie skóry
  • Skin eczema - egzema skóry
  • Seborrheic dermatitis - łojotokowe zapalenie skóry
  • Dairy-free diet - dieta bezmleczna
  • Egg-free diet - dieta bez jaj
  • Gluten-free diet - dieta bezglutenowa
  • Severe allergy - poważna alergia
  • Lactose - laktoza


Najczęstsze objawy alergii po angielsku:

  • Itchy skin - świąd skóry
  • Red eyes - zaczerwienione oczy
  • Runny nose - katar (niekoniecznie alergiczny)
  • Sneezing - kichanie
  • Conjunctivitis - zapalenie spojówek
  • Hay fever - katar sienny
  • Watery eyes - łzawiące oczy
  • Allergic reaction - reakcja alergiczna
  • Food intolerance - nietolerancja pokarmowa
  • Anaphylactic shock - wstrząs anafilaktyczny
  • Rash - wysypka
  • Dyspnoea - duszność
  • Cough - kaszel


Najczęstsze alergeny wziewne po angielsku:

  • Mites - roztocza
  • House dust - kurz domowy
  • Dust mite - roztocza kurzu domowego
  • Tree pollen - pyłki drzew
  • Grass pollen - pyłki traw
  • Birch pollen - pyłki brzozy
  • Hazel pollen - pyłki leszczyny
  • Mugwort pollen - pyłki bylicy


Inne słówka związane z uczuleniem po angielsku:

  • Allergist - alergolog
  • Dermatologist - dermatolog
  • Antihistamines - leki antyhistaminowe
  • Immune system - układ odpornościowy
  • Adrenalin - andrenalina
  • Injection - zastrzyk
  • Call a doctor - wezwij lekarza
  • Inhalation - inhalacja
  • Ointment - maść
  • Cream - krem
  • Pills - tabletki
  • Medicines - leki
  • Prescription - recepta
  • Allergy medications - leki na alergię
  • Painkillers - leki przeciwbólowe
  • Allergy to antibiotics - alergia na antybiotyki
  • List of allergens - lista alergenów
  • Allergy menu - menu dla alergików



Popularne alergeny pokarmowe po angielsku:


Alergia na orzechy po angielsku

Jeśli masz alergię pokarmową koniecznie naucz się angielskich nazw pokarmów, które uczulają Ciebie lub osoby z Twojej rodziny:

  • Peanuts - orzeszki ziemne
  • Nuts - orzechy
  • Sesame - sezam
  • Cocoa - kakao
  • Soya - soja
  • Milk - mleko
  • Eggs - jaja
  • Celery - seler
  • Wheat - pszenica
  • Sunflower - słonecznik
  • Mustard - gorczyca
  • Crustaceans - skorupiaki
  • Fish - ryby
  • Shrimp - krewetki
  • Gluten - gluten
  • Lupine - łubin

Zapisy na etykietach dotyczące alergenów po angielsku:

Podobnie jak na etykietach w języku polskim, etykiety w języku angielskim powinny mieć wyróżnioną obecność alergenów w składzie. Zazwyczaj alergeny są podkreślone, pisane wielkimi literami lub wytłuszczone. Dodatkowo można spotkać poniższe zapisy:
  • May contain nuts.... - Może zawierać orzechy
  • May contain traces of nuts - Może zawierać śladowe ilości orzechów

Alergia po angielsku

Mam nadzieję, że ten tekst o alergii po angielsku był dla Ciebie przydatny :) Może coś jeszcze warto dodać do słownika alergika, żeby stworzyć najważniejszą listę słówek po angielsku o alergii? Dajcie znać w komentarzach!

Alergia w samochodzie

2 komentarze
Alergia w samochodzie
Sezon pylenia jest w pełni i problem alergii dotyczy obecnie dużej grupy kierowców, szczególnie gdy wybieramy się w dłuższą wakacyjną podróż. Dlatego kierowcy cierpiący z powodu alergii powinni zwrócić szczególną uwagę na stan wnętrza swojego samochodu przed podróżą. Stan wnętrza samochodu jest istotny też dla pasażerów, jednak kierowca-alergik jest w tym momencie najważniejszy - nagły atak kichania przy dużej prędkości może być naprawdę niebezpieczny! Na co powinien zatem uważać alergik za kierownicą?

Kurz i pyłki w samochodzie


Wnętrze samochodu jest niestety siedliskiem kurzu i wszelkich zanieczyszczeń powietrza - filtry kabinowe nie są w 100% skuteczne, poza tym dużą ilość pyłu wnosimy też do samochodu sami na ubraniach i butach. Szczególnie tapicerowane fotele w samochodzie gromadzą kurz i roztocza - podobnie jak meble domowe. Dlatego jeśli masz uczulenie na roztocza koniecznie dbaj o regularne odkurzanie swojego samochodu. Istotny jest także filtr kabiny - lepiej wymieniać go nawet częściej niż zalecane, ponieważ gromadzą się w nim liczne alergeny i pogarszają stan powietrza w kabinie. Uczulające pyłki drzew też niestety z łatwością wnikają do wnętrza samochodu i osiadają na desce rozdzielczej i fotelach. W czasie jazdy, gdy włączony jest nawiew, alergeny krążą po kabinie i mogą wywołać objawy alergii. Dlatego przed podróżą trzeba usunąć kurz wilgotną ściereczką - jeszcze zanim włączysz samochód. Dzięki temu ilość alergenów we wnętrzu samochodu znacząco się zmniejszy, a kierowca będzie miał większy komfort jazdy.


Otwieranie okien w samochodzie


Jeśli masz w samochodzie nowe filtry powietrza, to lepiej zrezygnować z otwierania okien, jeśli nie jest to konieczne. Otwierając okno podczas jazdy wpuszczasz do środka kolejne porcje alergenów, szczególnie jeśli droga przebiega wśród kwitnących łąk, a ty masz alergię na pyłki traw.



Klimatyzacja w samochodzie a alergia


Zaniedbana klimatyzacja w samochodzie to siedlisko chorobotwórczych grzybów i pleśni, które są groźne dla zdrowia, a poza tym stanowią częstą przyczynę alergii. Osoby spędzające kilka godzin w samochodzie są szczególnie narażone na ich szkodliwe działanie. Regularne czyszczenie i profesjonalne odgrzybianie klimatyzacji w naszym samochodzie to absolutna konieczność.



Kichanie podczas jazdy może być niebezpieczne


Alergicy w kontakcie z alergenami mogą mieć różne gwałtowne objawy - wystąpienie niektórych z nich może stwarzać nawet niebezpieczeństwo na drodze. Główne objawy, które mogą mieć negatywny wpływ na prowadzenie samochodu i panowanie nad kierownicą to katar sienny i alergiczne zapalenie spojówek. Nieopanowany atak kichania spowodowany alergią może pojawić się nagle i trwać dłuższą chwilę (tzw. salwa kichania - kto przeżył, ten wie, że jest to niemożliwe do opanowania), a jeśli nastąpi to podczas manewru wyprzedzania lub na ostrym zakręcie, może być naprawdę niebezpiecznie. Z kolei alergiczne zapalenie spojówek i łzawienie może pogarszać ostrość widzenia i także utrudniać pracę za kierownicą. Na szczęście są na rynku leki, które całkiem skutecznie chronią przed takimi objawami alergii, ale...


Nie wszystkie leki przeciwhistaminowe są dobre dla kierowców


Leki antyalergiczne co prawda są zbawieniem dla alergików, ale trzeba zachować ostrożność przy ich stosowaniu. Niektóre leki na alergię są bowiem przeciwwskazane dla kierowców - powodują senność, spadek koncentracji i wpływają negatywnie na zdolność prowadzenia pojazdów - funkcje psychomotoryczne. Najlepiej nie zaczynać stosowania nowych leków krótko przed planowaną podróżą, ponieważ każdy organizm może reagować inaczej. Ja reaguję sennością na większość dostępnych leków, nawet tych nowszej generacji, a moi znajomi biorą te leki i nie obserwują żadnych problemów z koncentracją. Dlatego warto sprawdzić jak dany lek działa i nie wprowadzać zmian.

alergia samochód

Sanatorium dla dzieci Dukat w Dąbkach - nasza opinia

16 komentarzy
Sanatorium dla dzieci Dukat w Dąbkach - nasza opinia

Temat wyjazdów do sanatorium z alergikiem pojawia się dość często - rodzice szukają informacji o sprawdzonych miejscach i jaki klimat jest najlepszy dla alergików. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami naszą opinią o jednym z popularnych sanatoriów dla dzieci. Nam udało się pojechać do sanatorium nad morze - do ośrodka Dukat w Dąbkach. Przeczytajcie czy było warto i jaka jest nasza opinia na temat tego sanatorium.


Formalności związane z wyjazdem do sanatorium z dzieckiem

O tym jak zdobyć skierowanie do sanatorium dla dziecka pisałam już wcześniej obszerny poradnik - zapoznajcie się z nim. W naszym przypadku na wyjazd do sanatorium Dukat czekaliśmy klika miesięcy od złożenia wniosku - poprosiłam lekarza o zaznaczeniu we wniosku, że zależy nam na wyjeździe do ośrodka zlokalizowanego nad morzem. NFZ nie ma obowiązku wziąć pod uwagę tej sugestii, ale w naszym przypadku się udało i zostaliśmy skierowani właśnie do tego sanatorium. I bardzo się cieszę, ponieważ warunki były bardzo dobre, a pobyt wspominamy jak fajne wakacje.

Dąbki sanatorium

Sanatorium Dukat - zalety


  • Ośrodek zlokalizowany jest baaardzo blisko morza - 2 minuty spacerku z dzieckiem i jesteście na plaży.

  • Fajne warunki - odnowione domki o bardzo dobrym standardzie (naprawdę godne polecenia) oraz pokoje w gmachu głównym ośrodka, czysto (codziennie sprzątane), bardzo miły personel.

  • Bardzo bogaty program zajęć i zaangażowane animatorki - dzieci miały zapewnioną masę ciekawych atrakcji, co zresztą widać na fanpage'u tego ośrodka. Były zajęcia plastyczne, mini-dyskoteki, wizyty teatrzyków, cyrkowców, malowanie buziek, zabawy sportowe i wiele innych atrakcji.

  • Pyszne, bardzo urozmaicone posiłki - opiekunowie dzieci, jako pełnopłatni goście ośrodka, otrzymywali bardzo bogate wyżywienie - na śniadanie szwedzki stół z bardzo dużym wyborem serów, wędlin, warzyw, sałatek, obiady były także bardzo smaczne i obfite, a kolacje były aż za bogate dla mnie - zwykle ciepłe dania i ponownie szwedzki stół - na takim wyżywieniu po 3 tygodnia na pewno bym przytyła kilka kilogramów ;-) Na szczęście spędziłam tam tylko tydzień, a pozostałe 2 tygodnie pobytu podzieliśmy na babcię i tatę.

  • Wyżywienie dla dzieci - było równie smaczne i urozmaicone, korzystały ze wspólnego szwedzkiego stołu, dodatkowo otrzymywały tez typowo dziecięce dania lub dodatki.

  • Dieta dla alergika - nie było z tym żadnego problemu - pierwszego dnia porozmawiałam o szczegółach diety z dietetyczką i Aleks otrzymywał odpowiednie obiady, natomiast na śniadania i kolacje wybieraliśmy takie produkty, które akurat pasowały nam ze szwedzkiego stołu. Dla pewności oczywiście często dopytywałam obsługę, czy dania Aleksa na pewno są bez mleka i jajek, bo przy takiej dużej liczbie gości mogą się zdarzać pomyłki.

  • Piękny teren ośrodka - bardzo ładnie zagospodarowany teren, z kwiatami, skalniaki, fontanny i oczywiście placem zabaw i boiskiem. Niestety nie mam zdjęć, na pomysł napisania relacji wpadłam dopiero teraz ;-) Ale zajrzyjcie na fanpage Dukata, jest tam dużo aktualnych zdjęć.

  • Basen - w ośrodku znajduje się nieduży basen (dodatkowo płatny) gdzie można spędzić trochę czasu (ale nie nastawiajcie się na pływanie, bo jest naprawdę niewielki, natomiast dla dziecka bardzo fajna zabawa, szczególnie jeśli popsuje się pogoda)



Dąbki sanatorium

Dąbki Dukat


Dąbki - piękna plaża i spokój

Godne polecenia są też same Dąbki - oprócz plaży są ciekawe miejsca do spacerów m.in. ogromne jezioro, jest siłownia zewnętrzna. W Dąbkach znajdują się też inne sanatoria, dzięki czemu miasteczko funkcjonuje w zasadzie cały rok i poza sezonem nie jest całkiem opustoszałe, tak jak w wielu innych nadmorskich miejscowościach. Są tam też rybackie łodzie, przy odrobinie szczęścia można kupić świeżutkie ryby w smażalni zlokalizowanej tuż przy plaży. Jednak po obfitych posiłkach w Dukacie ciężko znaleźć miejsce w żołądku na dodatkowe danie.

Dukat Dąbki opinia

Sanatorium nad morzem

Dąbki sanatorium dla dziecka

Dąbki sanatorium


Zabiegi uzdrowiskowe w sanatorium dla dzieci

Ideą sanatorium, oprócz stymulującego odporność pobytu klimatycznego, są też prozdrowotne zabiegi uzdrowiskowe. W przypadku nawracających chorób układu oddechowego u dzieci najczęściej stosuje się:

  • ćwiczenia oddechowe (grupowe, coś w rodzaju gimnastyki)
  • inhalacje solankowe
  • drenaż oskrzelowy Hivamat
  • kąpiele solankowe
  • okłady borowinowe i inne.

Na miejscu jest lekarz, który ustala jakie zabiegi są wskazane dla danego dziecka, jest też pielęgniarka dostępna całą dobę, więc w razie problemów ze zdrowiem można się szybko skonsultować.

Efekty pobytu w sanatorium nad morzem

Niestety, nie napiszę Wam, że po pobycie w sanatorium Aleks całkowicie
przestał chorować. Odnośnie skuteczności to trudno coś konkretnego stwierdzić, ponieważ oprócz 3 tygodni w sanatorium (czyli pobyt klimatyczny i zabiegi uzdrowiskowe), Aleks był potem nad morzem też kolejne 3 tygodnie na "zwykłym" wyjeździe. Suma summarum coś to musiało jednak pomóc, ponieważ po tamtych wakacjach chorował mniej/lżej niż rok wcześniej. Nie było jednak szokującej różnicy, infekcje się pojawiały. Nie ulega jednak wątpliwości - dłuższe zmiany klimatyczne i pobyt nad polskim morzem są dla alergików korzystne - jeśli zatem rozważacie wyjazd do sanatorium nad morze, to Dukat na pewno Wam się spodoba. I ciekawskie mewy na plaży ;-)

Sanatorium Dukat


Cennik w sanatorium Dukat

Pamiętajcie, że nawet jak wybieracie się do sanatorium z dzieckiem na NFZ, to opiekun dziecka płaci za swój pobyt normalną stawkę - dlatego niestety wyjazdy sanatoryjne z dziećmi nie są tak popularne - ich koszt jest porównywalny do kosztu zwykłych wakacji. W zależności od standardu i terminu (przed sezonem, średni sezon, wysoki sezon itp) koszt pobytu opiekuna w roku 2017 wynosi od 1785zł nawet do 3255zł za turnus (21 dni) - dla wielu rodzin są to niestety zbyt wysokie kwoty i nie wszyscy decydują się na takie wyjazdy.
Oprócz pobytów sanatoryjnych dla dzieci z NFZ Dukat organizuje także różne pobyty wakacyjne lub zdrowotne w dość przystępnych cenach, w ośrodku oferują różne zabiegi - SPA, kosmetyczne i rehabilitacyjne, więc opiekunowie mogą skorzystać z niektórych zabiegów.

Minusy wyjazdów do sanatorium z dzieckiem

Wadą wszystkich sanatoriów dla dzieci jest obecność...dzieci ;-) a konkretnie ich dużej liczby na ograniczonej przestrzeni. Ponieważ dzieciaki przyjeżdżają z całej Polski, z różnych przedszkoli, z rożną sytuacją zdrowotną (teoretycznie dziecko powinno być zdrowe, ale przecież nikt nie będzie rezygnował z wyjazdu z powodu kataru czy lekkiego kaszlu...) więc w trakcie pobytu dzieciaki wymieniają się swoimi zarazkami. Po tygodniu turnusu część dzieci już miała katar lub kaszel, po dwóch tygodniach niektóre miały już też poważniejsze objawy jak infekcje z gorączką. Nas na szczęście ominęły takie atrakcje, Aleks tylko lekko pokasływał. Pomocne jest oczywiście częste mycie rąk, unikanie kontaktu z chorymi dziećmi i unikanie sali zabaw (była  tam sala zabaw, ale nie byliśmy w niej ani razu właśnie z tych powodów). Na pewno warto większość czasu spędzać z dzieckiem po prostu na świeżym powietrzu, najlepiej spacerując po plaży, zamiast kręcić się po korytarzach budynku.

Podzielcie się swoimi opiniami na temat tego sanatorium w komentarzach, a może byliście w jakimś innym? Jakie ośrodki polecacie? My byliśmy jeszcze w sanatorium w Rabce, ale o tym napiszę w osobnym wpisie.

Przy okazji serdecznie Was zapraszam do polubienia naszego Fanpage :-)


sanatorium Dukat

Farma Iluzji 2017 - nowa opinia

5 komentarzy
Farma Iluzji 2017 - nowa opinia
Farma Iluzji to ogromny park rozrywki, oddalony od Warszawy ok godzinę jazdy samochodem. Byliśmy tam już w zeszłym roku i bardzo się nam podobało, jednak nie mogliśmy w pełni skorzystać z wszystkich atrakcji, Aleks miał wtedy 4 lata i jeszcze nie wszystkie elementy parku były dla niego zrozumiałe lub ciekawe. Dlatego w tym roku wybraliśmy się tam po raz drugi, żeby jeszcze lepiej spędzić czas i pokazać synkowi niesamowite zjawiska. Aleks bardzo dobrze wspominał poprzednią wizytę w parku, więc nie mógł się doczekać. Dodatkowo byliśmy ciekawi nowych atrakcji. Zobaczcie co w tym roku nam się najbardziej spodobało na Farmie Iluzji.

Farma Iluzji - nasza opinia 2017

Od naszej poprzedniej relacji z wizyty na Farmie Iluzji zmieniło się całkiem sporo - i to zdecydowanie na lepsze. Istotną dla wszystkich odwiedzających zmianą była modyfikacja opłat - w tym roku wszystkie atrakcje były w cenie biletu, nie było dodatkowych opłat za wybrane atrakcje. Dla mnie bardzo korzystną zmianą było także piękne zaaranżowanie i urozmaicenie zieleni - pojawiły się urocze skalniaki, rabatki, kwitnące krzewy. Dzieci może nie zwracały na nie większej uwagi, ale dla mnie było to bardzo miłe i czułam się momentami jak w bajkowym ogrodzie.

Wszystkie atrakcje, które opisywałam poprzednio są nadal dostępne i nadal tak samo ciekawe, dlatego tym razem skupię się na tych miejscach, które odkryliśmy na nowo oraz tych, których w zeszłym roku na Farmie Iluzji nie widzieliśmy.

To co nam się bardzo podoba na Farmie Iluzji, to bardzo duża przestrzeń i atrakcje położone także z dala od głównych alejek, w cieniu drzew. Na uwagę zasługuje m.in. Miasteczko Łowców - bardzo fajny, duży plac z zabaw z różnymi kryjówkami i przeszkodami, zbudowany z estetycznych drewnianych elementów. Robi bardzo dobre wrażenie i jeśli zmęczycie się kolorowymi atrakcjami, tutaj Wasz wzrok może odpocząć, a dla dzieci jest to super zabawa.

Farma Iluzji 2017


Tak jak pisałam, pięknie zagospodarowana zieleń robi bardzo dobre wrażenie. Dla dzieci zapewne nie jest to istotne, ale mi bardzo przyjemnie się spacerowało w takim otoczeniu, to na pewno był duży plus w tym roku :-)

Farma iluzji 2017

Animatorzy i magiczne pokazy

Na Farmie Iluzji jest też dużo dodatkowej rozrywki - przedstawienia i rewelacyjne pokazy na scenie, które przyciągały dużą grupę dzieci i dorosłych, można też było spotkać wielu animatorów m.in. robiących gigantyczne bańki czy malujących buzie dzieciom. Prze wejściu oczywiście uwagę skupia magiczny dom - jego wnętrze i zjawiska w nim panujące zachwyciły nas w tym roku tak samo jak poprzednio. Naprawdę warto tam wejść.

magiczny dom

Woda dla ochłody

Jeśli wybieracie się do Farmy Iluzji w ciepły dzień to nie zapomnijcie o stroju kąpielowym, będziecie mogli ochłodzić się razem z dziećmi w strefie wodnej. My niestety nie wiedzieliśmy, że Farma Iluzji gwarantuje także takie typowo wakacyjne atrakcje i nie byliśmy odpowiednio wyposażeni.


Farma iluzji opinia

Nowy Park Trampolin na Farmie Iluzji

Tegoroczną atrakcją był także nowy park trampolin - niesamowita frajda dla dzieciaków. Nad bezpieczeństwem czuwa obsługa, która wpuszcza tylko określoną liczbę dzieci, po pewnym czasie jest zmiana i wchodzą kolejne dzieci. Zdjęcie udało mi się zrobić akurat w momencie takiej wymiany, bo poza tymi krótkimi momentami mini park trampolin jest pełen podskakujących i piszczących z radości dzieci.

Farma iluzji opinia 2017


Farma Iluzji - mini golf

Spokojniejszą od skakania rozrywkę w cieniu drzew zapewnia mini golf - kilkanaście ciekawie zaprojektowanych dołków i bezpłatnie dostępne kije. Trzeba było tylko kupić piłeczkę w automacie - koszt 5 zł. W tym roku spędziliśmy tam sporo czasu - drzewa dawały miły odpoczynek od słońca, a dzieci mogły próbować swoich sił w celowaniu do dołka. Na plus dla mnie było także to, że w tym miejscu było mało zwiedzających i było bardzo spokojnie.

Farma Iluzji opinia

Kopalnia złota - nowość na Farmie Iluzji

Godną uwagi nowością była kopalnia złota. Niepozorny budynek starodawnej kopalni skrywa wiele ciekawych tajemnic, a przeżycia są porównywalne z pobytem w prawdziwej kopalni. Przejazd widną był rewelacyjny - ale nie polecam osobom z klaustrofobią ;-). Nie zdradzę Wam jednak wszystkich sekretów tej kopalni - na pewno Warto do niej zajrzeć. Nie wchodźcie tam bez przewodnika!

Farma iluzji opinia

Kilka fragmentów z naszego pobytu na Farmie Iluzji

Zobaczcie video z naszego pobytu - to oczywiście tylko kilka urywek, ciężko oddać magię tego parku rozrywki na zdjęciach i video - trzeba tam po prostu się pojawić osobiście :-)



Urocze ogródki na Farmie Iluzji

Farma Iluzji to także miejsce, gdzie wszelkie przedmioty są bardzo ładne, zadbane, nawet kosze na śmieci ukryte są w eleganckich drewnianych pojemnikach. Poruszając się po parku możecie np. trafić na urocze małe ogródki, wykonane z niezwykłą starannością, a dodatkowo skrywają ciekawe tajemnice. W pobliżu głównego wejścia jest m.in. ogródek pełen zabawnych surykatek, a w głębi parku, w pobliżu Rezerwatu Smoków (o którym pisałam poprzednio) jest bardzo fajna mini osada gnomów i innych kamiennych stworków.
Farma Iluzji

Przy wejściu warto zapatrzyć się w mapkę, żeby nie ominąć żadnej atrakcji. Ale bez mapy także się nie zgubicie - kierujcie się drogowskazami. Pole dmuchańców zatrzymało nas oczywiście na dłuższą chwilę ;-)

Farma Iluzji opinia

Warto zajrzeć także do ogródka olbrzymów. Ogromne, realistyczne warzywa i owoców porozrzucane przy ścieżce okazały się świetną zabawą dla Aleksa.Farma iluzji  opinia

Farma Iluzji - co warto zjeść.

Na Farmie Iluzji jest kilka punktów gastronomicznych, jednak kolejki i czas oczekiwania jest dość długi, a wybór niezbyt duży. Jest to niewątpliwie jeden z niewielu minusów tego parku rozrywki. Znając warunki w tym roku dobrze zaplanowaliśmy też obiad - nie licząc lodów nie korzystaliśmy z punktów gastronomicznych (spore kolejki i niezbyt duży wybór dla alergika) - mieliśmy własne smaczne kiełbaski, chlebek i ogórki. Na terenie Farmy Iluzji są dostępne liczne miejsca do grillowania, rozpalone ogniska i ruszty nie było bardzo oblegane i bez problemu zorganizowaliśmy sobie smaczny obiadek. Polecam taką formę obiadu, rodzinne grillowanie będzie na pewno większą frajdą niż oczekiwanie na gotowy posiłek przy barze.


farma iluzji opinia

Farma Iluzji - mapka parku 2017

Zobaczcie też całą mapkę - nie opisywałam oczywiście wszystkich atrakcji, chcę Wam zostawić pewien niedosyt ;-) Ale naprawdę polecam Wam odwiedzić Farmę Iluzji, wszystkie szczegóły znajdziecie na ich stronie internetowej. My za rok na pewno się znowu wybierzemy :-)

Farma iluzji opinia



Farma Iluzji. Rozrywka dla każdego - także dla alergika.

2 komentarze
Farma Iluzji. Rozrywka dla każdego - także dla alergika.
Na blogu piszę głównie o alergii, ale jak się zapewne domyślacie, nasze życie nie kręci się wokół tego tematu. Alergia oczywiście narzuca wiele ograniczeń, jednak staramy się korzystać z życia i dostępnych rozrywek zawsze tam, gdzie jest to możliwe.

Tak więc spędziliśmy niedawno bardzo miły dzień w nietypowym parku rozrywki - na Farmie Iluzji. Niektóre z atrakcji robią naprawdę ogromne wrażenie, zarówno na dzieciach jak i dorosłych.

Głównym punktem Farmy Iluzji jest tajemniczy dom, w którym złamane są prawa grawitacji, a wszyscy poruszają się jak po dużej dawce alkoholu ;-).  Dzieci radośnie poddają się dziwnym zjawiskom, a dorośli z trudem się poruszając, jednocześnie próbują wytłumaczyć dzieciom "jak to działa".

Poza tym czeka na Was masa atrakcji angażujących wszystkie zmysły i pobudzających szare komórki, znajdziecie różne łamigłówki, labirynty (np. świetny labirynt luster!), doświadczycie różnych złudzeń optycznych, a dla ciekawskich zainstalowano dużo planszy edukacyjnych. Park warto zwiedzać spokojnie i robić dużo przerw, inaczej od nadmiaru wrażeń może rozboleć Was głowa. Oprócz rozrywek angażujących szare komórki, jest oczywiście też ogromny wybór tych standardowych - dzieci mogą przejechać się mini ciuchcią, poskakać na ogromnych dmuchańcach, trampolinach, czy skorzystać z parku linowego. Dorośli i starsze dzieci mogą spróbować np. strzelania z łuku sportowego. Fajne wrażenie robi też spotkanie ze smokami - są naprawdę ładnie wykonane. Podobało mi się, że oprócz typowych kolorowych rozrywek były też miejsca spokojniejsze i umożliwiające wyciszenie jak np. ścieżka zdrowia czy możliwość przepłynięcia się tratwą. Dodatkowo można obejrzeć pokazy magika, skorzystać z malowania buziek czy innych ciekawych propozycji. Teren jest bardzo duży, jeśli wiec zmęczy Was hałas, można znaleźć spokojniejsze miejsce na uboczu i odpocząć np. na kocu.

Zdjęcia nie oddają fantastycznych wrażeń, jakie na Was czekają na Farmie Iluzji. Tak więc warto tam pojechać i zbadać wszystko osobiście. Na wycieczkę koniecznie zarezerwujcie sobie cały dzień. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie Farmy Iluzji.

farma iluzji opinie

farma iluzji dom

farma iluzji opinie

farma iluzji opinie

farma iluzji atrakcje

farma iluzji













Farma Iluzji okiem alergika:

Alergia na pyłki - Park mieści się ok 80 km od Warszawy, wśród lasów i pól, więc przy alergii na pyłki lepiej się tam wybrać dopiero w sierpniu, albo po deszczowych dniach. My skorzystaliśmy z tej drugiej opcji - deszcz spisał się na medal, bo nie było mi potrzebne więcej chusteczek niż zwykle. Uwaga - nie wybierajcie się jednak w deszczowy dzień, bo większość atrakcji jest pod gołym niebem!

Alergia pokarmowa - niestety, nie można liczyć na dania dla alergików, jedzenie jest typowo barowe (z bezpiecznych dań były frytki ;). Obiecującą propozycją był łosoś z pieca podawany z ziemniakami, ale niestety tego dania już nie było. Natomiast jeśli nie macie alergii pokarmowej, to na pewno znajdziecie coś dla siebie, bo wybór dań był całkiem spory. Możliwe że w szczycie sezonu będzie otwartych tam więcej punktów gastronomicznych i wybór posiłków będzie większy. Na szczęście na terenie Parku są dostępne darmowe miejsca do grillowania i miejsca na ogniska, więc własny prowiant wydaje się najlepszą opcją dla alergików -  można wziąć np. plastry cukinii, zdrowe kiełbaski, pieczywo do podpieczenia itp, takie smakołyki na pewno każdemu będą smakować na świeżym powietrzu.

Zajrzyjcie też do naszej nowej relacji z 2017 roku - na Farmie Iluzji pojawiły się nowe atrakcje :-)

Rymanów Zdrój - spacer z małym dzieckiem - Kalwaryjska ścieżka

Brak komentarzy
Rymanów Zdrój - spacer z małym dzieckiem - Kalwaryjska ścieżka
Spędziliśmy krótkie wakacje w Rymanowie Zdrój, który oferuje nam uzdrowiskowy klimat i bardzo czyste powietrze. Pogoda momentami była idealna jak na kwiecień, staraliśmy się więc jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. W Rymanowie musiało być znacznie mniej pyłków niż było w Warszawie i okolicy - nie muszę znać wyników stężenia - po prostu nie kichałam i nie musiałam brać leków antyhistaminowych. Bajka! Możliwe, że to dzięki temu, że okoliczne lasy to przede wszystkim buki, drzewa iglaste i masa pięknie kwitnących dzikich drzewek owocowych (czyli gatunki uczulające rzadko). Widziałam tylko pojedyncze brzozy i leszczyny, więc moi główni "wrogowie" byli w zdecydowanej mniejszości, a trawy jeszcze na szczęście nie kwitną. O samym Rymanowie Zdrój i jego korzyściach dla alergików napiszę wkrótce więcej, a tymczasem propozycja krótkiej lecz malowniczej trasy spacerowej na rozgrzewkę dla "miastowych". Tę trasę bez większych problemów powinien przejść przeciętny trzylatek, a dla starszego dziecka będzie to po prostu atrakcyjny spacer.

Nasza trasa to fragment tzw Kalwaryjskiej ścieżki. Pełna trasa tej ścieżki prowadzi z Rymanowa Zdrój przez Kalwarię do Rymanowa i ma ok 4km (ale to tego trzeba doliczyć trasę powrotną). My zdecydowaliśmy się przejść tylko część tej trasy, cały spacer z dwoma postojami, spokojnym tempem zajął nam ok 3 godziny. Najlepiej założyć obuwie turystyczne, ale w trampkach też przejdziecie tę trasę bez żadnych problemów (o ile oczywiście jest sucho).

Spacer rozpoczyna się od ulicy Ogrodowej, która odchodzi od głównej ulicy Zdrojowej. Ulica Ogrodowa prowadzi po górę, idziemy wzdłuż niebieskich znaków. My nie skręciliśmy od razu na szlak, tylko poszliśmy ulicą Ogrodową na samą górę, doszliśmy w ten sposób aż do lasu (jeśli macie malutkie dzieci jeszcze w wózkach, to do tego miejsca można przejść się na spacer z wózkiem i też podziwiać piękny widok). My w jedną stronę szliśmy malowniczą, wąską ścieżką, która nie była oznakowana i dopiero na górze łączy się z oznakowanym szlakiem. Nasza ścieżka zaczęła się tuż za ścianą lasu wąskim mostkiem. Następnie wspinaliśmy się w górę, po drodze przechodząc przez kolejny mostek.

Otaczał nas piękny las bukowy, z młodymi wiosennymi listkami, co chwila spotykaliśmy kępy kwiatów, szumiał malutki strumyczek. Przypomniały mi się czasy studenckich wędrówek po Bieszczadach. Po kilku minutach doszliśmy do pozostałości starego wyciągu narciarskiego, następnie szliśmy pod górę wzdłuż ściany lasu szlakiem zniszczonego orczyka.
Już tam mamy możliwość podziwiać piękny widok. Następnie wspinamy się na samą górę, tam znajdują się ławeczki i trafiamy na oznakowane szlaki. O tej porze roku tuż obok kwitły liczne dzikie drzewka owocowe. Dalej szliśmy już zgodnie ze szlakiem niebieskim, w kierunku miejscowości Rymanów, poszliśmy jeszcze kilkaset metrów już bez wspinania, zrobiliśmy postój i posiedzieliśmy trochę na nasłonecznionej polanie w otoczeniu kwitnących krzewów i zdecydowaliśmy się na powrót. Wracaliśmy całą drogę już zgodnie z niebieskim szlakiem, trasa była typowo podgórska - dość szeroka, lekko gliniasta, momentami śliska, jednak dość łagodna. Aleks oczywiście większość powrotnej drogi zbiegał jak mała kózka :-)


rymanów zdrój spacer

rymanów zdrój dla dzieci

  rymanów zdrój ścieżka turystyczna

rymanów zdrój szlak turystyczny


rymanów zdrój ścieżka spacerowa


rymanów zdrój spacer z dzieckiem



Kopalnia soli w Bochni - wycieczka dla alergika

Brak komentarzy
Kopalnia soli w Bochni - wycieczka dla alergika
W trakcie pobytu w Rabce zaplanowaliśmy zwiedzanie bliższych i dalszych atrakcji turystycznych. Pogoda była kapryśna, więc szukałam ciekawych miejsc nie tylko na świeżym powietrzu. Jedna z wycieczek zaprowadziła nas około 200 metrów pod ziemię, do najstarszej kopalni soli w Polsce, gdzie opady nie miały większego znaczenia, a temperatura przez cały rok jest taka sama.

kopalnia soli alergia

Zwiedzanie kopalni soli w Bochni z małymi dziećmi jest jak najbardziej możliwe - informacje praktyczne:

  • 3-4 letnie dziecko powinno bez większych problemów samodzielnie przejść trasę, młodsze może trzeba będzie przenieść przez część trasy, przede wszystkim ze względu na dużą ilość schodów do pokonania (ok 700 schodów)
  • zwiedzanie odbywa się spokojnym tempem, przewodnik pilnuje żeby nikt nie został w ciemnych korytarzach, a krótkie postoje są mniej więcej co kilku minut (pogadanki o historii kopalni i pokazy multimedialne). Pobyt pod ziemią trwa ok 3 godziny.
  • temperatura w kopalni wynosi ok 14-16 stopni a powietrze ma sporą wilgotność, należy więc zadbać o odpowiednie ubranie. Pełne buty, długie spodnie, kurtka typu trekingowego lub nawet zwykła ortalionowa, dla wrażliwców może się przydać cienka czapka lub opaska na uszy.
  • przez pierwsze 1,5 - 2 godziny zwiedzania nie ma dostępu do toalety - warto zabrać ze sobą pieluszkę w razie czego. Toaleta znajduje się w komorze Ważyn. 
  • w komorze Ważyn jest ok 40 minut czasu wolnego, jest tam boisko, piłki i mały plac zabaw, jest też barek, w którym można kupić napoje, przekąski, pizzę i kilka dań typu fast food.
  • w trakcie przerwy w komorze Ważyn można zjechać z bardzo długiej podziemnej zjeżdżalni (małe dzieci tylko z rodzicami)
  • trasę w drugą stronę odbywa się podziemną ciuchcią - duża frajda dla dzieci - tylko nie mówcie dziecku o przejażdżce ciuchcią na początku zwiedzania, chyba że chcecie co chwila odpowiadać na pytanie "no kiedy będziemy jechać ciuchcią" ;-)
  • jeśli trudność trasy jest zbyt duża dla Was lub dziecka, możecie wykupić po prostu 3-godzinny pobyt w komorze Ważyn, ominie Was co prawda zwiedzanie kopalni, ale skorzystacie z leczniczego mikroklimatu.

Ograniczenia:

  • zjazdu do kopalnie nie poleca się osobom z klaustrofobią (głównie ze względu na windę/klatkę, którą zjeżdża się dość długo), a także osobom ze stanami lękowymi lub pod wpływem alkoholu
  • istnieje też kilka przeciwwskazań medycznych do zjazdu do kopalni - m.in. niewydolność krążeniowa i oddechowa

Kopalnia soli - idealny mikroklimat dla alergika

A teraz najważniejsza informacja dla nas - kopalnia soli Bochnia to nie tylko niesamowita atrakcja turystyczna - ale także ogromna korzyść dla zdrowia. Podziemny mikroklimat jest szczególnie polecany we wspomaganiu leczenia osób z chorobami dróg oddechowych (w tym alergicznymi):

  • astma oskrzelowa
  • alergie wziewne
  • nawracające lub przewlekłe zapalenia oskrzeli i płuc
  • przewlekła obturacyjna choroba płuc (PoChP)
  • rozstrzenie oskrzeli
  • nawracające schorzenia laryngologiczne (zapalenia zatok, gardła, nosa, krtani)

Powietrze w kopalni jest wolne od alergenów (bajka!), czyste bakteriologicznie, ma wysoką wilgotność ok 80%, dużą zawartość chlorku sodu, a zatem dobrze nawilża drogi oddechowe. Zawiera także inne pierwiastki m.in. magnez, mangan i wapń.
Taka naturalna metoda leczenia nazywa się subterraneoterapią. Lecznicze właściwości wynikają ze specyficznych warunków i mikroklimatu panującego w bocheńskiej kopalni. Kilkugodzinne zwiedzanie oczywiście nikogo nie wyleczy, ale będzie miało podobne działanie jak np. inhalacje solankowe. Natomiast żeby umożliwić lepsze działanie zdrowotne, można wykupić pobyty nocne - noclegi odbywają się w komorze Ważyn - 250 metrów pod ziemią, wówczas oddziaływanie tego mikroklimatu na drogi oddechowe będzie najlepsze. Organizowane są także różne pobyty lecznicze / inhalacyjne polegające na przebywaniu w kopalni kilka godzin dziennie przez szereg dni (więcej informacji o takich pobytach znajdziecie tutaj).
Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła udać się z Aleksem do tej kopalni na trochę dłuższy pobyt, szczególnie marzy mi się to wiosną, byłaby idealna ucieczka w sezonie pylenia, który zwykle spędzam z toną chusteczek.

A poniżej nasza krótka fotorelacja - ze względu na sztuczne oświetlenie w kopalni amatorowi ciężko jest zrobić dobre zdjęcia, mam jednak nadzieję, że choć trochę zachęcą Was do odwiedzenia tego miejsca. Ja na pewno tam wrócę, mimo lekkiego stresu jaki stanowi dla mnie zjazd windą ;-)

kopalnia soli alergia
Główny korytarz jest dobrze oświetlony, ale trasa zwiedzania przebiega też przez mroczne, bardziej klimatyczne korytarze. W trakcie zwiedzania zapoznacie się z historią kopali i obejrzycie ciekawe multimedialne wykłady.



Będziecie mieć okazję odwiedzić wyjątkową kaplicę - jedyna przez której środek przejeżdża pociąg. W kaplicy możecie podziwiać rzeźby z soli, które zobaczycie także w innych punktach kopalni.

kopalnia soli alergia
Tak..tam nie ma zasięgu żadna sieć komórkowa. Na próżno poszukiwania choćby jednej kreseczki. A ile ciekawych wpisów na fb Was ominie przez te 3 godziny pod ziemią...cóż, zastanówcie się dobrze, zanim podejmiecie to ryzyko odcięcia się od świata :-)

kopalnia soli alergia
Po drodze obejrzycie zdjęcia z czasów, gdy jeszcze wydobywano sól z kopalni (pracowały w niej także konie), a w komorze Ważyn warto przyjrzeć się mapie, która świetnie pokazuje na jakiej głębokości się znaleźliście.

W komorze Ważyn odpoczniecie po zwiedzaniu, możecie się posilić w barze, pograć w piłkę,  a także zjechać super długą zjeżdżalnią. Na koniec czeka Was przejażdżka podziemną ciuchcią z powrotem do windy. Kopalnia organizuje także pobyty w komorze Ważyn bez zwiedzania, co może być doskonałą opcją dla osób, które nie chcą/nie mogą długo spacerować, ale chciałyby skorzystać ze zdrowego mikroklimatu kopalni.

Koniecznie zajrzyjcie na stronę internetową kopalni w Bochni - znajdziecie tam pełną ofertę, praktyczne informacje i opisy tras turystycznych.
no
no